Polska

Kosiniak-Kamysz i MON odrzucają głowice atomowe USA w Polsce. Czy to błąd?

opublikowano:
Amerykański żołnierz NATO w mundurze z flagą USA podczas dyskusji o obecności wojsk amerykańskich w Polsce
Amerykańska obecność wojskowa w Polsce ma być wzmacniana poprzez stałe bazy i rozwój zdolności obronnych. Obecny rząd nie planuje jednak rozmieszczenia amerykańskiej broni atomowej na terytorium Polski (fot. Fratria)
Ministerstwo Obrony Narodowej odrzuca możliwość rozmieszczenia amerykańskich głowic nuklearnych na terytorium Polski. Decyzja obecnego kierownictwa MON wywołuje pytania, czy w sytuacji zagrożenia ze strony Rosji nie rezygnujemy z jednego z najmocniejszych elementów odstraszania.

Polska zabiega o większą obecność wojsk Stanów Zjednoczonych na wschodniej flance NATO. Rząd prowadzi rozmowy dotyczące stałego stacjonowania amerykańskich żołnierzy oraz pozyskania zdolności, których polska armia nie posiada w wystarczającym zakresie. Jednocześnie obecne kierownictwo Ministerstwa Obrony Narodowej jasno deklaruje, że nie chce rozmieszczenia amerykańskiej broni atomowej na terytorium Polski. Wiceminister obrony narodowej Paweł Zalewski po rozmowach w Kwaterze Głównej NATO w Brukseli powiedział:

Chciałbym to powiedzieć bardzo jasno i otwarcie. Polska nie chce mieć głowic nuklearnych na swoim terytorium”.

Stanowisko to wpisuje się w obecny kierunek polityki obronnej rządu Donalda Tuska i kierownictwa MON pod przewodnictwem Władysława Kosiniaka-Kamysza. Jednocześnie resort obrony podkreśla, że Polska chce uczestniczyć w systemie nuklearnego odstraszania NATO. Oznacza to korzystanie z ochrony, jaką daje potencjał atomowy Sojuszu, ale bez fizycznego rozmieszczania głowic w kraju.

Dlaczego rząd nie chce amerykańskiej broni atomowej?

Argumentem przedstawianym przez obecne kierownictwo MON jest koncentracja na innych zdolnościach wojskowych. Warszawa chce, aby Stany Zjednoczone wzmacniały Polskę przede wszystkim poprzez obecność żołnierzy, systemy rozpoznania, dowodzenia oraz technologie wojskowe. Według resortu większe znaczenie ma trwała obecność USA i zdolności operacyjne niż samo rozmieszczenie głowic nuklearnych. Zwolennicy tej strategii wskazują również, że obecność broni atomowej mogłaby uczynić Polskę jeszcze ważniejszym celem dla Rosji.

Czy rząd nie rezygnuje z ważnego narzędzia odstraszania?

Krytycy takiego podejścia uważają, że decyzja może być błędem. Ich zdaniem Polska jako państwo znajdujące się na wschodniej flance NATO, graniczące z obszarem rosyjskich wpływów i położone obok ogarniętej wojną Ukrainy, powinna rozważyć wszystkie możliwości zwiększenia bezpieczeństwa. Wskazują, że państwa takie jak Niemcy, Belgia, Holandia, Włochy i Turcja uczestniczą w programie NATO Nuclear Sharing, w ramach którego na ich terytorium znajdują się amerykańskie bomby nuklearne. Według tego argumentu Polska mogłaby uzyskać dodatkową gwarancję odstraszania wobec Rosji.

Broń atomowa: ochrona czy dodatkowe ryzyko?

Zwolennicy rozmieszczenia amerykańskich głowic twierdzą, że byłby to jasny sygnał dla Moskwy, iż atak na Polskę oznaczałby konfrontację z największym mocarstwem atomowym świata. Przeciwnicy odpowiadają, że takie rozwiązanie mogłoby zwiększyć ryzyko, ponieważ infrastruktura związana z bronią nuklearną stałaby się jednym z pierwszych celów w przypadku konfliktu.

Ostateczna decyzja nie zależy jednak wyłącznie od Ministerstwa Obrony Narodowej. Rozmieszczenie broni atomowej wymagałoby decyzji politycznej rządu, zgody sojuszniczej w ramach NATO oraz porozumienia ze Stanami Zjednoczonymi.

Debata dopiero się zaczyna

Wojna w Ukrainie zmieniła europejskie podejście do bezpieczeństwa. To, co jeszcze kilka lat temu wydawało się odległym scenariuszem, dziś jest jednym z tematów poważnej debaty strategicznej. Obecny rząd i kierownictwo MON wybierają model oparty na zwiększaniu obecności wojsk USA oraz wzmacnianiu konwencjonalnych zdolności obronnych, ale bez rozmieszczania amerykańskich głowic nuklearnych w Polsce.

Czy jednak w obliczu rosyjskiego zagrożenia jest to rozsądna decyzja, czy niewykorzystana szansa na zwiększenie bezpieczeństwa kraju?

źr. wPolsce24

 

Polska

Sasin bez litości po klęsce w Krakowie: „Koalicja Obywatelska idzie pod lód!”

opublikowano:
Porażka w Krakowie zwiastunem końca koalicji? Sasin: „Ten wynik był oczekiwany, siły rządowe idą pod lód”
Porażka w Krakowie zwiastunem końca koalicji? Sasin: „Ten wynik był oczekiwany, siły rządowe idą pod lód” (fot. wPolsce24)
Niedzielny pogrom wyborczy w Krakowie i ponad 60-procentowe zwycięstwo Łukasza Gibały to nie przypadek, lecz czytelny sygnał początku końca rządów Donalda Tuska – ocenił na gorąco w studiu telewizji wPolsce24 poseł Prawa i Sprawiedliwości Jacek Sasin. Były wicepremier podkreślił, że zaangażowanie czołowych polityków obozu władzy na nic się zdało, bo mieszkańcy mieli dość kolejnych nominatów obecnej koalicji.
Polska

„Po dwóch latach mieszkańcy powiedzieli dość, powiedzieli stop”. Gibała komentuje klęskę Koalicji Obywatelskiej

opublikowano:
3 (9)
Łukasz Gibała dla wPolsce24 po wyborczym nokaucie: „Krakowianie nie pozwolą sobie niczego narzucić z Warszawy!” (fot. wPolsce24)
My, krakowianie, jesteśmy bardzo dumni i nie lubimy, kiedy próbuje nam się narzucić to, jak mamy myśleć, kogo wybierać i jak mamy żyć — podkreślił w rozmowie z telewizją wPolsce24 Łukasz Gibała, który według spływających badań sondażowych late poll pewnie zmierza po prezydenturę Krakowa z poparciem sięgającym około 60 procent. Zwycięzca niedzielnych wyborów nie zostawił suchej nitki na działaniach rządu Donalda Tuska oraz poprzednich włodarzach miasta.
Polska

Wielka porażka KO w Krakowie. Mamy pierwsze komentarze

opublikowano:
Łukasz Gibała wygrywa wybory według sondaży exit poll OGB i IPSOS
Łukasz Gibała wygrywa wybory według sondaży exit poll OGB i IPSOS (fot. PAP/Łukasz Gągulski)
Łukasz Gibała, radny miejski, przedsiębiorca, założyciel stowarzyszenia Kraków dla Mieszkańców, były poseł Platformy Obywatelskiej, wygrał przedterminowe wybory prezydenta Krakowa – wynika z sondażu exit poll przeprowadzonego przez Ipsos dla TVP, TVN i Polsatu. Zebraliśmy dla Państwa pierwsze reakcje za zwycięstwo Gibały, które pojawiły się w sieci
Polska

„Śmiertelnie poważna sprawa”, a Tusk na spacerze. Szłapka i rzecznicy służb skompromitowani

opublikowano:
Operacja „zamach” pęka w szwach! Ucieczka przed pytaniami wPolsce24 i przerwany live w neo-TVP
Groteska zamiast thrillera! Tusk wiedział o „śmiertelnym zagrożeniu”, a spacerował z mediami. Rządowy przekaz w rozsypce (fot. wPolsce24)
Histeryczny alarm o „śmiertelnie poważnym zagrożeniu zamachem” na premiera Donalda Tuska i wicepremiera Władysława Kosiniaka-Kamysza w zaledwie kilka godzin zamienił się w kompromitujący spektakl. Sprzeczności w wypowiedziach najważniejszych urzędników, ucieczka przed pytaniami dziennikarzy telewizji wPolsce24, a nawet paniczne przerwanie transmisji przez rządową telewizję w likwidacji – tak wyglądał finał medialnej operacji, która w ocenie komentatorów miała przykryć wizerunkowy krach koalicji.
Polska

Pogrom w Krakowie! Łukasz Gibała wygrywa wybory według sondażu exit poll

opublikowano:
Łukasz Gibała
fot. PAP/Łukasz Gągulski
W stolicy Małopolski zakończyło się głosowanie, a opublikowane tuż po godzinie 21:00 wyniki sondażu exit poll wskazują na spektakularne, bezdyskusyjne zwycięstwo Łukasza Gibały. Z badań wynika, że kandydat krakowian zdeklasował swojego rywala stosunkiem 61 do 39 procent.
Polska

Tusk uderza w... Minecrafta. Kuriozalna narracja premiera o „przemocy dla przemocy”

opublikowano:
Fotomontaż przedstawiający Donalda Tuska i ministra przy konferencyjnym stole, z postacią Minecrafta oraz światem gry w tle
Donald Tusk odniósł się do problemu przemocy w grach komputerowych, wskazując m.in. Minecrafta. Wypowiedź premiera wywołała dyskusję wśród graczy i internautów (fot. wPolsce24/graf. AI)
Po fali zamieszania wokół zaprzeczeń ministrów w sprawie cyfrowych treści wśród dzieci, Donald Tusk postanowił pójść o krok dalej. Podczas spotkania szef rządu zaprezentował zdumiewającą diagnozę współczesnej popkultury cyfrowej, biorąc na celownik jedną z najpopularniejszych i najbardziej kreatywnych gier w historii – Minecrafta.