Szok! Nawet TVN przestrzega przed SAFE? Podają przykład Węgier

Mechanizm warunkowości zawarty w przepisach o pożyczce SAFE był jednym z ważnych argumentów, którym posłużył się prezydent Karol Nawrocki wetując rządową ustawę. W uproszczeniu: jest on identyczny, jak w przypadku KPO, którego nie wypłacano Polsce z powodów politycznych – rządził bowiem PiS.
Przedstawiciele koalicji i część ekspertów zapewniali, że to nieprawda, że przepisy są inne i Bruksela nie będzie mogła ich użyć by arbitralnie zablokować wypłatę pieniędzy, gdy Polacy zmienią rząd.
Dziennikarz TVN mówi o zamrożonych środkach
W sukurs przeciwnikom SAFE przyszedł niespodziewanie dziennikarz TVN Maciej Warsiński.
- Ale wiecie, że Viktor Orban, który jest na bakier z Unią Europejską nie ma nic do programu SAFE? Żadnych zastrzeżeń. Mało tego, Węgry wystąpiły o 16 miliardów 200 milionów euro na sfinansowanie projektów, które są już w węgierskim budżecie – zagaił dziennikarz.
- A poza tym z sądownictwem jest tutaj nie najlepiej, stąd Komisja Europejska na razie te pieniądze zamroziła – wypalił.
Odmrożą Węgrom po wyborach? Ważne, jaki będzie wynik
Węgry są jedynym krajem UE, którego krajowy plan SAFE nie został zaakceptowany przez Komisję Europejską. W efekcie zamrożono im ok. 16 mld euro z tego programu – i to tuż przed wyborami parlamentarnymi, w których zadecyduje się przyszłość Viktora Orbana.
Od 2022 r. z powodu mechanizmu warunkowości zamrożono łącznie dziesiątki miliardów euro (głównie fundusze spójności i część KPO) – aktualnie nadal wstrzymane jest ok. 18–19 mld euro starszych funduszy.
Wszystko może zmienić się oczywiście już niebawem, jeśli w kwietniowych wyborach Orban przegra z popieranym przez Donalda Tuska i większość unijnych elit Peterem Magyarem.
Pytanie, czy chcemy, żeby pożyczka z Unii Europejskiej służyła do szantażowania Polaków przez przyszłorocznymi wyborami parlamentarnymi. Tusk i jego sprzymierzeńcy z Brukseli z pewnością nie omieszkają straszyć w trakcie kampanii, że pieniądze na obronność przepadną, jeśli Polacy znowu wybiorą nie tak, jak sobie w Europie życzą.
źr. wPolsce24 za TVN











