Trafiłeś na izbę wytrzeźwień? Zapłacisz słono. Warszawa znacząco podniosła opłaty

Decyzję o zmianie stawek podjęła Rada Warszawy, dostosowując opłatę do maksymalnej kwoty określonej w przepisach przez Ministerstwo Zdrowia. Podobne kroki w ostatnich tygodniach podjęły także inne miasta, w tym Kraków, co pokazuje coraz szerszy ogólnopolski trend podnoszenia kosztów pobytu w tego typu placówkach.
Wciąż trzeba będzie dopłacać
Z uzasadnienia uchwały wynika, że rzeczywisty koszt pobytu osoby nietrzeźwej za jedną noc w warszawskiej izbie wytrzeźwień przekracza 780 złotych. Do tej pory obowiązująca stawka nie pokrywała nawet połowy wydatków ponoszonych przez miasto. Podwyżka ma więc ograniczyć skalę dopłat z budżetu miasta, choć nadal nie zrekompensuje pełnych kosztów funkcjonowania ośrodka.
Za przyjęciem uchwały głosowała zdecydowana większość radnych.
Według wyliczeń ratusza, wyższa opłata może przynieść miastu dodatkowe wpływy rzędu kilkuset tysięcy złotych rocznie. Część samorządowców zwraca jednak uwagę, że problemem pozostaje niska ściągalność należności, co w praktyce ogranicza realne korzyści finansowe z podwyżki.
Coraz częściej pijani trafiają na... SOR-y
Podczas debaty pojawiły się także głosy podważające sens dalszego funkcjonowania izby wytrzeźwień w obecnej formie. Krytycy wskazują, że znaczna część osób trafiających na Kolską nigdy nie reguluje opłat, a miasta w całej Polsce coraz częściej przekazują opiekę nad nietrzeźwymi placówkom medycznym lub policji. Zwolennicy utrzymania ośrodka podkreślają natomiast jego rolę w zapewnianiu bezpieczeństwa publicznego.
Nowe stawki wejdą w życie po 14 dniach od publikacji uchwały w Dzienniku Urzędowym Województwa Mazowieckiego. Oznacza to, że już w najbliższym czasie osoby trafiające do stołecznej izby wytrzeźwień będą musiały liczyć się z wyraźnie wyższym kosztem pobytu, a dyskusja o przyszłości tego typu placówek w Warszawie zapewne jeszcze powróci.
źr.wPolsce24 za RMF24











