PILNE! Kaczyński odpala polityczną bombę: Konstytucja umiera?! Będą SĄDY SPECJALNE dla obecnej władzy!
Hitler, Stalin i "osiem gwiazdek" – prezes grzmi o "lumpizacji" Polski
Prezes PiS oskarżył Platformę Obywatelską o niszczenie polskiej kultury i sprowadzanie debaty do rynsztoka. Przywołując wulgarne hasło "osiem gwiazdek", Kaczyński bije na alarm: to celowy proces "lumpizacji" naszego życia publicznego.
Lider PiS wytacza najcięższe historyczne działa – przypomina, że dokładnie tego samego chcieli śmiertelni wrogowie Polski, łącznie z Hitlerem i Stalinem. Ich celem było sprowadzenie polskiego narodu do poziomu "lumperproletariatu".
Kaczyński nie pozostawia złudzeń: w przyszłości państwo polskie będzie musiało ten destrukcyjny proces stanowczo zatrzymać.
SĄDY SPECJALNE dla rządzących?! Ostateczny plan na "reset" prawa
Prawdziwe trzęsienie ziemi następuje jednak, gdy padają słowa o Trybunale Konstytucyjnym! Kaczyński oskarża obecną władzę o "deptanie" konstytucji i ostrzega przed fizycznym wdarciem się do gmachu Trybunału, by siłą zmienić jego prezesa. Prezes PiS zapowiada, że po odzyskaniu władzy łamiących prawo czekają bezwzględne rozliczenia przed sądem.
Gdyby jednak okazało się, że zniszczenie systemu sądowniczego zaszło już tak daleko, a zwykłe sądy nie wystarczyły, Kaczyński sugeruje, że cały porządek prawny w Polsce trzeba będzie zbudować od zera, a obecną władzę rozliczą... sądy specjalne.
Jak to w ogóle możliwe, skoro zabrania tego konstytucja? Prezes PiS stawia szokującą tezę: ustawa zasadnicza jest przez dzisiejszy rząd tak brutalnie łamana, że wkrótce po prostu przestanie obowiązywać przez tzw. "odwyknienie".
Kaczyński wprost porównuje to do starych, martwych przepisów z lat 90. XX wieku o ochronie języka polskiego, których nikt nie przestrzega w obliczu wszechobecnych angielskich szyldów. Zdeptana konstytucja przestanie więc chronić tych, którzy ją dzisiaj niszczą.
Nie będzie dyktatu Niemiec! Miliardy na wojsko bez pytania Unii
Kaczyński mówi też stanowcze "NIE" zagranicznym wpływom! Promuje bezwarunkową polską propozycję na finansowanie zbrojeń autorstwa prezydenta i prezesa NBP. Dlaczego? Bo odcina ona Polskę od "arbitralnych decyzji" Komisji Europejskiej i Niemiec. Pieniądze na produkcję wojskową mają płynąć błyskawicznie i co najważniejsze – nie uderzą po kieszeniach zwykłych Polaków.
Czarnek jako tajna broń! "Głosodajna" maszyna PiS
W tym apokaliptycznym krajobrazie prezes PiS ma jednak asa w rękawie. Kto odzyska wyborców dla prawicy? Prezes ucina wszelkie plotki: nie będzie innego kandydata na premiera niż Przemysław Czarnek. Kaczyński stawia wszystko na jedną kartę podkreślając, że to wybór ostateczny i bardzo dobry.
Jest absolutnie pewien, że polityczna ofensywa profesora Czarnka będzie "głosodajna" i po ostatecznym zwycięstwie to właśnie u jego boku uformuje się rząd na czele z "bardzo dobrym premierem".
źr. wPolsce24











