Mocne wystąpienie Kaczyńskiego na miesięcznicy: Nie możemy być narodem, który można mordować. Prowokatorzy znowu atakują. Policja przyzwala
W wystąpieniu, które odbiło się szerokim echem, prezes Jarosław Kaczyński nie przebierał w słowach, precyzyjnie diagnozując naturę ataków na miejsca pamięci. Podkreślił, że nie mamy do czynienia z przypadkowym chaosem, lecz z zaplanowaną, cyniczną eskalacją:
Mamy dzisiaj do czynienia z eskalacją działań tej grupy, która podejmuje swoje akcje, jak można sądzić, nie na własny rachunek, ale albo na zlecenie obecnych władz polskich, albo na zlecenie jakichś zewnętrznych ośrodków" – mówił poruszony prezes PiS, wskazując na potencjalne, wschodnie powiązania ludzi, którzy bezczeszczą pamięć narodową.
Jarosław Kaczyński przypomniał, czym w swej istocie jest obrona prawdy o 10 kwietnia 2010 roku. To nie jest kwestia sporu partyjnego – to fundament naszej państwowości.
Nie możemy być narodem, który można wymordować! Nie możemy być takim narodem. I dlatego dzisiaj walczymy o naszą godność (...) i dlatego będziemy walczyli o to, żeby zbrodnia smoleńska została w końcu ujawniona i ukarana!" – grzmiał lider obozu patriotycznego, nagradzany gromkimi brawami zgromadzonych Polaków.
Podłość i bezczelność prowokatorów pod okiem policji
Podczas gdy prezes PiS przypominał o sprawach najwyższej wagi – o suwerenności i godności Rzeczypospolitej – w tle po raz kolejny dała o sobie znać garstka etatowych zadymiarzy. Ich zachowanie, pełne pogardy, drwin i nienawiści wobec modlących się ludzi, budzi absolutny niesmak. To ludzie całkowicie wyzuci z szacunku dla zmarłych, których jedynym celem jest wywołanie awantury i medialnego spektaklu.
Co najbardziej zatrważające, te podłe prowokacje dzieją się przy całkowitej, niemal demonstracyjnej bierności policji. Funkcjonariusze, zamiast odgrodzić agresorów i chronić powagę miejsca pamięci narodowej, stoją z założonymi rękami.
Na pytanie dziennikarki, czy policja nie reaguje, ponieważ dostała takie odgórne polecenia, Jarosław Kaczyński odpowiedział wprost: „Z całą pewnością dostała takie polecenie”. Prezes PiS wskazał również na głęboki kryzys państwa, do jakiego doprowadziły obecne rządy:
Przy władzy są dziś ludzie, którzy nie dość, że reprezentują inne państwa, to jeszcze nie potrafią rządzić. To są ludzie kompletnie nieprzygotowani, którzy nie byliby w stanie dobrze rządzić nawet gminą, a co dopiero dużym państwem".
Czas na wielką mobilizację i głębokie reformy
Jarosław Kaczyński zapowiedział, że obóz patriotyczny nie da się zastraszyć ani zmusić do milczenia przez żadne prowokacje.
My tu będziemy przychodzić, będziemy działać, bo to jest nasz obowiązek” – deklarował.
Jednocześnie lider PiS podkreślił, że powrót do normalności i ukrócenie tego typu skandalicznych zachowań będzie wymagało głębokich, systemowych zmian po wygranych wyborach, których trzeba będzie pilnować z najwyższą czujnością żeby nie zostały sfałszowane.
Konieczna będzie bezkompromisowa reforma wymiaru sprawiedliwości oraz służb państwowych, które dziś, pod dyktando obecnej władzy, tolerują jawne deptanie polskiej godności na oczach całego narodu.
źr. wPolsce24











