Ciężarne Polki umierają w szpitalach! Kolejna tragedia, zmarła druhna z OSP
31-letnia druhna z Ochotniczej Straży Pożarnej zgłosiła się do szpitala na zaplanowane wcześniej cesarskie cięcie. Urodziła zdrowe dziecko, ale sama czuła się źle. W nocy zmarła. Jej mąż zawiadomił prokuraturę, uważając, że mogło dojść do błędu lekarskiego. Szpital sprawy nie komentuje, zasłaniając się faktem, że śmierć kobiety badana jest przez służby.
Przypomnijmy, że do podobnej tragedii doszło też w warszawskim Szpitalu Świętej Rodziny. Tam ciężarna kobieta zmarła, bo podano jej niewłaściwy gaz.
- To bardzo trudne śledztwo, zaawansowane pod względem liczby przesłuchań i zleconych opinii. Z uwagi na dobro tego postępowania nie informujemy szerzej o wstępnych ustaleniach ani o planowanych czynnościach – informuje rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie Piotr Skiba.
Wozili zatrutą nastolatkę od szpitala do szpitala
Opinią publiczną w ostatnich dniach wstrząsnęła też inna sprawa, z Małopolski. Omal nie doszło tam do śmierci dwunastolatki zatrutej czadem. Dziecko, mimo zagrożenia życia, nie zostało przyjęte w Uniwersyteckim Szpitalu Dziecięcym w Krakowie-Prokocimiu. Dwunastolatka przez cztery dni w trakcie najgorszych śnieżyc była ważona karetką z Limanowej do krakowskiego szpitala imienia Rydgiera.
Kiedy wyjaśnienia minister zdrowia?
Opozycja ale i część polityków koalicji domaga się wyjaśnień od minister zdrowia Jolanty Sobierańskiej-Grendy. Ta jednak na razie milczy.
Wiadomo, że problem może narastać. Rząd zamierza zamykać porodówki w mniejszych miejscowościach. Kobiety mają tam rodzić na Szpitalnych Oddziałach Ratunkowych.
Więcej o dramatach w szpitalach i sytuacji polskiej służby zdrowia w materiale Wiadomości telewizji wPolsce24, który znajdą Państwo u góry artykułu.
źr. wPolsce24











