Gen. Różański uderza w prezydenta Nawrockiego. Uznał, że nie jest patriotą, bo ma inne zdanie od Tuska

Gen. Mirosław Różański na antenie Radia Zet komentował ostatnie decyzje prezydenta Nawrockiego. Zdaniem generała, głowa państwa prowadzi politykę konfrontacyjną, która w obecnej sytuacji geopolitycznej jest nie do zaakceptowania.
„Dyskwalifikacja” i zarzuty o brak patriotyzmu
Głównym punktem zapalnym stał się spór o finansowanie armii oraz programy modernizacyjne, w tym m.in. program SAFE. Gen. Różański wprost zasugerował, że osoby nie zgadzające się z optyką przyjętą przez rząd Donalda Tuska... w rzeczywistości nie kochają ojczyzny:
- To nie są patrioci. Jeśli ktoś przedkłada interes partyjny nad bezpieczeństwo państwa i celowo utrudnia działania rządu, który dąży do wzmocnienia naszych zdolności obronnych, to sam wystawia sobie świadectwo - grzmiał generał.
Konflikt o armię i pieniądze
Jednocześnie nie odniósł się merytorycznie do propozycji prezydenta dotyczącej programu „polski SAFE 0%”, której celem jest zarówno utrzymanie pełnej suwerenności finansowej, jak i wzmocnienie potencjału wojskowego Polski.
Różański podkreślił jedynie, że postawa prezydenta, objawiająca się m.in. blokowaniem nominacji generalskich czy sceptycyzmem wobec unijnych pożyczek na zbrojenia, jest „totalnym nieporozumieniem” i realnie „szkodzi naszemu bezpieczeństwu”.
Kto nie z Tuskiem, ten nie jest patriotą?
W rozmowie poruszono również finansowania zakupów zbrojeniowych. Różański sugerował, iż pożyczka zaciągnięta przez Polskę na zbrojenia będzie dla nas korzystna i wzmocni relacje z partnerami europejskimi, czym upatrywał zasługi Donalda Tuska.
Tymczasem Pałac Prezydencki, według słów generała, pozostaje zakładnikiem dawnej retoryki, co utrudnia sprawne zarządzanie kryzysowe.
Zdaniem senatora Trzeciej Drogi, prezydent zamiast pełnić rolę zwierzchnika sił zbrojnych integrującego państwo, staje się „hamulcowym”, co w - jego ocenie - jest skrajnie nieodpowiedzialne.
Polski SAFE zamiast pożyczki
Przypomnijmy, iż Pałac Prezydencki zaproponował realną alternatywę wobec długoletniej i niezwykle drogiej pożyczki w ramach mechanizm europejskiego programu SAFE. W czasie wystąpienia z prof. Glapińskim, prezesem NBP, prezydent ocenił, iż publiczna debata wokół ww. programu stała się zbyt emocjonalna i nie sprzyja spokojnej analizie sytuacji.
Podkreślił, że jego ostateczna decyzja w tej sprawie zostanie podjęta po uwzględnieniu wszystkich argumentów.
- Narodowa wspólnota to także przyszłe pokolenia, które będą ponosić konsekwencje dzisiejszych zobowiązań finansowych – zaznaczył, wskazując, że dług zaciągany w ramach SAFE obciążyłby również tych, którzy nie uczestniczyli w ostatnich wyborach, bo spłacania pożyczki 44 miliardów euro przewidziano aż do 2070 roku. Pan premier Tusk, jeśli będzie wówczas żył, czego mu życzę, będzie miał wtedy 110 lat, prezydent 87, a pożyczkę będą spłacać ci Polacy, którzy dziś mają 10 czy 11 lat, pamiętajmy o tym - powiedział prezydent, zwracając uwagę, że decyzja o jej podjęciu to nie jest kwestia walki politycznej, czy tej czy innej kadencji Sejmu czy rządu, ale obciążenie na pokolenia.
źr. wPolsce24 za Radio Zet











