Polska

To miał być bal ich życia, a zostali z niczym. Matka ukradła ponad 30 tys. zł zebranych na studniówkę

opublikowano:
Sala balowa
(fot. ilustracyjna/ pixabay)
To miał być wyjątkowy bal, który uczniowie zapamiętają na całe życie. Zamiast tego skończyło się ogromnym rozczarowaniem, stratą oszczędności i interwencją organów ścigania. Matka jednego z maturzystów z województwa mazowieckiego została oskarżona o przywłaszczenie ponad 30 tysięcy złotych, które rodzice powierzyli jej na organizację studniówki.

Sprawa dotyczy Agnieszki M., mieszkanki powiatu ostrowskiego, która w okresie od 30 września 2025 r. do 17 stycznia 2026 r. miała dysponować funduszami przeznaczonymi na bal maturalny. Pieniądze w kwocie dokładnie 30 367 zł zostały jej oficjalnie powierzone przez rodziców uczniów. Środki te miały w całości pokryć koszty organizacji zabawy studniówkowej dla młodzieży z dwóch klas Zespołu Szkół Centrum Kształcenia Rolniczego w Starym Lubiejewie.

Zamiast na opłacenie sali, cateringu czy oprawy muzycznej, cała kwota została przywłaszczona przez kobietę. W efekcie jej działań bezpośrednio ucierpiało aż 47 osób – w tym rozczarowani maturzyści oraz ich rodzice, którzy zaufali kobiecie i powierzyli jej swoje oszczędności.

Akt oskarżenia trafił do sądu

Śledztwo w tej sprawie prowadziła Prokuratura Rejonowa w Ostrowi Mazowieckiej. Ostatecznie Prokuratura Okręgowa w Ostrołęce poinformowała o skierowaniu do miejscowego sądu aktu oskarżenia przeciwko Agnieszce M..

Jak przekazała rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Ostrołęce, Elżbieta Edyta Łukasiewicz, oskarżona kobieta przyznała się do zarzucanego jej czynu i złożyła wyjaśnienia przed śledczymi.

Co grozi oskarżonej matce?

Sprawa ma teraz swój finał w sądzie, który zdecyduje o ostatecznym wymiarze kary dla kobiety. Jak poinformowała prokuratura, za zarzucany czyn oskarżonej Agnieszce M. grozi kara pozbawienia wolności od 3 miesięcy do nawet 5 lat.

źr. wPolsce24 za PAP

Polska

Pilna decyzja po wypadku na Węgrzech. Wiceminister zdrowia ujawnia, kto dzisiaj wieczorem wróci do Polski

opublikowano:
2446009_1
Wiceminister zdrowia Katarzyna Kacperczyk poinformowała, że wieczorem specjalny samolot rządowy przetransportuje do Polski 22 pacjentów poszkodowanych w wypadku polskiego autokaru na Węgrzech. Część rannych trafi na Podkarpacie, a pozostali polecą do Warszawy.
Polska

Świętowali 50. rocznicę ślubu, z pielgrzymki wrócił sam. „Tak bardzo się kochaliśmy”

opublikowano:
Wypadek autobusu na Węgrzech
Pan Zdzisław stracił żonę w tragicznym wypadku na Węgrzech. (fot. PAP/EPA/ZOLTAN MATHE)
Wyprawa, która miała być dziękczynieniem za 50 lat wspólnego życia, miłości i szacunku, zakończyła się niewyobrażalnym dramatem. W katastrofie polskiego autokaru na Węgrzech, wracającego z pielgrzymki, zginęło 12 osób, w tym pani Helena ze Strzyżowa. Jej mąż, pan Zdzisław, ocalał dzięki jednej, z pozoru drobnej decyzji.
Polska

To już obsesja? Nawet chwaląc się rządowym programem, Tusk atakuje prezydenta Nawrockiego

opublikowano:
mid-26815475
Premier Donald Tusk pochwalił się obniżeniem do końca wakacji VAT na paliwa. Nie byłby jednak sobą, by nie zaatakował równocześnie prezydenta Karola Nawrockiego.
Polska

Tragedia na weselu w Wadowicach. Jeden mężczyzna nie żyje, siedmiu trafiło do aresztu

opublikowano:
Agresywny mężczyzna zmarł po bójce na weselu w Wadowicach
(fot. ilustracyjna Pexels)
W sobotę w Wadowicach doszło do bójki na weselu. 38-latek zmarł, a siedem osób trafiło do policyjnego aresztu.
Polska

Rodziny ofiar tragicznego wypadku na Węgrzech pozostawione same sobie? Chaos, brak informacji i bezradność

opublikowano:
Rozbity autokar polskich pielgrzymów leżący na boku na poboczu autostrady M3 na Węgrzech. Służby ratunkowe i straż pożarna na miejscu. Do wypadku doszło w okolicy miejscowości Mezőkeresztes.
Chaos i brak pomocy. Rodziny pielgrzymów skarżą się na informacyjną pustkę (fot. PAP/EPA.)
Nasz reporter, Rafał Jarząbek, jest na miejscu tragedii i sprawdza, jak naprawdę wygląda sytuacja rodzin ofiar. Głosy, które do nas docierają, są dramatyczne – bliscy zmarłych i rannych skarżą się na brak rzetelnych informacji, niewystarczające wsparcie ze strony przedstawicieli rządu oraz chaos, który potęguje ich cierpienie.
Polska

Tak się zachowuje narodowy przewoźnik? Szokujące relacje pracowników PLL LOT

opublikowano:
MK0_ltnok_2023_DSC06233
(fot. ilustracyjna Fratria)
Wśród pracowników linii lotniczej LOT narasta frustracja i niezadowolenie. Nie podoba im się głównie to, że pracują na śmieciówkach – a są traktowani jakby mieli etaty.