Polska

Gigantyczna afera nad Odrą. Państwo z kartonu w bastionie Koalicji Obywatelskiej

opublikowano:
Zbiorniki na ponad 160 tys. ton paliwa budowane blisko brzegu Odry Wschodniej (Regalicy) i stacji kolejowej Szczecin Podjuchy w Szczecinie, 16 bm. Baza paliwowa budowana od kilku miesięcy w szczecińskiej dzielnicy Podjuchy, przy brzegu Odry, okazała się samowolą. Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego wydał decyzję o wstrzymaniu prac. Inwestor, firma Oktan Energy & V/L Service, zajmująca się sprzedażą, transportem i magazynowaniem paliw, chce zalegalizować budowę. Inwestor chce wybudować siedem zbiorników, w którym ma zmieścić się 161 tys. ton paliwa. (sko) PAP/Marcin Bielecki
Zbiorniki na ponad 160 tys. ton paliwa budowane blisko brzegu Odry Wschodniej (Regalicy) i stacji kolejowej Szczecin Podjuchy w Szczecinie, 16 bm. Baza paliwowa budowana od kilku miesięcy w szczecińskiej dzielnicy Podjuchy, przy brzegu Odry, okazała się samowolą. Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego wydał decyzję o wstrzymaniu prac. Inwestor, firma Oktan Energy & V/L Service, zajmująca się sprzedażą, transportem i magazynowaniem paliw, chce zalegalizować budowę. Inwestor chce wybudować siedem zbiorników, w którym ma zmieścić się 161 tys. ton paliwa. PAP/Marcin Bielecki
W Szczecinie wybuchła kolejna afera związana z samowolą budowlaną – tym razem na ogromną skalę. Jak informuje RMF24, nad brzegiem Odra powstała inwestycja, która – według ustaleń – została zrealizowana bez wymaganych zgód i procedur. Sprawa już teraz budzi poważne pytania o funkcjonowanie państwa i lokalnych władz.

Gigantyczna samowola

Według doniesień medialnych chodzi o dużą inwestycję infrastrukturalną, budowę siedmiu zbiorników na w sumie 161 tys. m sześc. paliwa, ulokowanych przy ul. Szklanej, na brzegu Odry Wschodniej (Regalicy), blisko stacji kolejowej Szczecin Podjuchy. Miały ona powstać mimo braku pełnej legalizacji. Skala przedsięwzięcia sprawia, że trudno mówić o „niedopatrzeniu” – to raczej przykład systemowego problemu, w którym prawo można omijać, jeśli dysponuje się odpowiednimi środkami lub kontaktami.

To nie jest pojedynczy przypadek. W ostatnich latach podobne sytuacje w regionie pojawiały się wielokrotnie, a reakcja instytucji państwowych bywała spóźniona lub niewystarczająca.

Gdzie były instytucje?

Największe kontrowersje budzi fakt, że inwestycja mogła powstawać przez dłuższy czas bez skutecznej reakcji nadzoru budowlanego.

Pojawia się zasadnicze pytanie: czy państwo rzeczywiście kontroluje proces inwestycyjny, czy jedynie reaguje po fakcie – gdy sprawa trafia do mediów?

W praktyce oznacza to, że uczciwi przedsiębiorcy i obywatele przestrzegający przepisów są stawiani w gorszej sytuacji niż ci, którzy prawo ignorują.

Potrzebne realne konsekwencje

Jeśli doniesienia się potwierdzą, sprawa nie powinna zakończyć się jedynie na decyzjach administracyjnych.

Konieczne są:

  • wyciągnięcie odpowiedzialności wobec inwestora
  • sprawdzenie działań urzędników
  • systemowe zmiany, które uniemożliwią podobne sytuacje w przyszłości

Bez tego kolejne „afery nad Odrą” będą tylko kwestią czasu.

Państwo musi działać

Samowola budowlana na taką skalę to nie tylko problem lokalny. To test dla państwa prawa.

Jeśli instytucje nie są w stanie skutecznie reagować na oczywiste naruszenia, oznacza to, że system wymaga głębokiej reformy – nie kosmetycznych zmian, ale realnego przywrócenia zasady: prawo obowiązuje wszystkich – bez wyjątków.

źr. wPolsce24

 

Polska

Kaczyński znowu zaskoczył wszystkich! Tyle spekulacji do śmietnika

opublikowano:
Jarosław Kaczyński podczas konferencji posłów PiS
Jarosław Kaczyński podczas konferencji posłów PiS (fot. wPolsce24)
Posłowie PiS podczas wspólnej konferencji prasowej zaapelowali do zwolenników partii o wpłacanie pieniędzy na kampanię wyborczą. Z osobistą prośbą zwrócił się o to sam prezes Jarosław Kaczyński.
Polska

Wojna w koalicji 13 grudnia. Tusk miał postawić ultimatum

opublikowano:
Jedno głosowanie mogło rozbić rząd
Skonfliktowane minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz i minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska (fot. PAP/Paweł Supernak)
Czy Donald Tusk ugasił pożar w koalicji 13 grudnia? Jak podaje portal Onet w trakcie spotkania z Katarzyną Pełczyńską-Nałęcz premier zagroził końcem koalicji w obecnym kształcie, jeśli Polska 2050 zagłosuje za wnioskiem o odwołanie Pauliny Hennig-Kloski z funkcji ministra klimatu.
Polska

ROZMOWA WIKŁY. Dziwne słowa Morawieckiego o partyjnych kolegach

opublikowano:
Mateusz Morawiecki w rozmowie z Marcinem Wikłą na antenie telewizji wPolsce24
Mateusz Morawiecki w rozmowie z Marcinem Wikłą na antenie telewizji wPolsce24 (fot. wPolsce24)
Powoływanie przez Mateusza Morawieckiego nowego stowarzyszenia ujawniły pewne podziały wewnątrz Prawa i Sprawiedliwości. Były premier w rozmowie z Marcinem Wikłą odpowiada swoim partyjnym krytykom, apelując, by uderzyli się we własne piersi.
Polska

Awantura w Sejmie. Posłowie PiS wykluczeni z obrad po pokazaniu niewygodnych faktów

opublikowano:
Czarzasty wyrzuca posłów
Włodzimierz Czarzasty wyrzuca posłów (fot. wPolsce24)
Do poważnego incydentu doszło podczas piątkowego posiedzenia Sejmu. Posłowie Prawa i Sprawiedliwości – Dariusz Matecki oraz Michał Woś – zostali wykluczeni z obrad decyzją marszałka Włodzimierza Czarzastego.
Polska

To koniec? Jarosław Kaczyński zdradza, co dalej z Mateuszem Morawieckim! Padła jasna deklaracja

opublikowano:
Jarosław Kaczyński jasno określił co dalej z członkami stowarzyszenia Morawieckiego (fot. wPolsce24)
Jarosław Kaczyński jasno określił co dalej z członkami stowarzyszenia Morawieckiego (fot. wPolsce24)
- Statut jest równy dla wszystkich. [...] Tutaj ten art. 6 jest zupełnie jasny i w związku z tym, jeżeli ta działalność będzie kontynuowana w tych formach, bo te formy można zmienić oczywiście, właśnie w tym kierunku OdNowy i wtedy jest wszystko w porządku - powiedział Jarosław Kaczyński podczas specjalnej konferencji prasowej, pytany o dalsze losy partyjnych kolegów, którzy poparli inicjatywę Mateusza Morawieckiego
Polska

Wściekły Tusk wali na oślep. Desperacko próbuje zmienić narrację, by odrzucić zarzuty wobec KO!

opublikowano:
Donald Tusk wściekły na polance przed Sejemem
Donald Tusk podczas konferencji prasowej (fot. wPolsce24)
Donald Tusk się wściekł. Kolejny raz, ale tym razem ma prawdziwe powody do niepokoju, bo opinia publiczna wciąż drąży niewygodną dla niego i niezwykle skandaliczną tzw. aferę kłodzką. Widząc, że sprawy nie da się zamieść pod dywan, próbuje innej wypróbowanej już wielokrotnie sztuczki, czyli zmienić narrację i znaleźć temat zastępczy.