Polska

Gigantyczne ograniczenia na Święto Niepodległości. Nawet pięć lat więzienia za ich złamanie

opublikowano:
Tłum ludzi z biało-czerwonymi flagami podczas zgromadzenia w centrum miasta; w tle wysokie budynki i reklamy.
11 listopada w Warszawie będą obowiązywały szczególne ograniczenia.(fot.Fratria/ Andrzej Skwarczyński)
Policja szykuje szeroko zakrojone działania zabezpieczające obchody Święta Niepodległości. Największe środki zostaną wprowadzone w Warszawie, gdzie tradycyjnie przejdzie Marsz Niepodległości. MSWiA potwierdza, że 11 listopada w stolicy obowiązywać będą liczne ograniczenia, w tym zakaz noszenia broni, zakaz lotów dronami oraz zamknięcia na Wiśle.

Jak poinformowało MSWiA, minister Marcin Kierwiński polecił służbom pełną koordynację działań i rozmieszczenie dodatkowych sił, aby zapewnić spokojny przebieg uroczystości. Tego dnia wprowadzony zostanie drugi stopień alarmowy BRAVO oraz drugi stopień alarmowy BRAVO CRP.

Resort podkreśla, że skala wydarzenia wymaga „podjęcia dodatkowych środków prewencyjnych” w celu zapewnienia bezpieczeństwa publicznego.

Całkowity zakaz broni i pirotechniki

11 listopada będzie obowiązywać pełny zakaz noszenia oraz przemieszczania jakiejkolwiek broni, także rozładowanej. Policja zapowiada również wzmożone kontrole dotyczące broni białej oraz środków pirotechnicznych.

Za złamanie zakazu grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności, nawet w przypadku nieumyślnego naruszenia przepisów.

Zakaz lotów dronami nad Warszawą

Stołeczna policja ogłosiła, że w dniu święta nie będzie można korzystać z dronów. Zakaz obejmuje przestrzeń powietrzną od poziomu gruntu do 305 metrów, w promieniu 3500 metrów od Skweru Kahla.

Wyznaczona strefa ograniczona będzie: od północy – skrzyżowaniem ul. Odrowąża i Ronda Żaba, od południa – skrzyżowaniem Belwederska–Gagarina, od zachodu – al. Solidarności i ul. Okopową, od wschodu – budynkiem przy ul. Grochowskiej 234/240.

Zamknięcia na Wiśle

Dodatkowe utrudnienia pojawią się na Wiśle. Komisariat Rzeczny Policji poinformował, że 11 listopada w godz. 14:00–21:00 droga wodna Wisły zostanie zamknięta na odcinku między Mostem Łazienkowskim a Mostem Śląsko-Dąbrowskim.

źr. wPolsce24 za Polsat News

Polska

Rząd obiecuje, strona upada. Po wielkim wycieku danych Polacy nie mogą sprawdzić, czy grozi im niebezpieczeństwo

opublikowano:
Rządowa strona Bezpieczne Dane niedostępna po wycieku danych – błąd 503 na ekranie serwisu gov.pl
Rząd obiecuje, strona upada. Bezpieczne Dane niedostępne (graf. AI)
Wicepremier Krzysztof Gawkowski poinformował w środę o największym w historii Polski wycieku danych – z systemu MyDr wykradziono dane blisko 19 milionów obywateli. Podczas konferencji prasowej apelował do Polaków, by korzystali z rządowej bazy Bezpieczne Dane pod adresem bezpiecznedane.gov.pl, gdzie każdy będzie mógł sprawdzić, czy jego dane znalazły się w wykradzionej bazie. Efekt? Polacy posłuchali ministra i ruszyli do serwisu. Serwis nie wytrzymał.
Polska

Sikorski nie zapłaci Muskowi? Tak szef MSZ zareagował na decyzję ws. Starlinków

opublikowano:
Radosław Sikorski zwrócił się do Elona Muska w sprawie ograniczeń w korzystaniu ze Starlinka dla polskich użytkowników.
Radosław Sikorski (fot. PAP/Paweł Supernak)
Radosław Sikorski postanowił zaczepić Elona Muska za pośrednictwem mediów społecznościowych, domagając się przywrócenia pełnego działania systemu Starlink dla polskich użytkowników. Szef MSZ postanowił w tym celu użyć swoistej groźby ekonomicznej.
Polska

O krok od tragedii w Siedlcach. Pijany 65-latek z zapalniczką przy odkręconej butli z gazem WIDEO

opublikowano:
Wybuch gazu w bloku był o krok. Nietrzeźwy 65-latek z zapalniczką w dłoni
Sekundy od katastrofy. Policyjna interwencja, która uratowała życie 38 mieszkańcom Siedlec (fot. KMP w Siedlcach)
Szybka reakcja, zdecydowanie i profesjonalizm siedleckich policjantów zapobiegły tragedii, do której mogło dojść w jednym z budynków wielorodzinnych w Siedlcach. Nietrzeźwy 65-latek odkręcił zawór butli z gazem, a następnie – trzymając w ręku zapalniczkę – próbował doprowadzić do wybuchu. Policjanci z KMP w Siedlcach, działając w warunkach bezpośredniego zagrożenia również dla własnego życia i zdrowia, błyskawicznie obezwładnili mężczyznę. Z budynku ewakuowano 38 osób.
Polska

Państwo umywa ręce po wycieku danych medycznych. Obywatele słyszą tylko o zastrzeżeniu PESEL

opublikowano:
Katastrofa bezpieczeństwa cyfrowego. 19 milionów Polaków bez realnej ochrony po wycieku danych
Gawkowski ogłasza największy wyciek w historii, ale odpowiedzialność pozostawia ofiarom(fot. Fratria/graf AI)
Wicepremier Krzysztof Gawkowski poinformował o największym w historii Polski incydencie w zakresie cyberbezpieczeństwa – doszło do wycieku danych blisko 19 milionów obywateli, którzy korzystali ze wsparcia medycznego. Wykradziona baza z systemu MyDr ma ponad 2 terabajty i zawiera niezwykle wrażliwe informacje, w tym numery PESEL oraz dane o stanie zdrowia. Choć komunikat ministra miał uspokoić opinię publiczną i przedstawić skoordynowane działania państwa, to w rzeczywistości uwypukla on głębokie zaniedbania systemowe, chaos informacyjny oraz niepokojącą tendencję do przerzucania ciężaru odpowiedzialności na same ofiary.
Polska

Profesor Matczak wreszcie poznał prawdę o Tusku. "Jak krew w piach"

opublikowano:
Prof. Matczak chyba szczerze wierzył w to, że koalicja 13 grudnia "odpolityczni" sądy. Dziś prysły jego złudzenia
Prof. Matczak chyba szczerze wierzył w to, że koalicja 13 grudnia "odpolityczni" sądy. Dziś prysły jego złudzenia (Fot. Fratria)
Prof. Marcin Matczak, wieloletni krytyk PiS i obrońca niezależności sądów, właśnie przeżył szok. Znany prawnik ostro skomentował doniesienia, że kandydatem na sędziego Trybunału Konstytucyjnego ma zostać Maciej Berek – najbliższy polityczny współpracownik Donalda Tuska, powszechnie uważany za jego „prawą rękę”.
Polska

Wynajmujesz mieszkanie w Polsce? Za jeden błąd kobieta musi zapłacić 37 tys. zł

opublikowano:
Blok mieszkalny za drzewami
Białorusinka musi zapłacić 37 tys. zł za remont mieszkania, które wynajmowała. (fot. Fratria/ Liudmyla Kazakova)
Obywatelka Białorusi, Anna, która wraz z dwojgiem dzieci przez prawie dwa lata wynajmowała mieszkanie w centrum Warszawy, otrzymała od właściciela lokalu rachunek na kwotę 37 tys. zł za przeprowadzenie remontu. Kobieta odmówiła zapłaty i skierowała sprawę do prawnika, ponieważ do naliczenia kosztów doszło cztery miesiące po jej wyprowadzce, bez wcześniejszego sporządzenia protokołu zdawczo-odbiorczego.