Polska

Mobbing w biurze Rzecznik Praw Dziecka? Prawnik poszedł do sądu, domaga się przeprosin

opublikowano:
Monika Horna-Cieślak
fot. Andrzej Wiktor\Fratria
Prawnik Łukasz Korzeniowski podał do sądu Skarb Państwa, twierdząc, że padł ofiarą mobbingu gdy pracował w biurze Rzecznik Praw Dziecka. Domaga się zadośćuczynienia i oficjalnych przeprosin.

O Rzecznik Praw Dziecka Monice Hornej-Cieślak zrobiło się ostatnio głośno przy okazji afery z lodami w Pszczynie. Jak informowaliśmy wcześniej, jedna z tamtejszych lodziarni od ćwierć wieku dawała darmowe lody uczniom, którzy dostali czerwony pasek na świadectwie. RPD wysłała do niej list, w której poprosiła o zaprzestanie tej praktyki, bo może to wywoływać nadmierną presję psychiczną, promować niezdrową rywalizację i prowadzić do wykluczenia rówieśniczego gorszych uczniów.

Ciągły stres i zmęczenie 

Teraz o jej biurze robi się głośno z zupełnie innego powodu. Korzeniowski, który pracował w jej biurze przez kilkanaście miesięcy, twierdzi, że środowisko pracy wywołało u niego poważne problemy zdrowotne. Z dokumentacji medycznej, którą widzieli dziennikarze TVN24, wynika, że stwierdzono u niego zaburzenia adaptacyjne i epizod depresji. Nie był wyjątkiem – ponad 20 innych, byłych i obecnych, pracowników biura RPD opisało dziennikarzom podobne doświadczenia, wskazując na przeciążenie obowiązkami i ciągły stres.

Korzeniowski powiedział telewizji, że początkowo miał zostać dyrektorem zespołu, ale ostateczni dostał umowę-zlecenie, a następnie stanowisko eksperta. Liczba spraw, które mu powierzono, zaczęła gwałtownie rosnąć – od 179 po czterech miesiącach do 247 po pół roku. Oprócz tego miał dodatkowe obowiązki, jak organizacja spotkań czy prowadzenie uroczystości, których nie powierzano innym pracownikom.

Kontrola i inwigilacja 

Prawnik i inni pracownicy RPD twierdzą, że w biurze panowała atmosfera strachu i presji. Często zostawali po godzinach i pracowali w weekendy i święta, nie otrzymując za to dodatkowego wynagrodzenia. W jego dokumentacji lekarskiej znalazły się zapisy, że nadmiar zadań tak go przytłoczył, że dostał napadów lęku i musiał zmuszać się do wyjścia z domu.

Nawet pochwały za rekordową liczbę wykonanych pism nie przynosiły mu satysfakcji, a jedynie pogłębiały zmęczenie i bezsenność. Wszystkiego się boję – powiedział w zeszłym roku psychiatrze.

Pracownicy biura RPD opowiedzieli także TVN24 o poczuciu stałej kontroli i inwigilacji. Zdarzały się sytuacje, w których mieli wrażenie, że są podsłuchiwani lub obserwowani przez współpracowników. Miały się także zdarzać sytuacje, w których pracownica Hornej-Cieślak miała stać pod drzwiami i podsłuchiwać ich rozmowy. Prosili telewizję, by nie ujawniała ich tożsamości, bo boją się konsekwencji opowiedzenia o tym, co im się przydarzyło.

Twierdzą, że nie dostali pozwu

Sama Horna-Cieślak twierdzi, że po przejęciu urzędu musiała wprowadzić nowe zasady komunikacji, bo jej zdaniem brakowało otwartej wymiany informacji, a pracownicy zgłaszali problemy ze współpracą, ale nie rozmawiali ze sobą bezpośrednio. Twierdzi także, że nie rozmawiała z osobami, które miały być zaangażowane w sytuacje podsłuchiwania.

Pozew Korzeniowskiego trafił do sądu w marcu 2026 roku, kilka miesięcy po tym, gdy odszedł z pracy. Biuro RPD powiedziało TVN24, że nie otrzymało oficjalnie jego pozwu. Według akt sprawy informacja o pozwie została odebrana przez pracownika kancelarii już 19 marca, co jego zdaniem oznacza, że biuro wie o tej sprawie.

On sam był oskarżony o mobbing

Biuro RPD stanowczo zaprzecza oskarżeniom o mobbing i łamanie praw pracowniczych. Ujawniło, że prowadzi wewnętrzną procedurę antymobbingową, skierowaną przeciwko Korzeniowskiemu. Horna-Cieślak wyjaśniła, że chodzi o sytuację z września zeszłego roku, ale nie chciała zdradzić szczegółów. Inni pracownicy twierdzą, że Korzeniowski był lubiany i bezkonfliktowy, nie potrafią wskazać żadnej sytuacji, która mogłaby uzasadniać wszczęcie procedury antymobbingowej.

Horna-Cieślak tłumaczy krytyczne opinie o atmosferze w jej biurze tym, że zwolnione osoby zwykle nie są zadowolone z rozstania z urzędem. W 2024 roku zwolniła 14 osób, co tłumaczyła dobrem instytucji i dzieci, którym służy biuro.

źr. wPolsce24 za Onet

Polska

Poranny przegląd prasy: Polska pamięta o bohaterach, a u władzy bezsilność i skandale

opublikowano:
Poranny przegląd prasy
Poranny przegląd prasy (fot. wPolsce24)
Przełom października i listopada to dla Polaków czas szczególnej zadumy, modlitwy oraz pielęgnowania narodowej pamięci. Kiedy patrioci porządkują mogiły powstańców warszawskich i bohaterów walk o wolną Polskę, a w rocznicę brawurowego lądowania kapitana Tadeusza Wrony z dumą przypominamy sobie o kunszcie polskich pilotów, rzeczywistość serwowana przez obecną ekipę rządzącą i jej zaplecze uderza w zupełnie inne, kompromitujące tony.
Polska

Udawali studentów, by oszukać ZUS i urzędy. Straż Graniczna zatrzymała cudzoziemców

opublikowano:
Patrol na granicy
Gang oferował cudzoziemcom fałszywe dokumenty. (fot. Fratria)
Funkcjonariusze Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej rozbili zorganizowaną grupę przestępczą, która handlowała sfałszowanymi zaświadczeniami o statusie studenta i słuchacza. Proceder, trwający od pierwszych miesięcy po wybuchu wojny w Ukrainie, przyniósł jego organizatorom ponad 1,2 mln złotych zysku. W sprawie zarzuty usłyszały już 23 osoby, a ostatnie zatrzymania dowodzą, że śledztwo wciąż ma charakter rozwojowy.
Polska

Do Polski zmierza pierwszy śnieg. W tych miejscach już wkrótce może być biało

opublikowano:
droga pokryta śniegiem
(fot. ilustracyjna/ pexels)
Koniec wyjątkowo ciepłych dni jest już przesądzony. Synoptycy zapowiadają nagły zwrot w pogodzie, który rozpocznie się spływem masy arktycznej, a w kolejnych dniach przyniesie pierwsze w tym sezonie opady śniegu na nizinach oraz silny mróz. Sprawdź szczegółowy harmonogram zmian pogodowych, zobacz, w których województwach spadnie do 5 centymetrów śniegu i gdzie temperatura rano obniży się do minus 10 stopni.
Polska

Tragiczny finał ucieczki ze szpitala. Padły strzały, policjanci usłyszeli zarzuty

opublikowano:
Policjanci podczas akcji
Dwaj policjanci usłyszeli zarzuty. (fot. Fratria)
Prokuratura Okręgowa w Ostrołęce przedstawiła zarzuty dwóm funkcjonariuszom z Komisariatu Policji w Małkini. Sprawa dotyczy ucieczki poszukiwanego listem gończym 51-letniego Jacka K. ze szpitala, użycia broni służbowej przez policjanta oraz późniejszej śmierci zatrzymanego. Ustalenia śledczych wskazują na szereg poważnych uchybień w procedurach bezpieczeństwa i udzielania pomocy medycznej.
Polska

Pilne ustalenia telewizji wPolsce24! Papież Leon XIV przyjedzie do Polski

opublikowano:
Zrzut ekranu 2026-10-29 151212
Papież Leon XIV złoży wizytę apostolską w Polsce – wynika z ustaleń telewizji wPolsce24. Do tego historycznego wydarzenia dojdzie w 2028 roku. Za kulisami tej decyzji stoją rozmowy na najwyższym szczeblu oraz specyficzny kalendarz watykańskiej dyplomacji.
Polska

Sceny grozy w Tatrach. Monstrualny niedźwiedź szedł za nim kilkadziesiąt metrów

opublikowano:
Niedźwiedź brunatny w Tatrach
Niedźwiedź brunatny w Tatrach (fot. shutterstock)
Polskie Tatry po raz kolejny przypomniały, że surowa przyroda nie wybacza błędów, a człowiek w konfrontacji z dziką naturą zdany jest wyłącznie na własny rozum, opanowanie i hart ducha. W sieci pojawiło się mrożące krew w żyłach nagranie z samotnej wyprawy tatrzańskiego przewodnika Przemysława Sobczyka. Na wąskiej ścieżce stanął oko w oko z potężnym niedźwiedziem brunatnym. Zamiast paniki – żelazne nerwy. Zamiast chaosu – absolutny profesjonalizm. To nagranie powinien obejrzeć każdy Polak przed wyjściem w góry!