Afera w szpitalu "pasożytów z PO". Mateusz Morawiecki żąda powołania komisji śledczej

"Ośmiornica" Koalicji Obywatelskiej i "salonik VIP" na kacu
Z wypowiedzi Mateusza Morawieckiego wynika, że politycy związani z Platformą Obywatelską mieli stworzyć w warszawskiej placówce układ określany mianem "ośmiornicy". W centrum skandalu znajduje się rzekomo pan Kacprzyk – określany przez wiceszefa PiS jako "aparatczyk" i "prawa ręka Donalda Tuska", odpowiedzialny m.in. za odbudowę partyjnej młodzieżówki. Były premier oskarża go o kradzież setek tysięcy złotych oraz informuje, że jako partyjny nominat zarobił on w ciągu roku ponad 1,5 miliona złotych.
Największe oburzenie budzą jednak doniesienia z tamtejszego Szpitalnego Oddziału Ratunkowego (SOR). Według relacji Morawieckiego, Kacprzyk miał stworzyć specjalny "salonik VIP" dla funkcjonariuszy Platformy Obywatelskiej. "Przychodzili tam z bólem głowy, a nawet na kacu, żeby wyleczyć kaca" – grzmiał Morawiecki, dodając, że w tym samym czasie niewinni ludzie umierali w wyniku zaniedbań.
Makabryczne sceny i potwierdzenie ze strony środowiska lekarskiego
Sprawa ma niezwykle mroczny wymiar. Morawiecki w swoim wystąpieniu wskazał na ludzkie cierpienie, utratę zdrowia, a także "prawdopodobnie bezczeszczenie zwłok". To, co powinno być miejscem niesienia ulgi w cierpieniu, według słów byłego premiera "stało się siedliskiem zła", które obsiadły "pasożyty z Platformy Obywatelskiej".
Sytuacja jest na tyle poważna, że – jak poinformował Morawiecki – prezes Naczelnej Izby Lekarskiej, Łukasz Jankowski, potwierdził już przynajmniej część pojawiających się w przestrzeni publicznej zarzutów. Skandal ten może mieć również poważne konsekwencje dla prezydenta Warszawy (w nagraniu określanego jako "pan Szaskowski"), który według komentatorów "może się pośliznąć na tej sprawie", podobnie jak cała Koalicja Obywatelska.
Opozycja żąda natychmiastowych działań
W obliczu tych dramatycznych doniesień Mateusz Morawiecki kategorycznie domaga się powołania jawnej komisji śledczej w trybie natychmiastowym. Ostro skrytykował milczenie premiera Donalda Tuska oraz roztaczanie nad środowiskiem "partyjnego parasola ochronnego" zgodnie z tzw. "doktryną Neumanna", która ma gwarantować bezkarność w sądach.
Morawiecki wezwał do tego, aby funkcjonariusze związani ze sprawą stanęli przed "Trybunałem Ludowym" lub chociażby wspomnianą komisją śledczą, co ma zapobiec zamieceniu tej "gigantycznej, makabrycznej, monstrualnej afery pod dywan".
źr. wPolce24










