Polska

Opadające spodnie nie, kolorowe włosy mogą być. MEN miesza w szkolnym dress code

opublikowano:
Rozpoczął się proces sądowy z powództwa prof. Wojciecha Roszkowskiego przeciwko minister edukacji Barbarze Nowackiej dotyczący jej publicznych wypowiedzi na temat podręcznika do Historii i Teraźniejszości.
Barbara Nowacka (fot.Fratria/Andrzej Wiktor)
Nie dla męskich opadających spodni i dla wielkich damskich kolczyków. Ale kolorowe włosy mogą być. Minister Barbara Nowacka próbowała wyjaśnić, po co resort edukacji wprowadza nowe przepisy o ekspresji nastolatków w szkołach. Sęk w tym, że chyba jej się to nie udało. Trudno oprzeć się wrażeniu, że szefostwo resortu nie bardzo wie, czego chce.

Ministerstwo Edukacji ogłosiło przed kilkoma dniami, że przygotowuje nowelizację przepisów, która raz na zawsze rozstrzygnie spór o granice ekspresji nastolatków w szkołach. Nowe prawo ma zagwarantować uczniom prawo do ochrony ich wizerunku.

Prawo do własnego wyglądu

Wiceszefowa resortu Katarzyna Lubnauer wyjaśniała we "Wprost", że do Prawa oświatowego zostanie wprowadzony przepis wprost gwarantujący uczniom prawo do „kształtowania własnego stroju i wyglądu”.

Skąd pomysł? Obecnie dyrektorzy i rady pedagogiczne mają prawdo do decydowania o fryzurze, kolorze włosów czy elementach biżuterii podopiecznych. MEN uważa, że to niesłuszne, zamierza więc tę samowolę legislacyjną ukrócić.

Potrzebne normy

Ponieważ założenia te wydają się być mało precyzyjne, szefowa MEN Barbara Nowacka (KO) została o nie zapytana w Radiu Zet.

- Trzeba wprowadzać pewne normy chociażby dotyczące norm społecznych albo bezpieczeństwa. Dziś tego nie ma. Jest dżungla i wolna amerykanka. Uczniowie mogą wszystko, a nauczyciele wprowadzają własne założenia – wyjaśniała Nowacka.

Przypomniała, że dziś szkoły mają możliwość wprowadzać mundurki lub jednolite stroje np. galowe. I to w nowych regulacjach ma zostać. Co się więc zmieni? 

- Wprowadzamy zasady, które nie są dziś określone: ubiór, który szanuje normy społeczne – zapowiada szefowa MEN, dodając, że chodzi także o względy bezpieczeństwa.

Co wolno, a co nie

Dopytywana przez prowadzącego rozmowę Bogdana Rymanowskiego o konkrety, minister Nowacka tłumaczyła, że „bardzo często bardzo mocno opadające spodnie męskie mogą przekraczać pewne normy społeczne i chęć uczestniczenia reszty klasy w pewnych widokach”.

- Modne są czasem takie wielkie kolczyki, które mogą nie być bezpieczne, np. na lekcjach WF-u – ten przykład szefowa MEN podała, by zilustrować względy bezpieczeństwa. Jej zdaniem nauczyciele mają rację, mówiąc „zdejmij kolczyki”, ale dziś nie mają umocowania prawnego.

- Chcemy im dać to narzędzie, żeby mogli wesprzeć swoje argumenty przepisami prawa – tłumaczyła Nowacka. - Uczennica odmawia, rodzic prawnik mówi do nauczyciela „nie masz prawa”, spór trafia do kuratorium, a kurator rozstrzyga zgodnie z prawem, czyli po stronie rodzica. A my uważamy, że nauczyciel ma prawo uważać, że na zajęciach uczniowie mają mieć strój  bezpieczny – wyjaśniała w audycji Gość Radia ZET.

A co z włosami? - Uczniowie mają prawo mieć włosy w kolorze, w którym będą chcieli – przekonywała pani minister.

źr. wPolsce24 za Radio Zet/"Dziennik Gazeta Prawna"

 

Polska

Ujawniamy szokujące kulisy zbrodni w Kutnie! Kolumbijczyk wrócił z wojny w Ukrainie i skatował przypadkową kobietę

opublikowano:
Zrzut ekranu 2026-03-05 194907
Brutalny napad na panią Annę wstrząsnął mieszkańcami Kutna. Wczesnym rankiem napastnik zaatakował idącą do pracy kobietę, przewrócił ją na ziemię i bił pięściami po głowie. Policja zatrzymała już 28-letniego obywatela Kolumbii, który usłyszał poważne zarzuty. W sprawie pojawił się niepokojący wątek związany z jego wcześniejszym pobytem na froncie w Ukraina.
Polska

ROZMOWA WIKŁY. Ceniony profesor punktuje "kartonowe państwo" koalicji 13 grudnia. Oberwało się i Zełeńskiemu

opublikowano:
Profesor Krzysztof Szczucki na antenie telewizji wPolsce24 w rozmowie z Marcinem Wikłą
Profesor Krzysztof Szczucki na antenie telewizji wPolsce24 (fot. wPolsce24)
Donald Tusk traktuje państwo jak partyjny folwark, a żeby wygrać nadchodzące wybory, jest gotów zadłużyć Polaków i uzależnić nasze bezpieczeństwo od kaprysów brukselskich urzędników. O skandalicznej polityce obecnego rządu mówił na antenie telewizji wPolsce24 poseł Prawa i Sprawiedliwości, prof. Krzysztof Szczucki.
Polska

Już jutro poznamy kandydata PiS na premiera. Zaskakujące nazwiska faworytów

opublikowano:
Beata Szydlo, Mateusz Morawiecki, Marek Kuchcinski, Mariusz Blaszczak Joachim Brudzinski
Beata Szydlo, Mateusz Morawiecki, Marek Kuchcinski, Mariusz Blaszczak Joachim Brudzinski (fot. Fratria /Andrzej Wiktor)
Zjednoczona Prawica przygotowuje się do kontrofensywy, a w politycznych kuluarach wrze. Zbliża się moment ogłoszenia kandydata, który ma scalić obóz patriotyczny i docelowo odsunąć od władzy "koalicję 13 grudnia". Do ogłoszenia ma dojść w sobotę w Krakowie.
Polska

Od „referendum nienawiści” do „najlepsze co mnie spotkało”. Krakowianie w miesiąc wychowali prezydenta

opublikowano:
Prezydent Krakowa Aleksander Miszalski jest dziś niemal wdzięczny za referendum, a jeszcze nieco ponad miesiąc temu nazywał je akcją z nienawiści
Prezydent Krakowa Aleksander Miszalski jest dziś niemal wdzięczny za referendum, a jeszcze nieco ponad miesiąc temu nazywał je akcją z nienawiści (Fot. PAP/Art Service)
Jeszcze niedawno mówił o „referendum nienawiści” i sugerował polityczną akcję przeciwników. Dziś przekonuje, że to „najlepsze, co mogło mu się przytrafić jako politykowi”. Wypowiedzi prezydenta Krakowa Aleksandra Miszalskiego w sprawie referendum o jego odwołanie zmieniły się w ciągu zaledwie kilku tygodni – wraz z lawinowo rosnącą liczbą podpisów mieszkańców.
Polska

Tusk ruga swoich ludzi przed kamerami. „Przyznał to, co wiadomo od tygodnia”

opublikowano:
mid-26306211
Donald Tusk zrugał swoich ludzi za chaos z ewakuacją Polaków z Bliskiego Wschodu (Fot. PAP/Radek Pietruszka)
Kto jest winny blamażu w sprawie ewakuacji Polaków z Bliskiego Wschodu? Na pewno nic do zarzucenia nie ma sobie premier. Co więcej, publicznie zrugał swoich podwładnych za to, co dzieje się w Dubaju.
Polska

Dlaczego paliwo tak drożeje? Ropa i dolar tańsze niż za PiS, a ceny na stacjach rosną

opublikowano:
paliwo pis po
Donald Tusk obiecywał benzynę po 5,19. Dziś cenom bliżej 7 złotym, choć ropa i dolar są tańsze, niż podczas kryzysu wywołanego wojną na Ukrainie (Fot. PAP/Radek Pietruszka, X)
Ropa jest dziś tańsza niż w czasie największego kryzysu energetycznego po wybuchu wojny w Ukrainie, a złoty jest wyraźnie mocniejszy wobec dolara. Dlaczego więc paliwo w Polsce nie jest dużo tańsze a może za chwile być droższe? Aby to zrozumieć, warto porównać obecną sytuację z tą z 2022 roku, gdy władzę w Polsce sprawowało jeszcze Prawo i Sprawiedliwość.