Polska

Już wszystko jasne. Nie chciałeś zadłużania Polski w ramach SAFE? Jesteś ruskim agentem!

opublikowano:
Władysław Kosiniak-Kamysz pewnie myśli, że właśnie "zdemaskował" krytyków pożyczki w ramach SAFE. Dyskusja zakończona
Władysław Kosiniak-Kamysz pewnie myśli, że właśnie "zdemaskował" krytyków pożyczki w ramach SAFE. Dyskusja zakończona (Fot. PAP/Radek Pietruszka)
Rząd Tuska i Kosiniaka-Kamysza właśnie ustanowił nowy standard debaty publicznej. Jeśli masz wątpliwości co do sensowności brania 43,7 miliarda euro pożyczki na 45 lat w obcej walucie, przy zmiennym oprocentowaniu, w sytuacji rekordowego deficytu budżetowego i dramatycznego wyludniania się kraju – gratulacje. Zostałeś właśnie wpisany w rejestr „operacji wpływu ze wschodu”.

Wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz i jego ludzie ogłosili z powagą, że krytyka programu SAFE to nie zwykła debata, tylko „wrogie działanie”, „operacja dyskredytująca” inspirowana lub realizowana ze wschodu. Ekspert ds. cyberbezpieczeństwa Piotr Łuczuk wezwany na pomoc przez PAP posłusznie potwierdził: tak, można podejrzewać, że to robota Rosjan, bo przecież „podważa istotę inwestowania w obronność”.

Z propozycji SAFE 0 procent niestety nic nie zrozumieli

I tyle. Dyskusja zamknięta. Nie ma znaczenia, że wielu ekonomistów, analityków i polityków (w tym prezydent i prezes NBP) od miesięcy wskazywało realne ryzyka:

  • gigantyczne zadłużenie w euro na kilkadziesiąt lat,
  • ryzyko wzrostu kosztów obsługi długu przy zmianie stóp procentowych,
  • dodatkowe obciążenie budżetu w czasach, gdy Polska już tonie w deficycie,
  • pytanie o sens zaciągania długu za granicą, gdy można było wykorzystać inne mechanizmy (m.in. propozycje NBP o wykorzystaniu niezrealizowanego zysku na złocie, ale z tej propozycji kamaryla Tuska nic niestety nie zrozumiała).

Te argumenty zostały zignorowane. Zamiast merytorycznej odpowiedzi – etykietka „ruski agent”. To nie jest przypadek. To klasyczna strategia totalnej polaryzacji i zamykania ust. Zamiast odpowiadać na konkrety rząd woli ogłosić, że każdy, kto pyta, pracuje dla Kremla.

Ta operacja się nie uda

Ale rząd w ten sposób rząd sam sobie strzela w stopę. Polacy nie są idiotami. Widzą rekordowy dług publiczny, widzą demograficzną zapaść, widzą rosnące wydatki i coraz większą zależność od zagranicznego finansowania. I mają prawo pytać, czy branie kolejnego ogromnego kredytu w UE to na pewno najrozsądniejszy sposób na wzmocnienie armii.

Zamiast tego dostajemy propagandę: „Kupujemy sprzęt za 120 mld zł, więc jak możecie mówić o rozbrajaniu?” – mówi Kosiniak-Kamysz. Tylko że nikt poważny nie mówi o „rozbrajaniu”. Mówi o ryzyku finansowym, o braku transparentności i o tym, że można było to zrobić inaczej – bez wystawiania przyszłych pokoleń na ryzyko walutowe i odsetkowe.

Rządząca koalicja najwyraźniej zapomniała, że prawdziwy dialog z obywatelami nie polega na wrzucaniu ich do worka „rosyjskiej dezinformacji”. To najkrótsza droga do utraty resztek zaufania. A może właśnie o to chodzi? Żeby nie dyskutować o meritum, tylko uciszyć głosy krytyczne etykietką agenta wpływu. Już wszystko jasne.

żr. wPolsce24 za PAP

Polska

Dożywotni zakaz, 2 promile i 133 km/h na liczniku. Drogowy recydywista aresztowany

opublikowano:
pirat
Pędził 133 km/h z dożywotnim zakazem i 2 promilami. Sąd aresztował 36-latka (fot. policja)
Wyprzedzanie na podwójnej ciągłej, 133 km/h przy ograniczeniu do 90 km/h, niemal dwa promile alkoholu we krwi oraz aktywny, dożywotni sądowy zakaz kierowania - to bilans skrajnie niebezpiecznej jazdy 36-letniego kierowcy dostawczego Volkswagena. Mężczyznę na drodze krajowej namierzyli lubartowscy policjanci w nieoznakowanym radiowozie, a finał tej brawurowej ucieczki przed zdrowym rozsądkiem rozegrał się w sądzie, który podjął decyzję o trzymiesięcznym areszcie.
Polska

„Polak w Polsce gospodarzem”. Prezydent dołącza do Marszu Niepodległości

opublikowano:
mid-26b05503
11 listopada: Karol Nawrocki idzie w Marszu Niepodległości (fot. PAP/Paweł Supernak)
Kulminacja konfliktu o Trybunał Konstytucyjny napędza frekwencję na tegorocznym Marszu Niepodległości. W momencie bezprecedensowego starcia wokół sędziów i obecności policji w TK, swój udział w wydarzeniu ogłosił prezydent Karol Nawrocki — wysyłając czytelne ostrzeżenie pod adresem Donalda Tuska.
Polska

Wjechał hulajnogą wprost pod pędzący pociąg. Maszynista nie miał szans zahamować

opublikowano:
Centymetry dzieliły go od śmierci
Centymetry dzieliły go od śmierci (fot. Polregio)
Na Pomorzu Zachodnim doszło do kolejnego incydentu, który pokazuje skrajny brak odpowiedzialności i lekceważenie podstawowych norm prawa. Mężczyzna poruszający się na hulajnodze wjechał wprost pod pędzący pociąg, ignorując znak STOP. Od tragedii dzieliły go dosłownie centymetry.
Polska

Znany aktor na proteście przed Trybunałem. Ma ważny apel do Polaków

opublikowano:
2510835_4
Aktor i reżyser, Redbad Klynstra, pojawił się wśród manifestujących przed gmachem Trybunału Konstytucyjnego. W „Reducie wPolsce24” artysta podkreślił, że obecność w tym miejscu traktuje jako elementarny obowiązek każdego obywatela, przestrzegając jednocześnie przed niszczeniem fundamentów państwa i mentalnym powrotem do czasów PRL-u.
Polska

Niemiecki ciężki sprzęt na polskich drogach! Oficjalne tłumaczenie ambasady wprawia w osłupienie

opublikowano:
Zdjęcie pojazdu wojskowego na tle żołnierza
Niemcy tłumaczą obecność swoich żołnierzy w Polsce. (fot. pixabay/ screen z X/@jakubiak_marek)
W sieci krążą nagrania i zdjęcia pojazdów niemieckiej armii. Wiarygodności tych scen dodaje fakt, że poseł PiS Dariusz Matecki spotkał pod Sejmem żołnierzy Bundeswehry. Ambasador Niemiec Miguel Berger opublikował oficjalny komunikat, w którym próbował uspokoić nastroje Polaków. Niestety, miało to odwrotny efekt.
Polska

Jan Pietrzak wszedł na scenę i nagle zwrócił się do Jacka Karnowskiego. Padły piękne słowa

opublikowano:
2510704_6
Jacek Karnowski i Jan Pietrzak/Fot. Telewizja wPolsce24
Podczas zorganizowanego przez telewizję wPolsce24 koncertu w obronie Trybunału Konstytucyjnego doszło do wyjątkowego spotkania "barda polskiej sceny" Jana Pietrzaka oraz redaktora naczelnego „Tygodnika Sieci” Jacka Karnowskiego. Ze sceny wybrzmiały nie tylko patriotyczne piosenki, ostre oceny obecnej sytuacji politycznej i wspomnienia historycznych zrywów, ale również bezpośrednie, wzajemne podziękowania za wspólną walkę na łamach prasy.