Polska

Minister znany z "pogłosu" uderza w wolność słowa. Kierwiński pozywa znaną dziennikarkę!

opublikowano:
Joanna Miziołek
(fot. Fratria)
Czy przedstawiciele obozu władzy próbują zastraszyć niezależnych dziennikarzy i wywołać tzw. efekt mrożący? Szef MSWiA Marcin Kierwiński skierował pozew cywilny przeciwko publicystce Polsat News, Joannie Miziołek. Powód? Dziennikarka ośmieliła się zadać publicznie pytanie o bulwersujące doniesienia medialne dotyczące Szpitala Południowego.

Sprawa wywołała ogromne poruszenie w środowisku medialnym. Pokazuje bowiem, jak cienka staje się granica między prawem do debaty publicznej a próbami uciszania niewygodnych pytań przez prominentnych przedstawicieli rządu.

SMS-y i salonik VIP. O co poszło?

Okazuje się, iż szef MSWiA ma problem nie tylko z naszą redakcją i uczciwym odpowiadaniem na pytania wysłane przez dziennikarzy. Przypomnijmy, portal wPolityce.pl ujawnił, iż minister spraw wewnętrznych i administracji nie chce pokazać wyników badań ze szpitala, które mają według niego potwierdzać, że nie pił podczas słynnego Dnia Strażaka w 2024 roku.

Jego resort zmienia wersje informacji na temat tego, co wydarzyło się w dniu „pogłosu” o którym mówiła cała Polska. A w tle jest gigantyczna afera ze Szpitalem Południowym. Sprawdź, co pisaliśmy na ten temat:

TYLKO U NAS. W którym szpitalu był Kierwiński? MSWiA nie pokaże epikryzy!

Podobny spór stał się zarzewiem konfliktu między Joanną Miziołek i szefem MSWiA. Dziennikarka odniosła się do doniesień medialnych dotyczących rzekomej korespondencji SMS-owej. Miało z niej wynikać, iż jeden z lekarzy przesyłał Marcinowi Kierwińskiemu zdjęcia tzw. saloniku VIP w warszawskim Szpitalu Południowym.

Do tych bulwersujących informacji w mediach społecznościowych odniosła się dziennikarka, która chciała zweryfikować zdjęcia krążące w sieci.

Co ważne, nie postawiła twardej tezy, lecz sformułowała warunkowe pytanie: napisała, że jeśli opublikowane SMS-y są prawdziwe, to premier powinien wyciągnąć konsekwencje wobec szefa resortu spraw wewnętrznych.

Zamiast wyjaśnień, pozew do sądu

Reakcja ministra była natychmiastowa i niezwykle ostra. Kierwiński kategorycznie zaprzeczył, jakoby kiedykolwiek otrzymał wspomniane fotografie, i zażądał od dziennikarki natychmiastowego usunięcia wpisu oraz oficjalnych przeprosin.

Gdy Miziołek odmówiła, polityk skierował sprawę na drogę sądową, domagając się m.in. wpłaty zadośćuczynienia na rzecz straży pożarnej.

Próba uciszenia mediów? „Efekt mrożący”

Dziennikarka nie zamierza uginać się pod presją władzy. Podkreśla, że jej wpis nie był stwierdzeniem faktu, a jedynie uzasadnionym pytaniem opartym na publicznie dostępnych informacjach innych mediów.

Miziołek alarmuje, że działanie potężnego ministra może nosić znamiona tzw. SLAPP (strategicznych pozwów przeciwko opinii publicznej). Tego typu uderzenia prawne ze strony rządzących mają na celu wywołanie tzw. efektu mrożącego – zniechęcenia dziennikarzy do patrzenia władzy na ręce i zadawania trudnych, kontrowersyjnych pytań osobom pełniącym najważniejsze funkcje w państwie.

Czy w Polsce zaczyna obowiązywać zasada, że za zadanie pytania ministrowi trafia się przed oblicze sądu? Środowisko dziennikarskie z niepokojem przygląda się tej sprawie, która może stać się groźnym precedensem dla wolności słowa i niezależności mediów w Polsce.

źr. wPolsce24 za X

Polska

W niespokojnych czasach warto mieć pewny punkt odniesienia. Czytaj tych, którym ufasz

opublikowano:
Czytaj tych, którym ufasz
Czytaj tych, którym ufasz (fot. wPolsce24)
Każdego dnia docierają do nas setki sprzecznych informacji, a medialny szum potrafi przytłoczyć. W takich momentach najbardziej doceniamy opinie ludzi, którzy od lat udowadniają swoją rzetelność i odwagę. Dlatego w portalu wPolityce.pl i tygodniku „Sieci” niezmiennie stawiamy na sprawdzonych publicystów – po prostu czytaj tych, którym ufasz.
Polska

Sprawdziliśmy, ile samorządy wydały na wsparcie Campusu Polska Przyszłości. Potężny strumień pieniędzy na partyjną imprezę

opublikowano:
Mapa Polski z info o Campusie
(fot. wPolsce24)
Co najmniej 526,3 tys. zł: tyle wynoszą wydatki na Campus Polska Przyszłości, które udało się potwierdzić w dokumentach otrzymanych od kilkunastu samorządów i jednostek samorządowych. Pieniądze szły przede wszystkim na pakiety promocyjne, stoiska, ekspozycję logotypów, spoty i udział przedstawicieli samorządu w wydarzeniach. To jednak nie cały rachunek. Tam, gdzie urzędy ujawniły koszty delegacji, transportu czy noclegów, dochodzi kolejne co najmniej 87,6 tys. zł. Łącznie udokumentowane w zgromadzonych materiałach publiczne wydatki związane z Campusem przekraczają więc 613 tys. zł. Dodajmy, iż niektóre z samorządów nie odpowiedziały na pytania o umowy z ostatnich lat, więc prezentowane tu kwoty są jedynie tym wąskim fragmentem publicznego wsparcia, który udało się nam zweryfikować w dokumentach.
Polska

Policja go zatrzymała, bo jechał bez świateł. Sąd skazał go na dwa lata więzienia

opublikowano:
Zatrzymanego z powodu braku świateł mężczyznę sąd skazał na dwa lata więzienia, bo prowadził mimo czterech zakazów
(fot. Małopolska Policja\Pexels)
Policjanci zatrzymali kierowcę, który jechał z niesprawnymi światłami. 48 godzin później usłyszał wyrok dwóch lat więzienia.
Polska

ROZMOWA WIKŁY. Dr Sopiński ujawnia: „Czuję się jak w procesie Kafki, jak w świecie Orwella”

opublikowano:
Rektor-komendant AWS dr Sopiński w rozmowie z Marcinem Wikłą
Rektor-komendant AWS dr Sopiński w rozmowie z Marcinem Wikłą (fot. wPolsce24)
Kordon policji, barierki, próby siłowego przejęcia gabinetu i paraliż egzaminów magisterskich studentów. W porannym programie „Rozmowa Wikły” na antenie telewizji wPolsce24 dr Michał Sopiński, rektor Akademii Wymiaru Sprawiedliwości, bez ogródek opowiedział o bezprawnych działaniach ekipy Waldemara Żurka. – To próba generalna przed siłowym atakiem na Trybunał Konstytucyjny – ostrzega prawnik.
Polska

Ponad 5 milionów z kieszeni podatników na lans w śniadaniówce. Tak MSWiA pompuje kasę w „TVP w likwidacji”

opublikowano:
TVP w likwidacji z zastrzykiem od Kierwińskiego
TVP w likwidacji z zastrzykiem od Kierwińskiego (fot. Fratria)
Gigantyczne pieniądze z budżetu państwa płyną szerokim strumieniem do przejętej przez koalicję rządzącą Telewizji Polskiej. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji podpisało z TVP w likwidacji kontrakt opiewający na niebagatelną kwotę 5,42 mln zł. Cel? Wykupienie obecności i promocja w porannym programie TVP 2 „Pytanie na śniadanie”.
Polska

Kacprzyk ucieka przed dziennikarzem, który złapał go na gorącym uczynku

opublikowano:
Rafał Jarząbek na tropie Dawida Kacprzyka
Rafał Jarząbek na tropie Dawida Kacprzyka (fot. wPolsce24)
Afera wokół kontrowersyjnego chirurga zatacza coraz szersze kręgi, a główny zainteresowany woli uciekać tylnymi drzwiami, niż spojrzeć pacjentom i opinii publicznej w twarz. Dawid Kacprzyk – określany mianem „lekarza-milionera z KO” – został namierzony w nowym miejscu pracy przez reportera telewizji wPolsce24 Rafała Jarząbka. Zamiast merytorycznych odpowiedzi Polacy zobaczyli ucieczkę korytarzem, barykadowanie się w gabinecie i wzywanie personelu na pomoc.