Koniec wiosennej sielanki. Nadciągają burze i chłodny front

Ostatnie dni przyniosły wyraźne ocieplenie, które dla wielu było zapowiedzią przedwczesnej wiosny. Wysokie temperatury i sporo słońca sprawiły, że pogoda zaczęła odbiegać od marcowych standardów. Ten trend nie potrwa jednak długo, bo do kraju zbliża się chłodny front atmosferyczny.
Jak tłumaczą meteorolodzy, Polska znalazła się w obszarze obniżonego ciśnienia związanego z rozległym układem niżowym przemieszczającym się znad północnego Atlantyku. Zjawisku temu towarzyszy pofalowany front, który stopniowo będzie wpływał na warunki pogodowe w kolejnych częściach kraju.
– To właśnie z tym frontem związane jest zwiększone zachmurzenie i możliwość występowania burz – wyjaśnia Arleta Unton-Pyziołek, synoptyk serwisu TVN Meteo. Jak dodaje, początkowo opady będą miały charakter rozproszony, ale w ciągu dnia chmury mogą się intensyfikować.
Największe prawdopodobieństwo wystąpienia burz dotyczy centralnej i południowej części kraju. Szczególnie narażone mają być m.in. Ziemia Łódzka, Opolszczyzna oraz Małopolska, gdzie w godzinach popołudniowych możliwe są przelotne opady deszczu połączone z wyładowaniami atmosferycznymi.
Do wieczora chłodny front obejmie znaczną część Polski, wypierając cieplejsze masy powietrza napływające dotąd z południa Europy. Jedynie krańce wschodnie mogą jeszcze przez chwilę pozostać poza strefą opadów.
Zmiana pogody oznacza nie tylko burze, ale także wyraźne ochłodzenie. Temperatury spadną, a wiosenna aura ustąpi bardziej typowym dla marca warunkom. Synoptycy uspokajają jednak, że to tylko przejściowa zmiana, choć na parasole warto mieć się na baczności.
Źr.wPolsce24 za Wprost/TVN Meteo











