Kolejna afera obecnej ekipy. Kurator Oświaty zatrzymany przez CBA. Chodzi o ustawianie przetargów!

We wtorek agenci lubelskiej delegatury CBA, działając na polecenie prokuratury, wkroczyli do kilku lokalizacji na terenie województwa lubelskiego, w tym do siedziby Kuratorium Oświaty oraz Lubelskiego Urzędu Wojewódzkiego. Służby zabezpieczyły komputery, telefony oraz obszerną dokumentację dotyczącą zamówień publicznych.
Impreza jubileuszowa i „zaprzyjaźniony” wykonawca?
Z ustaleń śledczych z Małopolskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej wyłania się porażający obraz urzędniczej samowoli. Prokuratura zarzuca Tomaszowi Sz., że wszedł w bezprawne, korupcyjne porozumienie z przedsiębiorcą z branży eventowej. Cel? Wywarcie bezprawnego wpływu na wynik przetargu dotyczącego organizacji hucznych uroczystości z okazji 100-lecia Kuratorium Oświaty w Lublinie.
Mechanizm, wedle wstępnych ustaleń, jakie mieli podjąć śledczy śledczy, był uderzająco prosty: urzędnicy mieli z góry dogadywać się z wybranym podmiotem co do wartości i specyfikacji zamówienia, a następnie rozsyłać zapytania ofertowe w taki sposób, aby to właśnie „zaprzyjaźniona” firma zgarnęła publiczne pieniądze.
Co niezwykle istotne, sprawa ta nie jest odizolowanym przypadkiem, lecz elementem szerszej układanki. Śledztwo dotyczy również urzędników Urzędu Miasta Lublin i wiąże się bezpośrednio z wcześniejszym zatrzymaniem zastępczyni prezydenta Lublina (powiązanego z obecną koalicją rządzącą). Wszystko wskazuje na to, że w strukturach samorządowo-urzędniczych na Lubelszczyźnie proceder ten mógł mieć charakter systemowy.
Surowe środki zapobiegawcze. Gdzie są standardy koalicji?
Tomasz Sz. usłyszał już oficjalne prokuratorskie zarzuty. Choć podejrzany nie przyznaje się do winy, zebrany przez CBA materiał dowodowy musiał być niezwykle mocny i porażający. Prokurator zastosował bowiem wobec kuratora natychmiastowe zawieszenie w czynnościach służbowych, dozór policji oraz zakaz opuszczania kraju połączony z poręczeniem majątkowym.
Przypomnijmy, że kiedy w 2024 roku nowa koalicja przejmowała władzę w kraju i regionach, odwoływano dotychczasowych, doświadczonych szefów placówek pod głośnymi hasłami „przywracania moralności” i „rozliczania poprzedników”. Dzisiaj widzimy, jak te buńczuczne zapowiedzi wyglądają w praktyce. Urzędnik państwowy, który z racji pełnionej funkcji powinien być wzorem cnót dla dyrektorów, nauczycieli i polskiej młodzieży, kończy z dozorem policyjnym i zarzutami o ustawianie przetargów za publiczne pieniądze.
Pytania do ministerstwa. Czy będą dymisje?
Sprawa Tomasza Sz. wywołuje potężne tąpnięcie wizerunkowe dla całego resortu edukacji kierowanego przez obecną koalicję. Polacy mają prawo pytać: na co idą pieniądze podatników przeznaczone na oświatę? Podczas gdy polskie szkoły zmagają się z cięciami i niepewnością, w terenie – jak podejrzewa prokuratura – kombinowano przy przetargach na jubileuszowe bankiety.
Jako portal będziemy bacznie przyglądać się rozwojowi tego śledztwa. Oczekujemy natychmiastowych, kategorycznych decyzji od Ministerstwa Edukacji Narodowej oraz Wojewody Lubelskiego. Czy doczekamy się dymisji i jasnych przeprosin ze strony liderów partii rządzących za promowanie ludzi, na których dziś ciążą tak poważne zarzuty korupcyjne? Ta sprawa pokazuje prawdziwą twarz „standardów” w polskiej administracji.
źr. wPolsce24 za kurierlubelski.pl, jawnylublin.pl











