Polska

Rząd Tuska pokazał, jak "walczy" o prawa kobiet. Kancelaria Premiera zwolniła urzędniczkę, która... urodziła dziecko

opublikowano:
Decyzja Donald Tuska o odwołaniu urzędniczki z Departamentu ds. Równości w Kancelaria Prezesa Rady Ministrów kilka tygodni po urodzeniu przez nią dziecka wywołała kontrowersje i pytania o rzeczywiste standardy ochrony praw kobiet w administracji państwowej.
Donald Tusk (fot.PAP/Wiktor Dąbkowski)
Rząd Donalda Tuska od samego początku próbuje kreować się na gabinet, którego jednym z głównych haseł jest ochrona praw kobiet. Tymczasem w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów doszło do decyzji personalnej, która wzbudziła ogromne kontrowersje. Wszystko z powodu faktu, iż odwołano jedną z pracownic, która kilka tygodni wcześniej urodziła dziecko.

Koalicja Obywatelska przez ostatnie lata bardzo mocno starała się prezentować jako ta formacja polityczna, której zależy na ochronie kobiet. W czasach rządów Zjednoczonej Prawicy jej politycy bardzo często aktywnie brali udział we wszelkich strajkach oraz inicjatywach organizowanych przez środowiska feministyczne. Wszystko, rzekomo, w ramach walki o ich prawa. Rzeczywistość pokazuje jednak, że były to jedynie puste slogany, niemające pokrycia w rzeczywistości – czego dobitny przykład dał Donald Tusk.

Z informacji ustalonych przez Wirtualną Polskę wynika, iż kilka miesięcy temu doszło do odwołania ze stanowiska zastępczyni dyrektorki departamentu ds. równości w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Urzędniczka od czerwca ubiegłego roku przebywała na zwolnieniu lekarskim z powodu ciąży. Kobieta urodziła dziecko we wrześniu, rozpoczynając urlop macierzyński. Jak się jednak okazuje, po jego zakończeniu nie będzie mogła powrócić do pracy na dotychczasowym stanowisku, które piastowała. 21 października pracownica Kancelarii Premiera została formalnie odwołana z funkcji wicedyrektorki. Pismo podpisane przez dyrekcję generalną KPRM nie zawierało uzasadnienia decyzji, a sama zainteresowana odmówiła komentarza.

Decyzja zbiegła się w czasie z głośnymi wypowiedziami premiera Donalda Tuska o niskiej dzietności w Polsce, które wywołały ostrą krytykę środowisk kobiecych. Organizacje feministyczne zarzucały wówczas szefowi rządu brak wrażliwości na realne bariery stojące przed kobietami decydującymi się na macierzyństwo. W tym kontekście odwołanie urzędniczki z departamentu zajmującego się równością odbierane jest jako szczególnie symboliczne.

Źródła z Kancelarii Prezesa Rady Ministrów podkreślają, że wobec odwołanej nie zgłaszano wcześniej żadnych uwag ani zastrzeżeń dotyczących jej pracy. Jednocześnie wskazano, iż decyzja miała charakter stricte organizacyjny. Jak się również okazuje, kobieta była zatrudniona na podstawie powołania, co umożliwia jej odwołanie w dowolnym momencie, bez konieczności podawania przyczyny. Eksperci z zakresu prawa pracy zwracają jednak uwagę, że nawet w przypadku powołania obowiązują ogólne zasady zakazu dyskryminacji, wynikające zarówno z Kodeksu pracy, jak i orzecznictwa sądowego.

– Jeżeli decyzja jest motywowana faktem korzystania z urlopu macierzyńskiego lub samym rodzicielstwem, może naruszać zarówno polskie, jak i europejskie standardy ochrony macierzyństwa – podkreślają prawnicy.

Sprawa budzi również pytania o spójność polityki rządu w obszarze równości. Departament, z którego odwołano urzędniczkę, został powołany jako element realizacji zapowiedzi dotyczących równego traktowania i przeciwdziałania dyskryminacji, a nadzór nad tym obszarem sprawuje pełnomocniczka rządu Katarzyna Kotula. Polityk Lewicy do niedawna pełniła zresztą funkcję ministerialną, zajmującą się właśnie tematyką równouprawnienia. Ona sama, podobnie jak kilka posłanek deklarujących walkę o prawa kobiet, nie chciała jednak komentować sprawy.

Milczenie polityków kontrastuje z wcześniejszymi deklaracjami o priorytetowym traktowaniu równości i wsparcia dla rodziców. Dla części opinii publicznej decyzja KPRM stała się testem wiarygodności rządowych haseł, rodząc pytanie, czy ochrona praw kobiet w administracji państwowej jest realną praktyką, czy jedynie elementem politycznej narracji. Praktyka pokazała, iż rządowi Donalda Tuska znacznie bliżej do tego drugiego.

źr. wPolsce24 za Wirtualna Polska

 

Polska

Setką na hulajnodze po trasie szybkiego ruchu w Warszawie! Policja już go szuka

opublikowano:
Mężczyzna na hulajnodze, w tle radiowóz policji
Policja szuka osoby, która rażąco przekroczyła prędkość jadąc na hulajnodze elektrycznej. (fot. Fratria/ Andrzej Wiktor)
Szokujące nagranie ze stołecznej trasy trafiło do sieci i wywołało falę oburzenia. Kierujący elektryczną hulajnogą pędził obok samochodów z prędkością sięgającą 100 km/h. Sprawą zajmuje się już Komenda Stołeczna Policji, a konsekwencje dla bezmyślnego kierowcy mogą być wyjątkowo surowe.
Polska

„Oszustwo na receptę”. Pół miliarda złotych wyparowało z NFZ? Szokujący proceder na rynku leków

opublikowano:
alt="Tabletki w blistrach farmaceutycznych na tle banknotów, ilustracja do tematu wyłudzeń refundacji leków z NFZ"
Zmowa hurtowni farmaceutycznych uderzyła w budżet państwa oraz kieszenie pacjentów kupujących leki (fot. pixabay)
W polskiej służbie zdrowia wybuchł kolejny potężny skandal. Jak ujawnia telewizja wPolsce24 w reportażu „Oszustwo na receptę”, największe hurtownie farmaceutyczne w kraju miały zawrzeć zmowę cenową, sztucznie pompując hurtowe stawki za medykamenty. Z systemu ochrony zdrowia mogło w ten sposób wyciec nawet 500 milionów złotych – a urzędnicy wiedzieli o wszystkim od lat.
Polska

Szykują zamach na NBP. Teatr rozliczeń Tuska ma przykryć skok na polskie złoto i suwerenność

opublikowano:
Sztabki złota w skarbcach Narodowego Banku Polskiego. Komentatorzy ostrzegają, że celem ataku na NBP może być naruszenie suwerenności finansowej kraju i przejęcie polskich rezerw walutowo-kruszcowych.
Sztabki złota w skarbcach Narodowego Banku Polskiego. Komentatorzy ostrzegają, że celem ataku na NBP może być naruszenie suwerenności finansowej kraju i przejęcie polskich rezerw walutowo-kruszcowych (fot. wPolsce24)
Zamiast sukcesów w sądach – groteskowe filmiki i żonglerka liczbami. Donald Tusk, by uciszyć rozczarowany twardy elektorat, wznawia operację przeciwko Narodowemu Bankowi Polskiemu. Przed sejmową komisją ruszają przesłuchania zmierzające do postawienia prof. Adama Glapińskiego przed Trybunałem Stanu. Komentatorzy ostrzegają: stawką jest paraliż banku centralnego, przejęcie polskich rezerw złota i otwarcie drogi do likwidacji złotego na rzecz euro.
Polska

Parasol ochronny nad legendą. Prokuratura woli zrobić z Wałęsy analfabetę, niż uznać fakty o TW „Bolku”

opublikowano:
Wałęsa nie pisał donosów, bo... nie potrafił? Kuriozum prokuratury i bezwzględna odpowiedź historyków
Awantura o umorzenie ws. fałszywych zeznań Wałęsy. Kpiny z ekspertyz i polityczny ratunek dla symbolu (fot. wPolsce24)
Zadziwiająca decyzja o umorzeniu śledztwa przeciwko Lechowi Wałęsie w sprawie składania fałszywych zeznań dotyczących dokumentów z „szafy Kiszczaka” wywołała oburzenie. Prokuratura uznała, że były prezydent nie mógł pisać donosów, ponieważ w latach 70. był „wtórnym analfabetą”. W ocenie krytyków to motywowana politycznie próba ochrony symbolu założycielskiego III RP.
Polska

Żółta kartka pod Wawelem. Klęska faworytów rządu w Krakowie i początek wyborczego domina?

opublikowano:
2479982_3
Desant z Warszawy zakończony fiaskiem. Kraków uruchomił wyborcze domino, którego koalicja może już nie zatrzymać (fot. wPolsce24)
Nawet bezpośrednie zaangażowanie Donalda Tuska i Włodzimierza Czarzastego nie pomogło kandydatom firmowanym przez obóz władzy w Krakowie. Lokalne wybory w dawnej stolicy Polski pokazały, że wielka polityka przeniesiona na grunt samorządowy bywa przeciwskuteczna, a opozycja upatruje w tym rozstrzygnięciu zapowiedzi fali, która zmiecie dotychczasowy układ sił w całym kraju.
Polska

Takiego tłumaczenia Donalda Tuska jeszcze nie było! „Ceny wysokie na świecie, bo wojny dwie”

opublikowano:
Donald Tusk
Premier tłumaczy skąd biorą się wysokie ceny paliw. (fot. screen z X/@donaldtusk)
Premier Donald Tusk zamieścił na platformie X nagranie, w którym starał się wyjaśnić dlaczego Polacy płacą tak wysokie ceny na stacjach benzynowych. Po prawie dwunastu minutach monologu dowiadujemy się, że: „Ceny wysokie na świecie, bo wojny dwie”. Nie zabrakło także apelu do prezydenta Karola Nawrockiego.