Kolejny skandal w Kłodzku. Kamila W. (L.) otrzymała mieszkanie socjalne od miasta. Inni czekają latami
Priorytet dla oskarżonej, ochłapy dla powodzian?
To, co dzieje się w Kłodzku, trudno jest opisać cenzuralnymi słowami. Z ujawnionych dokumentów wyłania się obraz skrajnej niesprawiedliwości. Na liście oczekujących na mieszkanie socjalne na rok 2025, Kamila W. (Kamila L.) widnieje z rekordową liczbą 90 punktów i magiczną literką „P” oznaczającą priorytet.
Dla porównania: ludzie, którzy w wyniku powodzi stracili dorobek całego życia, muszą zadowolić się punktacją rzędu 40–70 punktów.
Jak to możliwe? Kto podpisał się pod tą decyzją? Czy w Kłodzku trzeba mieć „specyficzne” problemy z prawem, a może poparcie wpływowych osób, by urzędnicy rzucili się do pomocy?

Zarzuty, które przerażają
Przypomnijmy, o kim mowa. Nazwisko kobiety pojawia się w kontekście śledztwa dotyczącego spraw, o których trudno pisać bez emocji. Sąd pierwszej instancji skazał ją na 6 lat pozbawienia wolności za nieudzielenie pomocy własnemu dziecku oraz udział w obrzydliwym procederze o charakterze pedofilskim i zoofilskim. Apelacji jeszcze nie ma, bo jak wyjaśnia sędzia Agnieszka Połyniak, rzecznik Sądu Okręgowego w Świdnicy, który zajmuje się sprawą, wciąż trwa przygotowanie uzasadnienia wyroku.
W normalnym państwie osoba z takim bagażem oskarżeń, skazana nieprawomocnym wyrokiem, byłaby pod lupą służb, a nie na szczycie listy benefitów od miasta. Tymczasem kłodzcy urzędnicy zdają się być ślepi na moralny ciężar tej sytuacji. Czy dla nich to tylko „kolejny numer w systemie”? A może po prostu "koleżanka ze struktur partyjnych"?
„To policzek dla każdego uczciwego mieszkańca tego miasta!” – grzmią internauci. I trudno się z nimi nie zgodzić.
System czy „układ”?
Próbowaliśmy się dowiedzieć szczegółów w samy magistracie. Jednak burmistrz Kłodzka Michał Piszko od lat związany z Platformą Obywatelską (obecnie Koalicja Obywatelska) oraz osoba odpowiedzialna za kontakt z mediami, mają ważne spotkanie. Sekretariat burmistrza poprosił o przesłanie pytań w formie mailowej, co zrobiliśmy.
Zapytaliśmy:
- Ile osób otrzymało mieszkania socjalne w 2025 roku?
- Na jakiej podstawie przyznawano punkty w postępowaniu?
- Jaki jest średni czas oczekiwania na przyznanie mieszkania socjalnego w Kłodzku?
- Z czego wynikało uznanie niektórych (2 osób) za osoby, których potrzeby określono jako priorytetowe? Czy sytuacja tych osób znacznie różniła się od pozostałych ubiegających się o przyznanie mieszkań socjalnych?
- Jaki był limit przyznanych mieszkań socjalnych w 2025 roku przez miasto Kłodzko?
- Ile osób/rodzin ubiegających się o mieszkanie socjalne w 2025 roku nie otrzymało takiego przydziału?
- Czy organ przyznający mieszkania i burmistrz Kłodzka wiedzieli o postępowaniu sądowym i zarzutach kryminalnych postawionych jednej z beneficjentek Kamili W.?
- Czy prawdą jest, że mieszkanie socjalne zostało przyznane zarówno Kamili W., jak i jej rodzicom?
- Czy prawdą jest, że w sprawie przyznania mieszkania Kamili W. osobiście interweniowała poseł na Sejm Monika Wielichowska?
Mieszkańcy mają dość braku transparentności. Pytania o powiązania polityczne i kryteria przyznawania punktów mnożą się z każdą godziną.
Będziemy patrzeć władzy na ręce! Nie pozwolimy, by w biały dzień dochodziło do takich sytuacji, być może kosztem najbardziej potrzebujących!
źr. wPolsce24











