Polska

Polityczna bomba: To koniec Żurka?! Kontrolowany przeciek z resortu sprawiedliwości w prorządowych mediach

opublikowano:
Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek.
(fot. Fratria/ Andrzej Wiktor)
Kiedy Waldemar Żurek wchodził do Ministerstwa Sprawiedliwości, wielu sympatyków partii Tuska wierzyło, że to początek „opcji atomowej”. Człowiek, który przez lata był twarzą radykalnego oporu części środowiska sędziowskiego wobec PiS, miał być tym, który jednym cięciem rozliczy erę Zbigniewa Ziobry. Dziś jednak - coraz głośniej - brzmią w Koalicji Obywatelskiej głosy rozczarowania i frustracji. Przyjazne KO media suflują, że to nie Żurek, ale Tusk celowo „zaciąga hamulec ręczny".

Drwal, który został ministrem

Waldemar Żurek nie jest zwykłym urzędnikiem. To sędziowski radykał, który za czasów PiS stał zawsze na pierwszej linii politycznego frontu. Gdy Donald Tusk postawił na niego w resorcie sprawiedliwości, sygnał był jasny: Adam Bodnar sobie nie poradził, czas na jeszcze twardsze „czyszczenie” i jeszcze brutalniejszą walkę z politycznymi oponentami uśmiechniętej demokracji.

Rzeczywistość okazała się jednak znacznie bardziej złożona. Jak sufluje najnowszy „Newsweek”, Żurek utknął w samym środku chaosu, który zostawił mu w spadku poprzednik. „Waldek miota się w bagnie” – mówią jego współpracownicy. I dodają gorzko: największą przeszkodą wcale nie jest opór starej gwardii, ale polityczna kalkulacja premiera.

Dlaczego Tusk mówi „wolniej”?

"Newsweek" broni nieudolnych reform i rozliczeń Żurka i tłumaczy, że to... element świadomej gry, prowadzonej przez Donalda Tuska. Co ciekawe, problemem nie jest li tylko konieczność kohabitacji i układania się z prezydentem Karolem Nawrockim, który mógłby nie akceptować najbardziej radykalnych zmian.

Ważne są też instytucje unijne, które już kilka razy za rządów Koalicji Obywatelskiej wysłały sygnał, iż będą patrzeć władzy na ręce od kątem standardów praworządności. Do tego dochodzi własny elektorat, który chce igrzysk, ale nie życzy sobie chaosu prawnego. 

Stąd klincz Tuska, który wie, że „walenie na rympał”, którego oczekiwałby twardy elektorat i sam Żurek, może odbić się rządowi czkawką. Dlatego zamiast zielonego światła dla radykalnych czystek, sędzia-minister dostaje od szefa rządu sygnały ostrzegawcze.

Dziennikarze "Newsweeka" sugerują, iż Żurek czuje się upokorzony tą sytuacją. Radykał z jednej strony słyszy od polityków PiS, że „i tak go powsadzają”, z drugiej – czuje na plecach oddech własnego środowiska, które zarzuca mu opieszałość.

„Pisowcy zapowiadają mu dintojrę, Nawrocki rzuca kłody pod nogi, a jeszcze »nasi« w niego walą i Donald go blokuje” – cytuje w swoim tekście Dominika Długosz (oczywiście anonimowych współpracowników ministra sprawiedliwości).

Pytanie, które stawiają sobie dziś obserwatorzy na Wiejskiej, brzmi: jak długo Waldemar Żurek wytrzyma w roli „hamowanego” radykała? Dziennikarze piszą, iż jego temperament nie znosi bezczynności, a wizerunek „niezłomnego sędziego” kruszeje z każdym dniem urzędowania w systemie, który miał zburzyć.

Jeśli Tusk nie puści hamulca, Żurek może stać się pierwszym wielkim rozczarowaniem tej koalicji i jego kolejną ofiarą. 

źr. wPolsce24 za "Newsweek"

 

Polska

Myślała, że walczy o życie córki. Kobieta padła ofiarą wyjątkowo obrzydliwego oszustwa

opublikowano:
pexels-cottonbro-6183904
(fot. ilustracyjna Pexels)
Mieszkanka gminy Wiswitki (woj. mazowieckie) padła ofiarą wyjątkowo odrażającego oszustwa. Oszuści przekonali ją, że życie jej córki jest w niebezpieczeństwie – i użyli w tym celu jej głosu. 
Polska

Kilkanaście godzin stał na parapecie i groził, że skoczy. Dramatyczna akcja warszawskiej policji

opublikowano:
Na warszawskim Bemowie mężczyzna przez blisko 20 godzin groził, że wyskoczy z okna, zanim policji udało się go skłonić do powrotu do mieszkania
(fot. ilustracyjna Pexels)
Na warszawskim Bemowie doszło do dramatycznego incydentu. Mężczyzna przez kilkanaście godzin stał na parapecie mieszkania na dziewiątym piętrze, grożąc, że wyskoczy.
Polska

Spór o konie z Morskiego Oka eskaluje. Ekoaktywiści oskarżają górali: „Podpalili nas”

opublikowano:
mid-26822146 ok
Protest ekoaktywistów na trasie z Polany Włosienica do Morskiego Oka (fot. PAP/Grzegorz Momot)
„Górale w odwecie za walkę o konie z Morskiego Oka podpalili nas!" – oskarżają aktywiści organizacji o nazwie Dolnośląski Inspektorat Ochrony Zwierząt. Wcześniej obie strony starły się podczas protestu na drodze do Morskiego Oka.
Polska

Koszmarny wypadek w Krakowie. Nie żyją młodzi rodzice, ich 8-miesięczne dziecko walczy o życie

opublikowano:
Miejsce tragicznego wypadku w rejonie skrzyżowania ulic Solnej i Nadwiślańskiej w Krakowie Podgórzu
Miejsce tragicznego wypadku w rejonie skrzyżowania ulic Solnej i Nadwiślańskiej w Krakowie Podgórzu (fot. PAP/Łukasz Gągulski )
Nadmierna prędkość była zapewne przyczyną tragedii, do jakiej doszło w sobotni wieczór w Krakowie: samochód osobowy, którym kierował 26-letni kierowca, wjechał na chodnik i potrącił rodziców prowadzących wózek z 8-miesięcznym dzieckiem. Ofiary – oboje w wieku 32 lat – zmarli w szpitalu. Niemowlak jest w stanie ciężkim.
Polska

ROZMOWA WIKŁY W NIEDZIELĘ: „Tusk sam siebie potrafi oszukać”

opublikowano:
Jacek Ozdoba w programie Rozmowa Wikły w Niedzielę
Jacek Ozdoba w rozmowie z Marcinem Wikłą ostro ocenił premiera Donalda Tuska, jego sposób uprawiania polityki oraz relacje obozu rządzącego z mediami. Europoseł Prawa i Sprawiedliwości, który był gościem programu „Rozmowa Wikły w niedzielę” odniósł się również do kwestii bezpieczeństwa Polski, Tarczy Wschód i podejścia rządu do zagrożenia ze strony Rosji.
Polska

Przepisy sobie, konstytucja sobie. Zagraniczne śluby LGBT oficjalnie w polskim prawie

opublikowano:
Od dziś polskie USC rejestrują małżeństwa jednopłciowe
Od dziś polskie USC rejestrują małżeństwa jednopłciowe pomimo orzeczenia TK (fot. Andrzej Wiktor/Fratria)
Przepisy o transkrypcji w Polsce zagranicznych aktów małżeństw jednopłciowych właśnie wchodzą w życie. A to oznacza, że od niedzieli każdy polski Urzęd Stanu Cywilnego ma obowiązek wiernie i literalnie przenieść treść zagranicznego dokumentu stanu cywilnego do polskiego rejestru. Cześć samorządów już zapowiedziała, że nie zamierza respektować nowych obowiązków. Protestują także hierarchowie Kościoła katolickiego, a Trybunał Konstytucyjny uznał przepisy za sprzeczne z polską konstytucją.