Polska

10 metrów zamiast 100. Alvin Gajadhur po tragedii na A1: „To jest skandal”

opublikowano:
Tragiczny wypadek na autostradzie A1 w Mykanowie. Uszkodzona ciężarówka Scania i pojazd ekipy drogowej na miejscu zdarzenia
Tragedia na A1 w Mykanowie. Ciężarówka uderzyła w pojazdy ekipy drogowej(fot. PAP/Waldemar Deska)
Cztery osoby zginęły, a cztery kolejne zostały ciężko ranne w tragicznym wypadku na autostradzie A1 w rejonie Mykanowa. Ciężarówka wjechała w pojazdy ekipy prowadzącej prace drogowe. Tymczasem nagranie wykonane niespełna godzinę przed tragedią pokazuje poważne wątpliwości dotyczące sposobu zabezpieczenia robót. Do sprawy odniósł się Alvin Gajadhur. „To jest skandal” – napisał i zaapelował o natychmiastową dymisję szefa GDDKiA.

Do tragedii doszło we wtorek, 1 września, przed godziną 9 na autostradzie A1 w rejonie Mykanowa, na jezdni prowadzącej w kierunku Katowic i Gliwic. Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że 32-letni kierowca ciężarowej Scanii wjechał w ciąg pojazdów ekipy remontującej jezdnię. W wypadku zginęło czterech pracowników w wieku od 20 do 62 lat, a cztery kolejne osoby w ciężkim stanie zostały przewiezione do szpitali. Kierowca ciężarówki był trzeźwy.

Alvin Gajadhur: „To jest skandal”

Na nowe informacje dotyczące zabezpieczenia prac zareagował Alvin Gajadhur. Były Główny Inspektor Transportu Drogowego i minister infrastruktury, opublikował w serwisie X mocny wpis, w którym zwrócił uwagę nie tylko na tragedię, do której już doszło, ale również na ryzyko kolejnych podobnych zdarzeń.

„To jest skandal !!  Może dojść do kolejnej tragedii !! Czy będzie natychmiastowa dymisja Szefa GDDKiA Pawła Woźniaka?” – napisał Gajadhur.

W dalszej części wpisu zwrócił się bezpośrednio do premiera Donalda Tuska oraz ministrów odpowiedzialnych za infrastrukturę. Jego zdaniem odpowiedzialność za brak właściwego nadzoru nad GDDKiA ponoszą również przedstawiciele kierownictwa Ministerstwa Infrastruktury.

Nagranie sprzed tragedii. 10 metrów zamiast 100–120

Portal BRD24.pl dotarł do nagrania które rzuca nowe światło na tragedię. Film został zarejestrowany o godzinie 7.57, czyli mniej więcej godzinę przed tragicznym wypadkiem. Materiał pokazuje sposób zabezpieczenia miejsca prowadzonych prac. Według BRD24.pl jedna z najważniejszych nieprawidłowości dotyczyła ustawienia przyczepy z poduszką zderzeniową.

Zgodnie z przedstawionymi przez portal wytycznymi przyczepa wyposażona w poduszkę zderzeniową powinna znajdować się około 100–120 metrów od pierwszej przyczepy sygnalizacyjnej. Na nagraniu odległość ta ma wynosić zaledwie około 10 metrów. Oznaczałoby to, że pomiędzy dwoma elementami zabezpieczenia pozostawiono mniej więcej dziesięciokrotnie mniejszą odległość, niż wynika z przedstawionego schematu zabezpieczenia prac. 

To niezwykle istotne, ponieważ zadaniem takiego układu jest stworzenie odpowiednio długiej strefy bezpieczeństwa. Jeżeli kierowca zbyt późno zauważy pierwsze oznakowanie, kolejne zabezpieczenie nie powinno znajdować się praktycznie bezpośrednio za nim.

Na filmie widać również pracownika znajdującego się przy niebieskim busie od strony pasa, którym poruszają się samochody. Portal zwraca też uwagę, że grupa pracowników znajdowała się zbyt blisko poduszki zderzeniowej. Według przedstawionych wytycznych pracownicy powinni znajdować się około 20–40 metrów za takim zabezpieczeniem. 

GDDKiA: dokumentacja zabezpieczenia była sporządzona prawidłowo

Pierwsze informacje przekazywane po tragedii wskazywały jednak, że organizacja robót została przygotowana prawidłowo. Marcin Twardysko z katowickiego oddziału GDDKiA przekazał BRD24.pl, że przedstawione przez wykonawcę plany tymczasowej organizacji ruchu i zabezpieczenia prac zostały sprawdzone i były sporządzone poprawnie.

Potwierdził także, że na miejscu wykorzystywana była poduszka zderzeniowa. Podobną informację podał Śląski Urząd Wojewódzki. W oficjalnym komunikacie zaznaczono, że według wstępnych ustaleń oznakowanie miejsca prowadzonych robót było prawidłowe. Jednocześnie dokładne okoliczności wypadku są nadal wyjaśniane przez śledczych pod nadzorem prokuratora. 

Nagranie opublikowane później przez BRD24.pl stawia jednak nowe pytania. Czym innym jest bowiem zatwierdzony schemat tymczasowej organizacji ruchu, a czym innym jego faktyczne wykonanie na autostradzie w chwili prowadzenia prac. To właśnie ustalenie, jak zabezpieczenia były rozmieszczone w momencie tragedii i czy odpowiadały zatwierdzonej organizacji ruchu, będzie jednym z kluczowych elementów wyjaśniania sprawy.

Eksperci ostrzegali już wcześniej

Problem zabezpieczania pracowników wykonujących roboty na autostradach i drogach ekspresowych nie pojawił się po raz pierwszy. BRD24.pl przypomina, że podczas Kongresu Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego w Krakowie w marcu 2025 roku Mieszko Helbich z firmy Tioman zwracał uwagę na błędy związane z ustawianiem poduszek zderzeniowych. Ekspert ostrzegał, że jeśli samochód z poduszką zderzeniową zostanie ustawiony zbyt blisko miejsca wykonywania robót, przy uderzeniu ciężkiego pojazdu zabezpieczenie może nie zapewnić pracownikom odpowiedniej ochrony. 

Pytania o nadzór nad zabezpieczeniem robót

Już wcześniej BRD24.pl próbował również ustalić, w jaki sposób GDDKiA kontroluje stosowanie poduszek zderzeniowych przez wykonawców. Generalna Dyrekcja informowała wówczas, że przypadki braku wymaganej poduszki zdarzały się sporadycznie, a wykonawcy byli zobowiązywani do natychmiastowego usuwania uchybień. Jednocześnie GDDKiA przyznała, że nie prowadzi statystyk dotyczących takich przypadków.

Nie można więc na tej podstawie stwierdzić, że kontroli nie było w ogóle. Powstaje jednak pytanie o ich częstotliwość, skuteczność i możliwość rzeczywistej oceny skali nieprawidłowości.

Już w 2025 roku anonimowy rozmówca portalu z branży drogowej ostrzegał, że problem niewłaściwego zabezpieczenia robót może zostać potraktowany poważnie dopiero po śmiertelnym wypadku. 1 września 2026 roku na A1 zginęły cztery osoby.

Nieoficjalnie: brak śladów hamowania

To nie jedyna kwestia, którą będą musieli wyjaśnić śledczy. Według nieoficjalnych ustaleń BRD24.pl na jezdni w miejscu tragedii nie znaleziono śladów hamowania ciężarówki. Portal wskazuje, że może to sugerować, iż kierowca nie podjął skutecznego hamowania przed zderzeniem. Na obecnym etapie nie wiadomo jednak, dlaczego doszło do wypadku i czy kierowca próbował reagować. Policja podkreśla, że przyczyny oraz szczegółowy przebieg zdarzenia są przedmiotem postępowania. Pewne jest natomiast, że 32-letni kierowca był trzeźwy. Został zatrzymany, a jego krew ma zostać poddana dalszym badaniom laboratoryjnym. 

Cztery osoby nie żyją. Śledczy ustalają, jak doszło do tragedii

Bilans wypadku jest dramatyczny. Czterech pracowników zginęło, a czterech kolejnych zostało ciężko rannych. Teraz śledczy będą musieli odpowiedzieć na kilka kluczowych pytań: dlaczego kierowca ciężarówki wjechał w ekipę remontową, czy prawidłowo zareagował na oznakowanie oraz czy miejsce robót zostało w rzeczywistości zabezpieczone zgodnie z zatwierdzonym schematem. Nagranie wykonane około godzinę przed tragedią sprawia, że właśnie ostatnie z tych pytań nabiera szczególnego znaczenia.

Alvin Gajadhur publicznie pyta o odpowiedzialność kierownictwa GDDKiA. „To jest skandal. Może dojść do kolejnej tragedii” – alarmuje.

źr. wPolsce24 za BRD24/X/Alvin Gajadhur

Polska

Lwów czci kata Polaków. Spięcie na antenie wPolsce24 o bezczynność rządu Tuska

opublikowano:
Gorąca awantura w studiu wPolsce24! Lwów ogłasza rok zbrodniarza Szuchewycza, a polski rząd milczy. Woś bez litości: „Tusk zrobi wszystko, co każe von der Leyen”
Prowokacja we Lwowie obnażyła bezradność koalicji? Jeden wpis Kosiniaka-Kamysza to za mało. W MSZ i u Tuska głucha cisza (fot. wPolsce24)
Potężne spięcie na antenie telewizji wPolsce24! Skandaliczna decyzja Lwowskiej Rady Obwodowej, która ustanowiła rok 2027 rokiem zbrodniczej UPA oraz jej dowódcy Romana Szuchewycza – bezpośrednio odpowiedzialnego za rzeź dziesiątek tysięcy Polaków – wywołała burzliwą dyskusję w naszym studiu. Przedstawiciele opozycji wprost wytykają rządowi Donalda Tuska kompletną uległość, brak twardych reakcji dyplomatycznych i ignorowanie polskiej racji stanu.
Polska

Łukasz Gibała dla wPolsce24 tuż po zaprzysiężeniu. Od tej decyzji zaczyna rządy w Krakowie

opublikowano:
Wywiad na wyłączność wPolsce24. Łukasz Gibała zdradza pierwszy plan: Cofniemy podwyżki poprzednika
Tylko wPolsce24! Łukasz Gibała zaczyna rządy w Krakowie. Pierwsza decyzja uderzy w podwyżki Miszalskiego (fot. wPolsce24)
Historyczna zmiana w Krakowie i mocne deklaracje nowego gospodarza miasta! Tuż po oficjalnym zaprzysiężeniu, nowy prezydent stolicy Małopolski Łukasz Gibała udzielił pierwszego wywiadu w mediach ogólnopolskich – specjalnie i na wyłączność dla telewizji wPolsce24. W rozmowie z naszym reporterem zdradził kulisy swoich pierwszych decyzji, zapowiedział natychmiastowe obniżenie cen biletów komunikacji miejskiej oraz odniósł się do postawy radnych Platformy Obywatelskiej.
Polska

Rządowe media bojkotują prezydenta. W tle ostry spór o konstytucyjne prawa

opublikowano:
Cenzura w likwidowanej TVP! Bojkotują prezydenta Nawrockiego, a Czarzasty próbuje odebrać mu konstytucyjne prawa
Rządowe media wyciszają głowę państwa. W tle ostry spór o konstytucyjne prawa (fot. wPolsce24)
Ostentacyjny bojkot głowy państwa na antenie przejętej, likwidowanej telewizji publicznej! Telewizja rządowa po raz kolejny zignorowała wystąpienia prezydenta Karola Nawrockiego – przemilczała zarówno spotkanie z prezydentem Litwy, jak i ceremonię wręczenia nominacji sędziowskich. W tym samym czasie marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty publicznie forsuje tezę, że rola prezydenta sprowadza się wyłącznie do „reprezentacji”.
Polska

Cicha prywatyzacja, limity i likwidowane oddziały - to rządowa „naprawa” ochrony zdrowia

opublikowano:
Pozorna reforma po aferze z lekarzem milionerem z PO! Rząd wprowadza limity, a szpitale powiatowe stoją na skraju bankructwa
Pozorna reforma po aferze z lekarzem milionerem z PO! Rząd wprowadza limity, a szpitale powiatowe stoją na skraju bankructwa (fot. wPolsce24)
Pozorowane ruchy zamiast realnego ratowania pacjentów! Do Sejmu trafił długo zapowiadany projekt ustawy o zmianach w funkcjonowaniu publicznych szpitali. Choć rząd przedstawia go jako przełom, w rzeczywistości to gaszenie pożaru wywołanego kompromitującą aferą polityczną, podczas gdy aż 90 proc. szpitali powiatowych w Polsce tonie w długach, a kolejne oddziały są bezlitośnie likwidowane.
Polska

Obrona architekta drożyzny! Domański zostaje w rządzie, a Tusk szykuje mu...fotel wicepremiera

opublikowano:
Półtora biliona długu i zapaść w dochodach państwa. Koalicja odrzuciła wniosek o dymisję ministra finansów
Półtora biliona długu i zapaść w dochodach państwa. Koalicja odrzuciła wniosek o dymisję ministra finansów (fot. wPolsce24)
Koalicja rządząca bezrefleksyjnie bierze w obronę szefa resortu finansów! Sejmowa większość odrzuciła wniosek Prawa i Sprawiedliwości o wotum nieufności wobec Andrzeja Domańskiego. Głosami 234 posłów minister odpowiedzialny za historyczną zapaść dochodów budżetowych i gigantyczne zadłużenie państwa zachował stanowisko. Co więcej, zamiast dymisji premier Donald Tusk zapowiedział dla niego... awans na wicepremiera!
Polska

Historyczna zmiana w Krakowie. Łukasz Gibała zaprzysiężony, czeka go walka z gigantycznym długiem

opublikowano:
4 (13)
Zaprzysiężenie nowego prezydenta Krakowa. Po odwołaniu poprzednika padły mocne słowa o rozliczaniu władzy (fot. wPolsce24)
Historyczna chwila w dawnej stolicy Polski! W podniosłej, tradycyjnej oprawie, przy dźwiękach hejnału mariackiego, Łukasz Gibała złożył oficjalne ślubowanie i formalnie objął urząd prezydenta Krakowa. To definitywny początek nowego rozdziału po tym, jak poprzedni włodarz miasta został odwołany w referendum wolą mieszkańców. Przed nowym gospodarzem stoi jednak gigantyczne wyzwanie – wyprowadzenie z kryzysu najbardziej zadłużonego miasta w Polsce.