Internet pęka ze śmiechu po histerycznym alarmie Tuska. O co chodziło premierowi?

- Cyberatak na system informatyczny Platformy. Zaczęła się obca ingerencja w wybory. Służby wskazują na wschodni ślad – napisał na X premier Donald Tusk, a jego współpracownicy z rządu na wyprzódki zapewniali, że sprawa jest bardzo poważna.
Przejęli jedno konto
Chwilę potem sprzyjające koalicji Radio Zet nakreśliło obraz tego „cyberataku”. Jak poinformował Mariusz Gierszewski, nieznani sprawcy… przejęli konto jednego z lokalnych działaczy Platformy. Pozyskali z niego adresy mailowe i korespondencję. Sprawcy rozsyłali z tego konta maile ze złośliwym oprogramowaniem, jeden z nich trafił na adres Sejmu.
"Mój kartonowy Donaldzie Donaldowiczu"
- Niektórzy komentują, że ten news Radia Zet to uruchomienie usłużnego dziennikarza, który ma tłumaczyć itp. itd. jak zwykle. Przyjmijmy na chwilę, że tak jest. No to ja się pytam: jeśli to jest wyjaśnienie/rozmasowanie przychylne dla Donalda Tuska, to przepraszam bardzo, jak wygląda nieprzychylne? – komentował doniesienia Radia Zet prezes Fundacji Republikańskiej Marek Wróbel.
- Czyli w sumie nic nie wiadomo, ktoś przejął konto jakiegoś lokalnego polityka, ale premier już ze świstem poleciał ogłosić, że służby się tym zajmują, że wschód i że ZACZĘŁA SIĘ OBCA INGERENCJA ONEONE? Mój kartonowy Donaldzie Donaldowiczu, to nie tak się robi... – dodawała specjalistka w obszarze bezpieczeństwa dr Klara Spurgjasz.
Hahaha jakie to śmieszne!
- Teraz w końcu rozumiem te wszystkie hurtowe wpisy posłow PO o tym, że Kaczyński jest taki mały a Giertych taki wielki i hahahahha jakie to śmieszne! Wiedziałam, że to nie może być przekaz dnia partii - komentowała dziennikarka Kanału Zero Joanna Pinkwart.
Wschodni ślad
Rozbawienie publiczności wywołało też pełne emfazy wskazanie przez Tuska na „wschodni ślad”, jaki mają badać służby.
- Jesteś pewny, że to nie twoi koledzy, Donald? – śmiał się kandydat na prezydenta Rumunii George Simion.
- Może to wewnętrzny sabotaż? – napisała posłanka Razem Paulina Matysiak, publikując screen artykułu sprzed lat, w którym Tusk mówił, że Putin to „nasz człowiek w Moskwie”.
- Czy to Tomasz Piątek przekazał premierowi informację o wschodnim śladzie, a ten później wklepał ją na X? Czy może mowa o wschodniej Polsce? – pytał z kolei dziennikarz dziennikarz Grzegorz Wszołek.
Będzie jak z "rosyjskim" promowaniem CPK?
Internauci przypominali także wcześniejsze „operacje wpływu”, których nie było.
- Ciekawe, czy za atakiem na „systemy informatyczne partii” stoją te same osoby, co milion razy generowały hashtag #TAKdlaCPK? Panie Zembaczyński, mam nadzieję, że działa Pan w sprawie! – drwił Adam Czarnecki ze stowarzyszenia TAK dla CPK, odnosząc się do słynnych enuncjacji posła Witolda Zembaczyńskiego, jakoby za internetową akcją poparcia dla budowy Centralnego Portu Komunikacyjnego stali Rosjanie.
źr. wPolsce24 za X