Nowy podatek dla firm? Nawet 80 mld zł rocznie na wojsko

Autorzy koncepcji podkreślają, że inicjatywa wynika z obecnej sytuacji międzynarodowej i rosnących potrzeb w zakresie obronności. Wskazują, że Polska powinna w większym stopniu finansować bezpieczeństwo z własnych środków, zamiast polegać wyłącznie na zewnętrznych źródłach.
Według ich analiz krajowa gospodarka jest wystarczająco silna, by wygenerować dodatkowe fundusze, jeśli zostaną odpowiednio zaprojektowane mechanizmy fiskalne.
Kto zapłaci nową daninę?
Propozycja zakłada objęcie opłatą największych przedsiębiorstw – tych, których globalne przychody przekraczają 1 mld euro. Nowa danina miałaby wynosić 4 proc. od obrotu osiąganego w Polsce.
Jednocześnie z podstawy opodatkowania wyłączony zostałby eksport, aby nie osłabiać konkurencyjności polskich produktów na rynkach zagranicznych. Firmy objęte opłatą zostałyby też zwolnione z podatku CIT.
Większość zapłacą zagraniczne koncerny
Z analiz przedstawionych przez autorów wynika, że aż około 80 proc. podmiotów objętych nowym mechanizmem stanowiłyby firmy zagraniczne działające w Polsce. Pozostałe 20 proc. to duże przedsiębiorstwa krajowe.
Fundacja zwraca uwagę, że znacząca część zysków wypracowywanych w Polsce trafia dziś za granicę. Szacunkowo może to być nawet 150–180 mld zł rocznie, które są jedynie częściowo opodatkowane.
Twórcy projektu przekonują, że nowa opłata byłaby łatwa w naliczaniu i jednocześnie trudna do unikania. Mechanizm miałby wykorzystywać rozwiązania znane już z systemu VAT oraz podatków cyfrowych.
Wyrównanie konkurencji i wsparcie armii
Zdaniem autorów opłata obronnościowa mogłaby nie tylko zwiększyć wpływy do budżetu, ale też poprawić warunki konkurencji na rynku. Miałaby ograniczyć przewagę dużych międzynarodowych koncernów nad mniejszymi polskimi firmami.
Zgodnie z założeniami środki z nowej daniny trafiałyby głównie na finansowanie zakupów uzbrojenia, w tym także sprzętu ze Stany Zjednoczone.
Autorzy podkreślają, że podobne rozwiązania funkcjonują już w innych krajach, co może zwiększyć szanse na akceptację projektu na poziomie Unii Europejskiej. Na razie jednak propozycja pozostaje koncepcją, która dopiero rozpoczyna publiczną debatę.
źr. wPolsce24 za money.pl











