Gwałtowne burze i mocny grad! Weekend nie będzie nas rozpieszczać

Niespokojny weekend
Lato 2026 od początku zaskakuje dużą zmiennością. Po fali upałów przyszło wyraźne ochłodzenie, następnie temperatury ponownie wzrosły, jednak tylko na krótko. Już 17 lipca nad Polskę zacznie wkraczać front atmosferyczny, który będzie przemieszczał się z zachodu na wschód, przynosząc gwałtowne zjawiska pogodowe.
Synoptycy prognozują intensywne opady deszczu, burze, silny wiatr oraz miejscami grad. Niespokojna aura utrzyma się także w weekend, kiedy temperatury znacznie spadną, a mieszkańcy wielu regionów nadal będą musieli liczyć się z przelotnymi opadami i wyładowaniami atmosferycznymi.
I jeszcze gorszy przyszły tydzień
Jeszcze bardziej niepokojąco wyglądają prognozy na przyszły tydzień. Według amerykańskiego modelu GFS od początku nowego tygodnia nad Polskę mają napływać kolejne układy niskiego ciśnienia, które mogą przynieść bardzo duże ilości deszczu. W niektórych miejscach suma opadów może przekroczyć 100 litrów na metr kwadratowy w ciągu zaledwie jednego lub dwóch dni.
Najbardziej zagrożone intensywnymi opadami mają być obszary rozciągające się od Śląska przez Wielkopolskę i centrum kraju aż po Mazowsze, Podlasie, Warmię i Mazury. Tak duże ilości wody mogą prowadzić do lokalnych podtopień, a w skrajnych przypadkach również do powodzi błyskawicznych, dlatego sytuacja będzie wymagała bieżącego monitorowania.
Prognozy wskazują również na wyraźne ochłodzenie. W wielu regionach kraju termometry pokażą jedynie od 13 do 20 stopni Celsjusza, co może pokrzyżować plany osobom wypoczywającym na urlopach. Długoterminowe wyliczenia modelu GFS sugerują, że upały mogą powrócić dopiero na przełomie lipca i sierpnia, jednak meteorolodzy podkreślają, że tak odległe prognozy mogą jeszcze ulec zmianie.
Źr.wPolsce24 za Planeta.pl











