Marszałek woli drogą pożyczkę z Unii niż pieniądze z NBP i szantażuje prezydenta

Prezydent Karol Nawrocki ma czas do 20 marca na podjęcie decyzji w sprawie ustawy wdrażającej unijny program SAFE, która zakłada stworzenie funduszu w BGK do obsługi środków z unijnych pożyczek.
Polski SAFE kontra pożyczka z Brukseli
W międzyczasie prezydent wraz z prezesem NBP Adamem Glapińskim zaproponowali alternatywę do unijnego SAFE - „polski SAFE 0 proc.”. Wedle tej propozycji w BGK miałby być utworzony Polski Fundusz Inwestycji Obronnych finansowany z zysku NBP.
Projekt wpłynął we wtorek do Sejmu. Szef kancelarii prezydenta Zbigniew Bogucki uważa, że Sejm może zająć się prezydenckim projektem już na rozpoczynającym się w środę posiedzeniu.
Czarzasty: prezydencki projekt to ściema
Tymczasem marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty już ogłosił, że nic z tego. Sejm nie zajmie się prezydenckim projektem do momentu zakończenia procesu związanego z ustawą rządową wdrażającą unijny program SAFE, która została skierowana do podpisu prezydenta.
- Zawetowanie tej ustawy (o unijnym SAFE - PAP) to będzie zawetowanie 185 mld złotych na uzbrojenie dla polskiego wojska. To będzie powiedzenie „nie” 12 tysiącom firm, które w Polsce by ten program realizowały. (...) To są pieniądze, które są do wykorzystania natychmiast – przekonywał Czarzasty na konferencji prasowej przed posiedzeniem Sejmu.
Jednocześnie polityk Lewicy podważał możliwości NBP w sfinansowaniu wydatków na obronność. Przypomniał, że zgodnie z ustawą o NBP, 95 proc. zysku wypracowanego przez Narodowy Bank Polski jest kierowane do budżetu państwa, a 5 proc. na fundusz rezerwowy. Jak ocenił, prezydent, proponując projekt ustawy w tym kształcie, chce sam dzielić środki z zysku NBP.
Stwierdził też, że prezydencki projekt to „ściema” i że prezydent okłamuje nim Polaków.
Co zakłada "polski SAFE"
Zgodnie z prezydenckim projektem, wpływy z zysku NBP, dotychczas wpłacane do budżetu państwa, miałyby zostać przekierowane na realizację zadań związanych z obronnością, w tym na zakup sprzętu wojskowego oraz systemów obronnych, zakup wyposażenia dla formacji mundurowych odpowiedzialnych za bezpieczeństwo państwa czy inwestycje w infrastrukturę wojskową i logistyczną zapewniającą mobilność wojskową.
Środki Polskiego Funduszu Inwestycji Obronnych mają pochodzić
- m.in. z wpłaty z zysku NBP,
- kredytów,
- pożyczek
- obligacji.
W przypadku, gdy wpłata z NBP w danym roku okaże się niższa od kwoty przewidzianej w programie wieloletnim, BGK będzie musiał pożyczyć brakującą sumę, a zobowiązania te mają być objęte gwarancją Skarbu Państwa. Pożyczka ma podlegać spłacie ze środków Funduszu pochodzących z wpłat NBP dokonywanych w kolejnych latach.
źr. wPolsce24 za PAP











