Nocny koszmar na juwenaliach. Policja musiała interweniować, są ranni i zatrzymania

Do niebezpiecznych scen doszło w czwartek wieczorem. Według relacji organizatorów, sytuacja wymknęła się spod kontroli, gdy znacznie większa niż zwykle liczba osób (w tym spoza społeczności akademickiej) nie została wpuszczona na teren koncertów z powodu zamknięcia bram.
Tłum nie dostosował się do poleceń ochrony i regulaminu wydarzenia. Doszło do sforsowania barier oraz szturmowania płotu, co stworzyło bezpośrednie zagrożenie dla uczestników przebywających na terenie imprezy. Ochrona nie była w stanie samodzielnie opanować agresywnego tłumu, co zmusiło organizatorów do wezwania policji i podjęcia decyzji o natychmiastowym przerwaniu koncertu.
Atak na funkcjonariuszy i zniszczone radiowozy
Interwencja policji spotkała się z agresją napastników. W kierunku funkcjonariuszy rzucano butelkami oraz kamieniami, w wyniku czego uszkodzone zostały dwa policyjne radiowozy.
W związku z zajściami zatrzymano 17-latka, który usłyszał już prokuratorskie zarzuty. Odpowie on za naruszenie nietykalności cielesnej policjanta oraz zranienie funkcjonariusza. Młodemu mężczyźnie grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności. Po przesłuchaniu został zwolniony do domu, jednak objęto go dozorem policyjnym.
Co dalej z juwenaliami w Gliwicach?
Mimo czwartkowego incydentu, organizatorzy podjęli decyzję o kontynuowaniu imprezy. W piątek juwenalia odbywały się zgodnie z planem, a dziś ma nastąpić ich oficjalne zakończenie.
W wydanym komunikacie organizatorzy przypomnieli, że wtargnięcie na teren imprezy masowej po zamknięciu wstępu jest przestępstwem i zaapelowali o przestrzeganie zasad bezpieczeństwa, by uniknąć powtórki z dramatycznych wydarzeń.
źr. wPolsce24 za RMF24











