Polska

Nepotyzm w USC Trzaskowskiego? „Dziedziczenie” stanowisk i pracownicy na posyłki

opublikowano:
AWIK_Ratusz_28092021_02.jpg.jSegrJ-CMv0v43ljQA0A.Rv1o6pXqWh-fotor-20260619141352
Ratusz w Warszawie/Rafał Trzaskowski (fot. fratria/fot. Liudmyla Kazakova)
Warszawski Urząd Stanu Cywilnego stał się prywatnym folwarkiem rodzinnych układów – wynika z ustaleń „Gazety Wyborczej”. Pracownicy przerywają milczenie i opisują mobbing, poniżające praktyki oraz błyskawiczne awanse dla „swoich”. Najgłośniejszym przypadkiem jest Karolina Sorbian-Jamiołkowska, która przejęła stanowisko zastępczyni dyrektora USC bezpośrednio po swojej matce. O całej sytuacji miał wiedzieć prezydent Rafał Trzaskowski, a stołeczny ratusz kategorycznie zaprzecza, by w urzędzie dochodziło do nepotyzmu.

Według relacji pracowników, opublikowanych w "Gazecie Wyborczej", w USC od ponad dwóch dekad działa „system klanowy”. Najbardziej jaskrawym przykładem jest kariera Karoliny Sorbian-Jamiołkowskiej. Przez lata była sekretarzem miasta w Pruszkowie i bliską współpracowniczką prezydenta Pawła Makucha. Po porażce wyborczej koalicji w Pruszkowie Sorbian-Jamiołkowska błyskawicznie znalazła schronienie w Warszawie. 

– Wróciła na jeden dzień. Poprosiła o przeniesienie służbowe do Warszawy i już kolejnego dnia rozpoczęła pracę w tamtejszym USC – relacjonują urzędnicy.

Dostała stanowisko zastępcy kierownika, a po zaledwie półtora miesiąca ówczesna p.o. dyrektora Marzena Stempin awansowała ją na zastępcę dyrektora. Córka zajęła stanowisko matki – Danuty Sorbian, która przez lata piastowała tę samą funkcję.

Do Warszawy trafiła też siostra byłego prezydenta Pruszkowa, która podczas jego kadencji była dyrektorką promocji miasta. Z wykształcenia polonistka, w stołecznym ratuszu została przyjęta na starszego inspektora do Biura Zarządzania Zasobami Ludzkimi, czyli działu kadr. Z kolei zastępcą dyrektora tego biura od lat jest siostra Karoliny Sorbian-Jamiołkowskiej – Patrycja Sorbian-Osuch. W Stołecznym Centrum Bezpieczeństwa pracuje jej siostrzeniec, a w USC – były szwagier.

Szykany i szukanie haków. 21 lat w USC i emerytura

Ewa Danowska, która w USC przepracowała 21 lat, w lutym tego roku odeszła na emeryturę. Wcześniej napisała do radnych miasta i redakcji „Wyborczej” list, w którym opisała nadużycia.

Osoby zgłaszające nieprawidłowości lub dążące do ich usunięcia spotykają się z działaniami o charakterze represyjnym lub dyskredytującym. W szczególności osoby, które wyróżniają się merytorycznie i mają odwagę mówić o nieprawidłowościach w USC, są szykanowane i dyskryminowane, a na niektórych szuka się haków w celu ich zwolnienia" – napisała.

Ratusz zaprzecza. „Zatrudniamy na podstawie kwalifikacji”

Rzeczniczka prasowa ratusza Monika Beuth w odpowiedzi na zarzuty przekazała, że

nieprawdą jest, iż w USC zatrudniane są osoby według relacji rodzinnych czy towarzyskich. Wszelkie decyzje w zakresie zatrudniania i awansowania pracowników są podejmowane w oparciu o przepisy prawa, wewnętrzne regulaminy i procedury oraz na podstawie kwalifikacji, doświadczenia zawodowego oraz kompetencji merytorycznych" – czytamy w stanowisku ratusza.

Decyzję o błyskawicznym awansie Karoliny Sorbian-Jamiołkowskiej tłumaczy tym, że miała ona doświadczenie, kwalifikacje oraz wykształcenie prawnicze. Ratusz nie odpowiedział na pytanie, jakie kwalifikacje zdecydowały o zatrudnieniu siostry byłego prezydenta Pruszkowa w Biurze Zarządzania Zasobami Ludzkimi.

Media społecznościowe

Prezydent Rafał Trzaskowski miał wiedzieć o nieprawidłowościach. Czy zamierza wyciągnąć konsekwencje? Czy warszawski USC wreszcie doczeka się reformy, która postawi na kompetencje, a nie na rodzinne układy? Póki co, pracownicy spoza klanu czekają na awans nawet kilkadziesiąt lat. A ci, którzy mają odwagę mówić o patologiach, są szykanowani.

źr. wPolsce24 za GW/Fakt/Życie Warszawy/RP

Polska

Dwa dni żałoby narodowej w Polsce. Kiedy zacznie obowiązywać?

opublikowano:
Zamach w Krakowie
Zamach w Krakowie
Premier Donald Tusk poinformował, że niedziela i poniedziałek, 8 i 9 listopada, będą dniami żałoby narodowej w związku z tragiczną strzelaniną w Krakowie. Szef rządu przekazał, że szczegóły dotyczące jej formy zostaną uzgodnione z prezydentem Karolem Nawrockim.
Polska

Szokujące! Zamachowiec z Krakowa wcześniej zabił własną rodzinę?

opublikowano:
 Dwie kobiety i mężczyzna martwi w domu zamachowca
Dwie kobiety i mężczyzna martwi w domu zamachowca
Wstrząsające informacje przekazał premier Donald Tusk podczas wieczornego briefingu po zamachu w Krakowie. Jak poinformował, obraz z drona wskazuje, że w domu 24-letniego napastnika mogą znajdować się ciała trzech osób – dwóch kobiet i mężczyzny, najprawdopodobniej członków jego najbliższej rodziny. Szef rządu zaznaczył, że te doniesienia wymagają jeszcze potwierdzenia.
Polska

Uwaga! Ważny apel do mieszkańców Krakowa

opublikowano:
Apel do mieszkańców Krakowa
Apel do mieszkańców Krakowa
Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek zaapelował do mieszkańców Krakowa i przebywających w mieście turystów o pozostanie w domach i hotelach. Apel ma na celu zapewnienie służbom swobody prowadzenia czynności procesowych w miejscach tragicznego zamachu, w którym zginęło sześć osób, a 16 zostało rannych.
Polska

W Krakowie zabrakło policjantów? Alarmujące słowa funkcjonariusza

opublikowano:
Echa zamachu w Krakowie
Echa zamachu w Krakowie
Czy przekierowanie znacznych sił policji do Warszawy, na granicę i w inne rejony kraju mogło mieć wpływ na tragiczne wydarzenia w Krakowie? Jacek Łukasik, szef "Policyjnej Solidarności”, w rozmowie na antenie wPolsce24 zwrócił uwagę, że informacje o osłabieniu sił dostępnych w poszczególnych regionach mogły dotrzeć do napastnika i wpłynąć na moment realizacji jego planu.
Polska

Zamachowiec z Krakowa żył w otoczeniu broni. Są nowe informacje o zbrodniarzu

opublikowano:
net-26b07264
Szok po zamachu w Krakowie (Fot. PAP/Art Service)
Nie żołnierz, a strzelec-sportowiec. Są nowe, zdumiewające informacje o zamachowcu z Krakowa i jego bliskich. Ma to bezpośredni związek z potwornym czynem, jakiego dopuścił się 24-letni Michał O.
Polska

Ujawniono wiek zamachowca z Krakowa! Wiadomo, kto go powstrzymał

opublikowano:
Zamach w Krakowie
Zamach w Krakowie
"Napastnik, który otworzył ogień do przypadkowych przechodniów w centrum Krakowa, miał 24 lub 25 lat i był ubrany w nietypowy mundur moro" – przekazał dziennikarz Patryk Salamon na antenie wPolsce24. Jak ujawnił, zamachowca powstrzymał jeden funkcjonariusz, który mimo niepełnego uzbrojenia zdecydował się na interwencję.