Polska

ROZMOWA WIKŁY. Skandal wokół reparacji i Gdańska. Szef prezydenckiej kancelarii ostro: rząd prezentuje niemiecki punkt widzenia

opublikowano:
Sprawa zadośćuczynienia za hekatombę II wojny światowej oraz uległa postawa koalicji 13 grudnia wobec Berlina były głównymi tematami rozmowy na antenie telewizji wPolsce24. Gościem redaktora Marcina Wikły był Zbigniew Bogucki, szef Kancelarii Prezydenta RP, który nie szczędził mocnych, bezkompromisowych słów pod adresem obecnych władz.

Zamiast polskiej racji stanu – uległość wobec Niemiec

Zbigniew Bogucki wprost odniósł się do kwestii reparacji wojennych, przypominając, że za ogrom zniszczeń, zrabowaną kulturę i śmierć milionów rodaków odpowiada państwo niemieckie. Jak podkreślił, krzywda wyrządzona Polsce przez okupanta wciąż nie została wyrównana.

To jest rzecz oczywista. Państwo niemieckie nigdy tego zadośćuczynienia i odszkodowania Polsce i Polakom nie wypłaciło. Trzeba przypomnieć, że nasza stolica starta w pył, zniszczone setki, jeżeli nie tysiące polskich wsi, miast, 6 milionów polskich obywateli zginęło, zostało zamordowanych w czasie II wojny światowej” — wyliczał minister.

Szef prezydenckiej kancelarii zwrócił uwagę na gigantyczną stratę demograficzną i cywilizacyjną, jakiej doświadczyła Polska:

Wyobraźmy sobie, gdyby żyli ci wszyscy Polacy, to wielkie pokolenie wolnej Polski, dwudziestolecia międzywojennego (...). My naprawdę bylibyśmy intelektualnie, gospodarczo, pod wieloma innymi względami zupełnie w innym, dużo lepszym miejscu niż dzisiaj”.

Tymczasem obecna ekipa rządząca abdykowała z walki o należne Polsce środki. Bogucki bez ogródek zdiagnozował bierność obecnego gabinetu:

Państwo Donalda Tuska, państwo demokracji walczącej, państwo ministra Sikorskiego i państwo koalicji 13 grudnia w sprawie polskich interesów, reparacji, zadośćuczynienia i odszkodowania po prostu śpi. Jego nie ma, schowało się” — wskazał polityk.

Odnosząc się do uległych gestów premiera wobec Berlina, Bogucki dodał:

Donald Tusk wobec dwóch kanclerzy (...) strzelił obcasami, ukłonił się i zrezygnował z reparacji. Zrezygnował z tego, co się Polsce słusznie należy (...). To jest młyn na wodę propagandy niemieckiej, stanowiska niemieckiego, które z punktu widzenia Niemiec jest jak najbardziej słuszne: jeżeli można nie płacić, to dlaczego płacić?”.

Skandaliczne wystąpienie w Gdańsku. „Nawet AI by na to nie wpadło”

W wywiadzie nie zabrakło również komentarza do obchodów rocznicy wybuchu II wojny światowej na Westerplatte oraz kuriozalnych słów prezydent Gdańska Aleksandry Dulkiewicz, która w swoim wystąpieniu mówiła o oblężeniu Leningradu.

To nie była pomyłka. Ono było odczytane, więc tak zostało przygotowane (...). Jeżeli w czasie rocznicy napaści hitlerowskich Niemiec na II Rzeczpospolitą mówi się o Leningradzie, to jest to zupełne pomylenie wszystkiego ze wszystkim. To jest jakiś powód do wstydu pani prezydent, ale chyba szerzej – pewnych elit, które w taki sposób myślą” — ocenił ostro Bogucki.

Jak dodał:

Nawet AI nie wpadłoby na to, żeby do przemówienia dotyczącego rozpoczęcia II wojny światowej na Westerplatte (...) mówić o Leningradzie. To nie to miejsce, nie ten czas, nie ta sposobność”.

Szef Kancelarii Prezydenta wskazał na głęboki problem mentalny środowisk liberalno-lewicowych, które zbyt często przyjmują perspektywę obcą polskim interesom:

Część polskich elit liberalno-lewicowych została w jakiś sposób wychowana przez te fundacje i prezentuje nie polski, tylko niemiecki punkt widzenia. Oni zostali po prostu wychowani do tego, żeby prezentować niemiecki punkt widzenia i to jest niezwykle, niezwykle szkodliwe”.

Zamach na Trybunał Konstytucyjny i kandydatura Berka

Zbigniew Bogucki odniósł się także do planów koalicji rządzącej wobec Trybunału Konstytucyjnego i forsowania kandydatury Macieja Berka. Zdaniem ministra, wpychanie czynnego członka rządu do organu kontrolującego konstytucyjność ustaw to jawna kpina z praworządności.

To jest psucie Trybunału Konstytucyjnego. Polityk czynny, człowiek, który pisał ustawy, który był odpowiedzialny za legislację (...) miałby teraz swoje ustawy oceniać w Trybunale? Przecież nikt nie może być sędzią we własnej sprawie. Ale o to właśnie chodzi” — punktował Bogucki, dodając:

Berek jest ostatnią nadzieją Donalda Tuska na to, żeby Trybunał w sposób taki brutalny, siłowy przejąć (...). Tak jak koordynował politykę rządu pan Berek w samej Radzie Ministrów, teraz na polecenie Donalda Tuska (...) będzie nadzorował politykę rządu, tylko już w Trybunale. A tam polityki nie powinno być”.

Prezydent zwornikiem i stabilizatorem obozu patriotycznego

Pytany o przyszłość sceny politycznej oraz rolę głowy państwa w konsolidacji prawicy przed nadchodzącymi wyborami, Bogucki podkreślił ogromny mandat społeczny, jakim cieszy się Prezydent RP – zwłaszcza wśród ludzi młodych, gdzie poparcie sięga imponujących 73%.

Jest ta kotwica, jaką jest Prezydent Rzeczypospolitej (...). Wielu polityków na polskiej scenie politycznej po tej prawej stronie patriotycznej, konserwatywnej widzi to poparcie prezydenta i widzi potrzebę także tego, żeby prezydent był jakimś stabilizatorem na prawicy” — podsumował szef Kancelarii Prezydenta RP na antenie wPolsce24.

źr. wPolsce24

Polityka

To miejsce było ściśle tajne. Zmienił to Nawrocki. "Należy do narodu"

opublikowano:
prezydentjurata
autor: Fratria/Kanał Zero
Prezydencka rezydencja w Juracie przestaje być „ściśle tajnym” miejscem – Karol Nawrocki otwiera go nie tylko dla młodych, ale i kamer. „Ośrodek należy do narodu i jest stworzony dzięki temu, że Polacy płacą swoje podatki, jest państwowy” – podkreślił prezydent w rozmowie z twórcą kanału Zero Krzysztofem Stanowskim.
Polska

Ministerstwo zamówiło sondaż o dopłatach dla artystów. Wyniki były takie, że nikomu ich nie pokazano

opublikowano:
Ministerstwo Kultury zamówiło sondaż ws. ustawy o dopłatach dla artystów. Jego wyniki były tak złe, że nikomu go nie pokzało
(fot. Liudmyla Skwarczynska\Fratria)
Ministerstwo Kultury zamówiło sondaż o ustawie o wsparciu dla artystów. Wyniki były tak niekorzystne dla resortu Marty Cienkowskiej, że ostatecznie ich nie pokazano.
Polska

10 metrów zamiast 100. Alvin Gajadhur po tragedii na A1: „To jest skandal”

opublikowano:
Tragiczny wypadek na autostradzie A1 w Mykanowie. Uszkodzona ciężarówka Scania i pojazd ekipy drogowej na miejscu zdarzenia
Tragedia na A1 w Mykanowie. Ciężarówka uderzyła w pojazdy ekipy drogowej(fot. PAP/Waldemar Deska)
Cztery osoby zginęły, a cztery kolejne zostały ciężko ranne w tragicznym wypadku na autostradzie A1 w rejonie Mykanowa. Ciężarówka wjechała w pojazdy ekipy prowadzącej prace drogowe. Tymczasem nagranie wykonane niespełna godzinę przed tragedią pokazuje poważne wątpliwości dotyczące sposobu zabezpieczenia robót. Do sprawy odniósł się Alvin Gajadhur. „To jest skandal” – napisał i zaapelował o natychmiastową dymisję szefa GDDKiA.
Polska

Ukraina przeprowadzi ekshumację w Polsce? Jest zgoda Warszawy

opublikowano:
Polska wydała zgodę na przeprowadzenie ukraińskich prac poszukiwawczych w Łaskowie, gdzie mogą znajdować się szczątki ukraińskich cywilów zamordowanych w 1944 roku.
Flagi Ukrainy (fot.Fratria)
Ukraiński Instytut Pamięci Narodowej otrzymał od polskich władz zgodę na przeprowadzenie prac poszukiwawczych we wsi Łasków na Chełmszczyźnie. Kijów od miesięcy zabiegał o taką decyzję, gdyż prawdopodobnie w tym miejscu spoczywają ciała zamordowanych ukraińskich cywilów z czasów II wojny światowej.
Polska

Niemiecki rachunek krzywd nadal niespłacony. Tuskowi nie chce się już o tym rozmawiać?

opublikowano:
Zrzut ekranu 2026-09-01 204057
Rocznica wybuchu II wojny światowej ponownie ożywiła bolesną dyskusję na temat niemieckich zbrodni oraz należnych Polsce odszkodowań. Choć oficjalny raport wycenił polskie straty na gigantyczną kwotę ponad 6 bilionów złotych, sprawa reparacji wciąż dzieli polską scenę polityczną. Czy Polska doczeka się sprawiedliwości, czy też temat ten zostanie ostatecznie wyciszony?
Polska

Sceny jak z koszmaru! Ludzie bili się o tańsze paliwo, stacje benzynowe sparaliżowane

opublikowano:
2457653_1
Koniec wakacji przyniósł gigantyczny paraliż na polskich stacjach benzynowych. Kierowcy w całym kraju do ostatnich minut walczyli o tańsze paliwo przed wygaśnięciem rządowego programu. Doprowadziło to do paraliżu komunikacyjnego, gigantycznych kolejek, a w niektórych miejscach nawet do bójki. Od dziś Polaków uderzyła nowa, bolesna rzeczywistość cenowa.