Polska

UE chce wprowadzić SAFE II – miliardy za cenę kontroli nad państwami

opublikowano:
Manifestacja KOD pod hasłem „Chcemy być SAFE!” przed Pałacem Prezydenckim w Warszawie
Manifestacja KOD pod hasłem „Chcemy być SAFE!” przed Pałacem Prezydenckim w Warszawie (fot. PAP Paweł Supernak)
W instytucjach unijnych ruszyły wstępne rozmowy nad kolejną odsłoną programu zbrojeniowego – tzw. SAFE II. Jak ujawniła pełnomocniczka rządu Magdalena Sobkowiak-Czarnecka, zainteresowanie nową wersją mechanizmu mają zaczynać wykazywać nawet te państwa, które jeszcze niedawno były wobec niego sceptyczne. Oficjalnie chodzi o bezpieczeństwo i wspólne finansowanie obronności. W praktyce – to może być coś znacznie więcej.

Powrót projektu, który już budził ogromne kontrowersje

Program SAFE (Security Action for Europe) to unijny mechanizm pożyczkowy wart około 150 miliardów euro, z którego Polska miałaby otrzymać nawet 43,7 miliarda euro kredytu. Rząd przekonuje, że większość tych środków trafiłaby do krajowego przemysłu zbrojeniowego.

Problem polega na tym, że SAFE od początku wywoływał spór polityczny. Krytycy wskazują na ryzyko wzrostu zadłużenia, uzależnienia od unijnych mechanizmów finansowych oraz potencjalnego ograniczenia suwerenności w obszarze strategicznym, jakim jest obronność.

Decyzja prezydenta o zawetowaniu ustawy wdrażającej SAFE tylko podkreśliła skalę tych wątpliwości.

SAFE II – nagła zmiana narracji

Dlatego też część państw, głównie z  południa Europy, nie widziała potrzeby uczestnictwa w programie. Dziś –  pełnomocniczka rządu sugeruje, że te kraje – „pukają i pytają”, czy będą kolejne środki .

Co się zmieniło? Oficjalnie – sytuacja geopolityczna. Nieoficjalnie – może chodzić o wywarcie dodatkowej presji na kraje UE, które deklarowały udział w projekcie SAFE. 

SAFE zaczyna przypominać mechanizm znany z innych unijnych projektów: najpierw propaganda sukcesu, a gdy pojawia się opór, próba wywarcia presji na sceptycznych. 

Mechanizm finansowy czy narzędzie wpływu?

Kluczowy problem SAFE (i potencjalnie SAFE II) polega na jego konstrukcji. To nie są bezzwrotne granty, lecz pożyczki – choć w założeniach preferencyjne, to jednak uzależnione od oprocentowania i kursu euro. Oznacza to realne zobowiązania finansowe państw.

Jednocześnie Komisja Europejska zachowuje narzędzia kontroli wydatkowania środków. Podobnie jak w przypadku KPO mówimy tu o „warunkowości” - system audytu i nadzoru daje Brukseli istotny wpływ na sposób realizacji inwestycji.

W efekcie powstaje pytanie: czy mówimy jeszcze o wsparciu, czy już o stopniowym przesuwaniu kompetencji w stronę instytucji unijnych? Także w zakresie do tej pory przynależnej państwom członkowskim, czyli obronności. 

SAFE II jako projekt polityczny

Pojawienie się koncepcji SAFE II może mieć również wymiar czysto polityczny.

Po pierwsze – pozwala utrzymać temat „bezpieczeństwa europejskiego” jako centralny element debaty publicznej. Po drugie – daje możliwość przedstawienia Unii Europejskiej jako głównego gwaranta bezpieczeństwa, co wzmacnia jej pozycję wobec państw narodowych. Po trzecie – może być próbą przykrycia sporów wokół pierwszej edycji programu.

W tym kontekście SAFE II nie wydaje się być odpowiedzią na realne potrzeby, a raczej próbą wzmocnienia politycznego przekazu: „więcej Europy = więcej bezpieczeństwa”.

Polska między pieniędzmi a suwerennością

Polska znajduje się w szczególnej sytuacji – jako potencjalnie największy beneficjent programu . To oznacza ogromną pokusę skorzystania ze środków, ale też największe ryzyko.

Z jednej strony – modernizacja armii jest konieczna. Z drugiej – sposób jej finansowania i warunki uczestnictwa w programie mogą mieć długofalowe konsekwencje.

SAFE II nie jest jedynie techniczną kontynuacją programu finansowania obronności. To element szerszego procesu – budowania nowych mechanizmów zależności finansowej i politycznej w ramach Unii Europejskiej.

W obecnej formie projekt budzi poważne wątpliwości:

  • zwiększa zadłużenie państw,

  • wzmacnia rolę instytucji unijnych w obszarze obronności,

  • może służyć celom politycznym i propagandowym.

Jeśli SAFE ma być realnym wsparciem dla bezpieczeństwa Europy, wymaga znacznie większej przejrzystości i gwarancji zachowania suwerenności państw członkowskich.

W przeciwnym razie stanie się kolejnym przykładem tego, jak pod hasłem „wspólnego dobra” buduje się mechanizmy centralizacji władzy.

źr. wPolsce24 

Polska

„Knajacki styl bycia” i salonowe układy. Leszek Miller bezlitośnie obnaża Włodzimierza Czarzastego

opublikowano:
0f0497190a814473bc6a7ef5fca1a7e0-fotor-20260928171731
Bumerang z pola. Jak Miller bez litości zaorał Czarzastego jego własnym cytatem (fot. fratria/zrzut ekranu X)
W polityce padają różne słowa, ale gdy były premier i wieloletni lider lewicy w taki sposób podsumowuje urzędującego wicemarszałka Sejmu, trudno przejść obok tego obojętnie. W porannej rozmowie Roberta Mazurka w Kanale Zero Leszek Miller bez ogródek zrecenzował postać Włodzimierza Czarzastego, ukazując wizerunek daleki od lansowanego w mediach obrazu „światłego europejskiego socjaldemokraty”.
Polska

Skradzione auta warte ponad 10 mln zł. Wielka akcja CBŚP i 10 osób w rękach policji

opublikowano:
Kradli w Niemczech na potęgę. CBŚP rozbiło grupę, straty sięgają ponad 10 mln zł
Ponad 10 milionów złotych strat i 50 skradzionych aut. Finał operacji CBŚP na Dolnym Śląsku (fot. CBŚP)
Ponad rok intensywnej pracy operacyjnej, 10 zatrzymanych osób i straty przekraczające 10 milionów złotych. Funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji uderzyli w zorganizowaną grupę przestępczą zajmującą się masowymi kradzieżami aut na terenie Niemiec oraz ich demontażem w Polsce.
Polska

Zamienił KO na PiS! Zaskakujący transfer polityczny stał się faktem

opublikowano:
Logo PiS i KO
Samorządowiec przechodzi z KO do PiS. ((fot. Fratria)
Podczas konferencji prasowej w Kielcach wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości Anna Krupka poinformowała o powiększeniu reprezentacji partyjnej w sejmiku województwa świętokrzyskiego. Nowym radnym klubu PiS został Waldemar Wrona, który w wyborach samorządowych w 2024 roku uzyskał mandat z list Koalicji Obywatelskiej.
Polska

Wpisali Ukrainę do polskiej Konstytucji? Kolejny furiacki atak kamaryli Tuska na prezydenta. Aż trudno uwierzyć

opublikowano:
Prezydent Karol Nawrocki ma niesamowitych przeciwników politycznych. Zapewne sam zastanawia się jak daleko zabrną w absurdzie konstruując kolejne ataki na niego
Prezydent Karol Nawrocki ma niesamowitych przeciwników politycznych. Zapewne sam zastanawia się jak daleko zabrną w absurdzie konstruując kolejne ataki na niego (Fot. Fratria)
Przedstawiciele rządu Donalda Tuska oraz ich zaplecze polityczne osiągają kolejne poziomy medialnego amoku w atakach na prezydenta Karola Nawrockiego. Po mocnym i merytorycznym przemówieniu głowy naszego państwa na forum Zgromadzenia Ogólnego ONZ w Nowym Jorku, Radosław Sikorski i Roman Giertych przypuścili furiacki atak. Zarzucają prezydentowi... łamanie polskiej Konstytucji. Powód? W przemówieniu rzekomo zabrakło wprost słowa „Ukraina”. Czy w politycznym zacietrzewieniu ekipy rządzącej istnieją jeszcze jakiekolwiek granice obciachu i absurdu?
Polska

Polacy płacą jedną z najwyższych stawek za prąd w Europie. Mieliśmy mieć tani prąd z OZE, płacimy najwięcej w UE

opublikowano:
Załapana para trzyma rachunek za prąd
Prawda o „sukcesie” OZE wyszła na jaw. Obajtek bezlitośnie: Rząd chwali się wiatrakami, Polacy płacą krocie (fot. grafika generowana przez AI)
Rząd Donalda Tuska od miesięcy buduje narrację wokół rzekomej rewolucji OZE, ogłaszając przekroczenie progu 50% mocy zainstalowanej w odnawialnych źródłach. Rzeczywistość milionów polskich rodzin wygląda jednak zupełnie inaczej: drenaż portfeli i jedne z najwyższych rachunków za prąd w całej Unii Europejskiej. Daniel Obajtek w mocnym wpisie ujawnił przemilczaną stronę zielonej transformacji.
Polska

Szok na stacjach benzynowych. W Szwecji paliwo tańsze niż w Polsce. Obajtek przypomina obietnice Tuska

opublikowano:
Zdjęcie z wpisu Daniala Obajtka na tle terenu w Szwecji
(fot AI/X)
W Szwecji litr benzyny kosztuje w przeliczeniu niespełna 6,80 zł. Tymczasem polscy kierowcy przy dystrybutorach wciąż przecierają oczy ze zdumienia, a obietnice premiera Donalda Tuska o paliwie za 5,19 zł okazały się jedynie przedwyborczą mrzonką. Do sprawy w ostrych słowach odniósł się były prezes PKN Orlen, Daniel Obajtek, publikując wymowne zdjęcie z zagranicy.