Funkcjonariusze CBA weszli do Szpitala Południowego. Kolejne przeszukania w miejscu pracy Rafała Trzaskowskiego

Funkcjonariusze CBA na polecenie Prokuratury Okręgowej w Warszawie weszli do trzech lokalizacji: warszawskiego Szpitala Południowego, Urzędu m. st. Warszawy oraz Urzędu Dzielnicy Ursus. Jak poinformował Jacek Dobrzyński, rzecznik prasowy ministra koordynatora służb specjalnych, celem akcji jest zabezpieczenie dokumentacji, która zostanie poddana szczegółowej analizie w ramach prowadzonego śledztwa.
- Są to jedyne informacje, które na tym etapie mogę przekazać – napisał Dobrzyński na platformie X, dodając, że Zabezpieczone dzisiaj dokumenty będą szczegółowo analizowane i weryfikowane.
Szereg skandali w jednej placówce
Działania CBA to efekt narastających od tygodni doniesień o patologiach w funkcjonowaniu Szpitala Południowego. W placówce miało dochodzić do „handlu ciałami” w tamtejszym prosektorium. Prokuratura bada sprawę domniemanego porozumienia z wybranymi zakładami pogrzebowymi i utrudniania rodzinom dostępu do bliskich zmarłych.
Przy Szpitalnym Oddziale Ratunkowym miał powstać specjalny pokój dla polityków Koalicji Obywatelskiej, którzy byli przyjmowani poza kolejką. Dodatkowo media ujawniły przypadek Dawida Kacprzyka, który dzięki pracy w kilku miejscach, w tym w Szpitalu Południowym, osiągał nienaturalnie wysokie dochody. Był on także radnym z ramienia KO.
Sygnalista, dr Emil Jędrzejewski, zarzucił kierownictwu niekompetencję, która według jego relacji miała doprowadzić do zgonów pacjentów. Kolejne doniesienia dotyczyły pomylenia zarodków podczas procedury in vitro.
Polityczne konsekwencje i rola prezydenta stolicy
Afera uderza bezpośrednio w wizerunek warszawskiego ratusza. Pod lupą znalazła się postawa prezydenta Rafała Trzaskowskiego, któremu zarzuca się zbyt wolną reakcję na doniesienia sygnalisty oraz brak skutecznego nadzoru. W związku ze sprawą odwołano już dwie wiceprezydent Warszawy.
Głównym antybohaterem skandalu pozostaje Dawid Kacprzyk, radny KO, który był zatrudniony w warszawskich szpitalach, a według najnowszych informacji, pracował również w Częstochowie.
źr. wPolsce24 za X/@JacekDobrzynski











