Europa obniża podatki paliwo, ale nie rząd koalicji 13 grudnia. Domański będzie analizował... kilka miesięcy
Włochy
We Włoszech rząd Giorgia Meloni nie czekał ani chwili. Obniżono akcyzę na paliwa aż o 25 eurocentów na litrze, a państwo natychmiast ruszyło z kontrolami. Efekt? Aż 87 proc. stacji obniżyło ceny, które spadły z ponad 2 euro do około 1,70 euro za litr benzyny. Konkret, decyzja, działanie.
Portugalia
W Portugalii premier Luís Montenegro również uruchomił mechanizmy ochronne. Obniżono podatki na paliwa, a rząd otwarcie mówi o ryzyku kryzysu energetycznego i przygotowuje kolejne działania, by chronić obywateli i firmy.
Serbia
Jeszcze mocniej zareagowała Serbia. Prezydent Aleksandar Vučić ogłosił drastyczne cięcie akcyzy – aż o 40 procent. Wcześniej wprowadzono limity cen, a państwo kontroluje rynek, by nie dopuścić do niekontrolowanych podwyżek. Tam nikt nie czeka miesiącami – tam się działa.
Hiszpania
Hiszpania idzie jeszcze dalej. Rząd Pedro Sánchez obniża VAT na paliwa z 21 do 10 procent i uruchamia pakiet wart 5 miliardów euro. Do tego dochodzą kolejne ulgi i działania osłonowe dla gospodarki. Cel jest jasny: realnie obniżyć rachunki obywateli.
A Polska?
Minister finansów Andrzej Domański zapowiada, że ewentualne działania… mogą pojawić się w perspektywie miesięcy. Miesięcy! W czasie, gdy ceny paliw już rosną, a sytuacja na świecie pozostaje napięta.
Zamiast konkretnych decyzji – analizy. Zamiast realnych obniżek – zapowiedzi, że „jeśli będzie trzeba”. Podczas gdy inne kraje tną podatki, kontrolują ceny i chronią swoich obywateli, polski rząd zdaje się stać z boku i obserwować rozwój wydarzeń. Trudno nie odnieść wrażenia, że mamy do czynienia z klasycznym „nawijaniem makaronu na uszy”. Bo gdy inni działają natychmiast, u nas wszystko odkładane jest na później – a rachunki za paliwo płacone są tu i teraz.
żr. wPolsce24 za PAP











