Polska

Trafiłeś na izbę wytrzeźwień? Zapłacisz słono. Warszawa znacząco podniosła opłaty

opublikowano:
Rada Warszawy zdecydowała o podniesieniu opłaty za pobyt w stołecznej izbie wytrzeźwień do 469 zł, co ma ograniczyć koszty miasta, ale wywołuje kontrowersje związane z egzekwowaniem należności i sensem funkcjonowania placówki.
Warszawa (fot.Fratria)
Rada stolicy zdecydowała o podwyższeniu opłaty za pobyt w Stołecznym Ośrodku dla Osób Nietrzeźwych przy ul. Kolskiej. Od teraz każda osoba, która trafi do placówki, będzie musiała zapłacić 469 złotych za noc. Choć uchwała ma poprawić wpływy do miejskiej kasy, nie brakuje głosów krytycznych dotyczących zarówno skuteczności egzekwowania należności, jak i przyszłości samej izby wytrzeźwień.

Decyzję o zmianie stawek podjęła Rada Warszawy, dostosowując opłatę do maksymalnej kwoty określonej w przepisach przez Ministerstwo Zdrowia. Podobne kroki w ostatnich tygodniach podjęły także inne miasta, w tym Kraków, co pokazuje coraz szerszy ogólnopolski trend podnoszenia kosztów pobytu w tego typu placówkach.

Wciąż trzeba będzie dopłacać

Z uzasadnienia uchwały wynika, że rzeczywisty koszt pobytu osoby nietrzeźwej za jedną noc w warszawskiej izbie wytrzeźwień przekracza 780 złotych. Do tej pory obowiązująca stawka nie pokrywała nawet połowy wydatków ponoszonych przez miasto. Podwyżka ma więc ograniczyć skalę dopłat z budżetu miasta, choć nadal nie zrekompensuje pełnych kosztów funkcjonowania ośrodka.

Za przyjęciem uchwały głosowała zdecydowana większość radnych.

Według wyliczeń ratusza, wyższa opłata może przynieść miastu dodatkowe wpływy rzędu kilkuset tysięcy złotych rocznie. Część samorządowców zwraca jednak uwagę, że problemem pozostaje niska ściągalność należności, co w praktyce ogranicza realne korzyści finansowe z podwyżki.

Coraz częściej pijani trafiają na... SOR-y

Podczas debaty pojawiły się także głosy podważające sens dalszego funkcjonowania izby wytrzeźwień w obecnej formie. Krytycy wskazują, że znaczna część osób trafiających na Kolską nigdy nie reguluje opłat, a miasta w całej Polsce coraz częściej przekazują opiekę nad nietrzeźwymi placówkom medycznym lub policji. Zwolennicy utrzymania ośrodka podkreślają natomiast jego rolę w zapewnianiu bezpieczeństwa publicznego.

Nowe stawki wejdą w życie po 14 dniach od publikacji uchwały w Dzienniku Urzędowym Województwa Mazowieckiego. Oznacza to, że już w najbliższym czasie osoby trafiające do stołecznej izby wytrzeźwień będą musiały liczyć się z wyraźnie wyższym kosztem pobytu, a dyskusja o przyszłości tego typu placówek w Warszawie zapewne jeszcze powróci.

 źr.wPolsce24 za RMF24

 

Polska

„Oszustwo na receptę”. Pół miliarda złotych wyparowało z NFZ? Szokujący proceder na rynku leków

opublikowano:
alt="Tabletki w blistrach farmaceutycznych na tle banknotów, ilustracja do tematu wyłudzeń refundacji leków z NFZ"
Zmowa hurtowni farmaceutycznych uderzyła w budżet państwa oraz kieszenie pacjentów kupujących leki (fot. pixabay)
W polskiej służbie zdrowia wybuchł kolejny potężny skandal. Jak ujawnia telewizja wPolsce24 w reportażu „Oszustwo na receptę”, największe hurtownie farmaceutyczne w kraju miały zawrzeć zmowę cenową, sztucznie pompując hurtowe stawki za medykamenty. Z systemu ochrony zdrowia mogło w ten sposób wyciec nawet 500 milionów złotych – a urzędnicy wiedzieli o wszystkim od lat.
Polska

Szykują zamach na NBP. Teatr rozliczeń Tuska ma przykryć skok na polskie złoto i suwerenność

opublikowano:
Sztabki złota w skarbcach Narodowego Banku Polskiego. Komentatorzy ostrzegają, że celem ataku na NBP może być naruszenie suwerenności finansowej kraju i przejęcie polskich rezerw walutowo-kruszcowych.
Sztabki złota w skarbcach Narodowego Banku Polskiego. Komentatorzy ostrzegają, że celem ataku na NBP może być naruszenie suwerenności finansowej kraju i przejęcie polskich rezerw walutowo-kruszcowych (fot. wPolsce24)
Zamiast sukcesów w sądach – groteskowe filmiki i żonglerka liczbami. Donald Tusk, by uciszyć rozczarowany twardy elektorat, wznawia operację przeciwko Narodowemu Bankowi Polskiemu. Przed sejmową komisją ruszają przesłuchania zmierzające do postawienia prof. Adama Glapińskiego przed Trybunałem Stanu. Komentatorzy ostrzegają: stawką jest paraliż banku centralnego, przejęcie polskich rezerw złota i otwarcie drogi do likwidacji złotego na rzecz euro.
Polska

Parasol ochronny nad legendą. Prokuratura woli zrobić z Wałęsy analfabetę, niż uznać fakty o TW „Bolku”

opublikowano:
Wałęsa nie pisał donosów, bo... nie potrafił? Kuriozum prokuratury i bezwzględna odpowiedź historyków
Awantura o umorzenie ws. fałszywych zeznań Wałęsy. Kpiny z ekspertyz i polityczny ratunek dla symbolu (fot. wPolsce24)
Zadziwiająca decyzja o umorzeniu śledztwa przeciwko Lechowi Wałęsie w sprawie składania fałszywych zeznań dotyczących dokumentów z „szafy Kiszczaka” wywołała oburzenie. Prokuratura uznała, że były prezydent nie mógł pisać donosów, ponieważ w latach 70. był „wtórnym analfabetą”. W ocenie krytyków to motywowana politycznie próba ochrony symbolu założycielskiego III RP.
Polska

Żółta kartka pod Wawelem. Klęska faworytów rządu w Krakowie i początek wyborczego domina?

opublikowano:
2479982_3
Desant z Warszawy zakończony fiaskiem. Kraków uruchomił wyborcze domino, którego koalicja może już nie zatrzymać (fot. wPolsce24)
Nawet bezpośrednie zaangażowanie Donalda Tuska i Włodzimierza Czarzastego nie pomogło kandydatom firmowanym przez obóz władzy w Krakowie. Lokalne wybory w dawnej stolicy Polski pokazały, że wielka polityka przeniesiona na grunt samorządowy bywa przeciwskuteczna, a opozycja upatruje w tym rozstrzygnięciu zapowiedzi fali, która zmiecie dotychczasowy układ sił w całym kraju.
Polska

Takiego tłumaczenia Donalda Tuska jeszcze nie było! „Ceny wysokie na świecie, bo wojny dwie”

opublikowano:
Donald Tusk
Premier tłumaczy skąd biorą się wysokie ceny paliw. (fot. screen z X/@donaldtusk)
Premier Donald Tusk zamieścił na platformie X nagranie, w którym starał się wyjaśnić dlaczego Polacy płacą tak wysokie ceny na stacjach benzynowych. Po prawie dwunastu minutach monologu dowiadujemy się, że: „Ceny wysokie na świecie, bo wojny dwie”. Nie zabrakło także apelu do prezydenta Karola Nawrockiego.
Polska

Bałtyk na lekach przeciwbólowych. Tony farmaceutyków zatruwają Bałtyk

opublikowano:
Fotomontaż przedstawiający dno Morza Bałtyckiego. W toni wodnej pływa ławica ryb. Na piaszczystym dnie, obok kamieni i omułków, leżą liczne blistry z różowymi tabletkami , porozrzucane luźne pigułki oraz puste opakowania po lekach. Woda jest lekko mętna, a światło słoneczne z trudem przebija się z góry.
Wizualizacja problemu zanieczyszczenia Bałtyku farmaceutykami. Tony leków przeciwbólowych i psychotropowych trafiają rocznie do morza, zagrażając rybom i kluczowym dla ekosystemu omułkom. (graf. AI)
Paracetamol, ibuprofen, diklofenak czy leki psychotropowe – wody Morza Bałtyckiego są nasycone pozostałościami farmaceutyków, które zagrażają morskiemu ekosystemowi. Międzynarodowy zespół badaczy bije na alarm: aby powstrzymać degradację akwenu, musimy zmienić nie tylko technologię filtracji ścieków, ale cały model przepisywania, dawkowania i utylizacji leków.