Tragedia w Szpitalu na Madalińskiego - nowe informacje w sprawie śmierci kobiety w ciąży

Ciężarna kobieta, która zgłosiła się na rutynowy zabieg, zmarła, kiedy zamiast tlenu podano jej podtlenek azotu - gaz całkowicie nieodpowiedni do podawania w czasie znieczulenia i oddychania wspomaganego. Pacjentka, w 14. tygodniu ciąży i jej nienarodzone dziecko, zmarli po dziesięciu dniach walki o życie w innym szpitalu, do którego kobieta została przetransportowana w stanie głębokiej nieprzytomności.
Nowe ustalenia, ujawnione m.in. przez „Gazetę Wyborczą”, wskazują, że to lekarz anestezjolog, który prowadził zabieg, sam wezwał policję po tym tragicznym błędzie. Interweniował, domagając się zabezpieczenia sprzętu medycznego z sali operacyjnej, ponieważ podejrzewał nieprawidłowe działanie instalacji medycznej. Funkcjonariusze policji jednak nie zabezpieczyli urządzenia, argumentując, że nie mają uprawnień ani wiedzy do pracy z zaawansowanym sprzętem medycznym.
Co spowodowało fatalną pomyłkę?
Według doniesień śledczych, pomyłka mogła nastąpić nie w centralnej instalacji gazowej, która ma zabezpieczenia, lecz w samej kolumnie anestezjologicznej, gdzie montaż i serwis wykonują firmy zewnętrzne. Końcówki tych urządzeń są podobne, co zwiększa ryzyko błędów technicznych - szczególnie, gdy nadzór nad serwisem jest nieskuteczny lub realizowany przez różne podmioty.
Czy to już kryzys bezpieczeństwa?
Trzeba zadać kluczowe pytania: czy w polskich szpitalach standardy bezpieczeństwa są wystarczające, skoro tak podstawowy błąd - podanie złego gazu - prowadzi do śmierci pacjentki i jej nienarodzonego dziecka? Jak to możliwe, że instalacje medyczne, od których zależy życie człowieka, są narażone na błędy serwisu i montażu, bez realnego nadzoru?
To nie jest tylko tragiczna pomyłka, to być może symptom głębszego kryzysu bezpieczeństwa pacjentów w polskich placówkach medycznych. Jak pokazują wydarzenia, lekarze pracują coraz częściej jako pracownicy kontraktowi, a nie etatowi, co komplikuje odpowiedzialność placówek za działania personelu i sprzęt.
Wobec tej tragedii nie wystarczą słowa żalu. Polska musi postawić na realne standardy procedur i nadzoru nad sprzętem medycznym oraz zapewnić, by każdy pacjent mógł ufać, że zostanie przyjęty do szpitala i leczony tam bez ryzyka tragicznych błędów technicznych. To kwestia cywilizacyjna, fundamentalna dla praw pacjenta i bezpieczeństwa zdrowotnego obywateli.
źr. wPolsce24 za "Gazeta Wyborcza", rmf24.pl











