Polska

Potężne kontrowersje wokół miliardów na polską amunicję. „Może pełnić wyłącznie rolę pośrednika?”

opublikowano:
Warszawa, 06.02.2026. Rzecznik PiS Rafał Bochenek podczas konferencji prasowej w siedzibie partii przy ul. Nowogrodzkiej w Warszawie, 6 bm. (aldg)
(fot. PAP/Leszek Szymański)
W sieci zawrzało po ujawnieniu odpowiedzi na interpelację poselską dotyczącą spółki Polska Amunicja. Z dokumentów, do których odwołują się politycy opozycji, wynika, że podmiot mający odegrać kluczową rolę w narodowym programie zbrojeniowym, posiada ograniczone uprawnienia. W tle pojawia się kwota 10 miliardów złotych.

Mdia społecznościowe obiegły wpisy Rafała Bochenka oraz Bartosza Kownackiego, którzy alarmują w sprawie statusu prawnego spółki Polska Amunicja. Przypomnijmy, sprawa dotyczy strategicznego bezpieczeństwa państwa i ogromnych środków publicznych, które mają zostać przeznaczone na produkcję pocisków kalibru 155 mm.

„Bingo”. Poseł ujawnia treść interpelacji

Poseł Bartosz Kownacki opublikował na platformie X informację, która budzi zdumienie. Według przedstawionej przez niego odpowiedzi na interpelację, spółka Polska Amunicja dysponuje koncesją o bardzo wąskim zakresie.

„Polska Amunicja ma koncesję jedynie na obrót bronią i amunicją, a nie na ich wytwarzanie ani przechowywanie. Oznacza to, że może pełnić wyłącznie rolę pośrednika” – napisał Kownacki.

Polityk podkreślił, że brak uprawnień do produkcji i magazynowania stawia pod znakiem zapytania model biznesowy, w którym taki podmiot ma operować budżetem sięgającym 10 miliardów złotych.

Głos rzecznika PiS: „Skok na kasę?”

Do sprawy odniósł się również Rafał Bochenek, który udostępnił wpis Kownackiego, sugerując, że mamy do czynienia z mechanizmem, który nie gwarantuje realnego wzmocnienia polskiego przemysłu obronnego.

- Szok Spółka Polska Amunicja, która miała być głównym beneficjentem brukselskiego kredytu nie ma koncesji na wytwarzanie amunicji - napisał Bochenek.

Wprost pojawia się zarzut, że zamiast budowy własnych zdolności produkcyjnych, tworzone są warunki dla „pośredników”, co w dobie wojny na Ukrainie i palącej potrzeby uzupełnienia magazynów, budzi niepokój o tempo i efektywność dostaw.

Pojawia się też oczywiste w tej sytuacji pytanie: komu mają służyć te ogromne pieniądze?

Dlaczego to jest ważne?

Kwestia produkcji amunicji wielkokalibrowej jest obecnie priorytetem dla całej Europy. Polska, chcąc posiadać silną armię, musi nie tylko kupować sprzęt, ale przede wszystkim posiadać autonomiczne linie produkcyjne.

Jeśli informacje o braku koncesji na wytwarzanie się potwierdzą, kluczowe pytania brzmią:

  • Kto faktycznie będzie produkował amunicję w ramach tego kontraktu?

  • Dlaczego środki są kierowane do podmiotu o statusie handlowym, a nie bezpośrednio do zakładów produkcyjnych?

  • Gdzie amunicja będzie składowana, skoro podmiot nie ma koncesji na przechowywanie?

Co dalej z programem amunicyjnym?

Sprawa z pewnością doczeka się dalszego ciągu w parlamencie. Opozycja zapowiada wnikliwą kontrolę wydatkowania środków w resorcie obrony oraz weryfikację procesu przyznawania kontraktów spółkom, które nie posiadają pełnej infrastruktury produkcyjnej.

Resort obrony oraz przedstawiciele Polskiej Amunicji będą musieli zmierzyć się z pytaniami o to, czy strategiczne zamówienia nie zostaną sprowadzone jedynie do roli importu i dystrybucji, zamiast budowania polskiego „know-how”.

Sprawa jest rozwojowa, a opinia publiczna czeka na oficjalne stanowisko rządu w sprawie zakresu działalności spółki i gwarancji terminowości dostaw dla Wojska Polskiego.

źr. wPolsce24

 

Polska

Kto korzystał z Saloniku VIP w szpitalu Południowym w Warszawie? Przemysław Czarnek rzuca głośne nazwiska

opublikowano:
Przemysław Czarnek pyta, kto korzystał z salonu VIP
Przemysław Czarnek pyta, kto korzystał z salonu VIP (fot. wPolsce24, PiS)
Kiedy polska ochrona zdrowia tonie w gigantycznych długach, a pacjenci są dosłownie wyrzucani z kolejek na ratujące życie badania, polityczna elita urządza sobie prywatne eldorado. W warszawskim Szpitalu Południowym funkcjonował specjalny „salonik VIP” z przyspieszoną ścieżką medyczną, z którego mieli korzystać politycy związani z obecną władzą. Przemysław Czarnek mówi, sprawdzam!
Polska

Salonik VIP dla władzy i „kolejki śmierci” dla Polaków. Porażające kulisy afery w Szpitalu Południowym

opublikowano:
Anna Krupka o Saloniku VIP dla Koalicji Obywatelskiej
(fot. wPolsce24)
Afera wokół Warszawskiego Szpitala Południowego zatacza coraz szersze kręgi. Informacje o luksusowym saloniku VIP przeznaczonym dla rządzącej elity oraz astronomicznych zarobkach młodego radnego Koalicji Obywatelskiej wywołały oburzenie opinii publicznej. Parlamentarzyści Prawa i Sprawiedliwości podjęli kontrolę poselską, napotykając jednak na mur milczenia i ucieczkę kierownictwa placówki.
Polska

Trzęsienie ziemi w Warszawie! „Salonik VIP” pogrążył zarząd szpitala, wszyscy stracili stołki

opublikowano:
Zdjęcia polityków Koalicji Obywatelskiej ustawione przed Szpitalem Południowym w Warszawie
Cały zarząd Szpitala Południowego w Warszawie został odwołany. (fot. PAP/Radek Pietruszka)
Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski zabrał głos w sprawie afery dotyczącej uprzywilejowanego traktowania polityków Koalicji Obywatelskiej oraz astronomicznych zarobków jednego z lekarzy-radnych. Jak przekazał polityk, cały zarząd Warszawskiego Szpitala Południowego został odwołany.
Polska

Taki przelew dostał lekarz z 26-letnim stażem! Jemu wystarczy na pizzę, a "kolega" kupił Porsche

opublikowano:
Lekarze podczas operacji i zdjęcie przelewu bankowego
Kolejny lekarz ujawnił swoje zarobki. (fot. screen z Instagram/marcinsocha1975)
W polskiej służbie zdrowia obok siebie istnieją dwa światy. W jednym doświadczony chirurg szczękowy z 26-letnim stażem otrzymuje przelew, który nazywa „kosztowną ekstrawagancją”. W drugim 29-letni lekarz w trakcie specjalizacji zarabia miliony, kupuje luksusowe Porsche i współtworzy system „uprzywilejowanej kasty” dla polityków. Afera w warszawskim Szpitalu Południowym odsłoniła głębokie nierówności, które uderzają nie tylko w kieszenie medyków, ale przede wszystkim w godność zwykłego pacjenta.
Polska

„Angielskie wyjście" Dawida Kacprzyka. Radny lekarz-milioner zapadł się pod ziemię

opublikowano:
2401098_6
Choć emocje wokół afery w warszawskim Szpitalu Południowym sięgają zenitu, główny bohater skandalu, Dawid Kacprzyk, „zapadł się pod ziemię”. Mimo trwającego posiedzenia Rady Dzielnicy Ursus, radny Koalicji Obywatelskiej nie zjawił się, by osobiście pożegnać się z funkcją, radnymi i mieszkańcami, którzy wcześniej obdarzyli go zaufaniem. Rezygnację złożył w zaskakujących okolicznościach.
Polska

ROZMOWA WIKŁY. "Dorwali się do koryta, a teraz próbują umyć ręce od sprawy Kacprzyka"

opublikowano:
Marek Jakubiak w rozmowie Wikły
(fot. wPolsce24)
Szpital Południowy w Warszawie, który miał służyć zwykłym Polakom, stał się symbolem arogancji i oderwania od rzeczywistości obecnej władzy. Skandal z "salonikiem VIP", w którym politycy Koalicji Obywatelskiej bez kolejki korzystali z luksusowej opieki medycznej, obnaża prawdziwe oblicze ekipy Donalda Tuska. "To jest naprawdę gruby wał, który może być ośmiorniczkami 2.0 albo 3.0" – ocenia wprost poseł Wolnych Republikanów, Marek Jakubiak.