Jak to jest możliwe, że rząd Tuska nie ma pieniędzy na potrzeby Polaków?
Polska gospodarka znalazła się na skraju przepaści. Jak alarmuje Przemysław Czarnek, zapaść finansów publicznych państwa polskiego stała się faktem. Tylko w styczniu i lutym deficyt wyniósł od 40,5 do 48,5 miliarda złotych, a w marcu można spodziewać się wyrwy rzędu ponad 80 miliardów złotych.
Mimo rzekomego wzrostu gospodarczego, wpływy z podatków drastycznie maleją – w przypadku podatku VAT zanotowano spadek aż o 23-25%.
- Gdzie są pieniądze Polaków? – pytał stanowczo Czarnek, wskazując, że w ciągu zaledwie dwóch lat dług publiczny w stosunku do PKB urósł z wypracowanych przez rząd Zjednoczonej Prawicy 49,6% do ponad 60%. Sytuację obozu władzy określił krótko jako „obraz klęski, nędzy i rozpaczy rządów Tuska”.
Drenaż portfeli i dramat służby zdrowia
Niemoc państwa przekłada się na codzienne życie i zdrowie obywateli. Z powodu braku środków drastycznie ograniczane są kluczowe badania diagnostyczne, takie jak rezonans magnetyczny, tomografia komputerowa czy kolonoskopia, zamykane są porodówki, a szpitale powiatowe stają na progu bankructwa.
Do tego dochodzi dramat na stacjach benzynowych. Rolnicy, którzy właśnie wyjeżdżają w pole, muszą płacić za olej napędowy niemal 9 złotych (8,99 zł) za litr. Czarnek przypomniał, że za czasów rządu Prawa i Sprawiedliwości oraz prezesury Daniela Obajtka w Orlenie, nawet gdy baryłka ropy kosztowała 120 dolarów, państwo potrafiło skutecznie interweniować i stabilizować ceny na jednym z najniższych poziomów w Europie.
Dlaczego teraz jest inaczej? Zdaniem posła, ten rząd jest po prostu bankrutem. Ekipa Tuska celowo nie obniża akcyzy i podatków, ponieważ ratuje własne dochody budżetowe. Chcą „złupić rolników, złupić Polaków, żeby tylko zasypać odrobinę tej dziury budżetowej, którą sami wygenerowali”.
Niemiecka hipokryzja i wpadki prorządowych mediów
Podczas konferencji nie zabrakło prowokacji ze strony liberalnych mediów. Gdy pracownik stacji TVN pytał o zasadność spotkań z premierem Węgier (przed wyborami prezydenckimi, nawiązując do Karola Nawrockiego), Czarnek odpowiedział stanowczo, przypominając, że Węgry to pełnoprawny członek UE i Grupy Wyszehradzkiej.
Jednocześnie bezlitośnie obnażył hipokryzję pytającego. Przypomniał, że to Niemcy przez 20 lat hodowali Putina, budując Nord Stream 1 i 2 oraz przyjmując go na salonach, mimo agresji na Ukrainę w latach 2014-2015.
- Wie pan kto doprowadził do fatalnej wojny, katastrofalnej wojny na Ukrainie? Właśnie Putin. Wie pan kto go wyhodował? Merkel i Tusk – skwitował kandydat PiS na premiera.
Czarnek celnie zgasił również pracownika neo-TVP, punktując niejasny, likwidacyjny status stacji oraz wytykając mu braki w warsztacie dziennikarskim, gdy ten błędnie tytułował go byłym wicepremierem.
Co dalej z programem „SAFE”?
Prawo i Sprawiedliwość domaga się natychmiastowych wyjaśnień i złożyło wniosek o uzupełnienie porządku obrad o punkt dotyczący informacji premiera na temat zapaści finansów publicznych.
Polityk odniósł się również do dyskusji wokół programu "SAFE". Z ironią, ale i zadowoleniem zauważył, że politycy PSL-u wreszcie „poszli po rozum do głowy” i są skłonni pracować nad prezydenckim projektem ustawy. Wezwał ludowców do odrzucenia rządowych prób „wciśnięcia Polakom nielegalnej pożyczki” i zaapelował o rozpoczęcie merytorycznych prac w komisjach parlamentarnych nad mądrą, prezydencką propozycją „SAFE 0%”, do czego PiS jest w pełni gotowe.
źr. wPolsce24











