Morawiecki ostro o rządach Tuska: To mistrz PR-u, ale państwem rządzi fatalnie
Polityk PiS wskazał na chaos w polityce zagranicznej, zaniedbaniach w służbie zdrowia, rosnącej drożyźnie i braku strategii bezpieczeństwa. Zapowiedział też „rok bitew” i mobilizację obozu Prawa i Sprawiedliwości.
Tusk wysyła sprzeczne sygnały
Morawiecki odniósł się do paryskiego spotkania europejskich liderów, które – jego zdaniem – pokazało słabość rządu Donalda Tuska. Według byłego premiera w świecie narastających napięć geopolitycznych kluczowy pozostaje sojusz europejsko-amerykański, a zwłaszcza relacje Polski z USA.
– Bezpieczeństwo Polski musi opierać się na trzech filarach: silnej armii, współpracy w ramach Międzymorza oraz NATO ze Stanami Zjednoczonymi na czele – wskazuje Morawiecki. Tymczasem obecny rząd wysyła sprzeczne sygnały i osłabia pozycję Polski na arenie międzynarodowej.
- Bezpieczeństwo to także sojusznicy, a pan premier stanął w jednym rzędzie wraz z zaledwie sześcioma państwami, które jakoś strofują Stany Zjednoczone w temacie Grenlandii - przypomniał gość wPolsce24 nawiązując do wspólnego oświadczenia europejskich liderów wspierających Danię.
Dania musi się porozumieć z USA
Były premier skrytykował także stanowisko obecnego szefa rządu w sprawie Grenlandii.
- Czy Dania jest w stanie obronić Grenlandię jeśli dwie poważne jednostki rosyjskie czy chińskie postanowią postawić tam swoją stopę? Samodzielnie zapewne nie. Duńczycy muszą się porozumieć z Amerykanami. Amerykanie będą dbali o to, żeby zachodnia półkula nie byłą zagrożona przez chińsko-rosyjski tandem – ocenił, tłumacząc, że Rosja jest w tym układzie junior partnerem, co wcale nie oznacza, że nie wzmacnia pozycji Chin.
O nas bez nas
Morawiecki zarzucił rządowi Tuska, że zgadza się na rozmowy o kluczowych sprawach – w tym o Ukrainie – bez realnego udziału Warszawy.
– To jest klęska obecnego premiera. O Polsce znów rozmawia się bez Polski – podkreślił, przypominając rolę naszego kraju jako głównego zaplecza logistycznego pomocy dla Ukrainy.
Mistrz marketingu i fajtłapa w zarządzaniu
Były szef rządu zwrócił uwagę, że obecna władza unika tematów najbardziej dotykających Polaków.
– Kolejki do lekarzy się wydłużają, szpitale nie mają kontraktów, ludzie tracą pracę – wyliczał. Jego zdaniem Donald Tusk skupia się na sporach politycznych i wizerunku, zamiast na realnym zarządzaniu państwem.
- Obecny premier, mój następca, jest mistrzem marketingu politycznego. Niestety, jest fajtułapą i patałachem w zarządzaniu państwem - podkreślił.
Własny obóz?
Na koniec były premier odniósł się do swojego głośnego noworocznego wystąpienia. Zapewnił, że nie chodzi o budowanie osobnego obozu, lecz o mobilizację całego PiS.
- Jako wiceprezes PiS bardzo mocno dbam o to, żeby całe Prawo i Sprawiedliwość było maksymalnie zaangażowane. Przed nami 358 bitew. Tylko razem możemy wygrać z tym rządem – stwierdził.
Cała rozmowa w materiale wideo
źr. wPolsce24











