Dzik sparaliżował Kraków! Tramwaje stanęły, pasażerowie utknęli

Tramwaje stanęły przez dzika
Jak informuje Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne w Krakowie, do zdarzenia doszło w rejonie przystanku Papiernie Prądnickie, w kierunku Górki Narodowej. Zwierzę siedziało tuż przy torach, uniemożliwiając przejazd tramwajów.
W efekcie wstrzymano ruch tramwajów, linie 18 i 50 skierowano na pętlę Krowodrza Górka i uruchomiono komunikację zastępczą.
Na miejsce wezwano służby oraz pracowników MPK, którzy zajęli się usunięciem kosmatego przybysza.
Szybka reakcja służb
Jak informowało Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne w swoich komunikatach, sytuacja została opanowana stosunkowo szybko. Po około godzinie ruch tramwajowy wrócił do normy. Choć incydent nie trwał długo, dla pasażerów oznaczał realne utrudnienia i opóźnienia.
To nie pierwszy taki przypadek, a Kraków nie jest jedynym dużym miastem, w który coraz regularniej pojawiają się dziki, co więcej, nie tylko na obrzeżach, ale również w centrum.
Zwierzęta szukają pożywienia w mieście, przyzwyczajają się do obecności ludzi, coraz śmielej wchodzą na drogi i torowiska.
Coraz większe zagrożenie
Choć tym razem skończyło się tylko na utrudnieniach w komunikacji, problem może mieć poważniejsze konsekwencje.
Eksperci ostrzegają, że dziki mogą powodować wypadki drogowe, stanowią zagrożenie dla pieszych i kierowców, a na skutek coraz większej ekspansji mieszkaniowej aglomeracji na obrzeża, ich obecność w miastach będzie narastać. Odłów i odstrzał dzikiej zwierzyny nie jest żadnym rozwiązaniem. Odłowione zwierzęta bowiem wracają na stare miejsce bytowania, a strzelanie do zwierząt budzi opory.
Obecne władze, zarówno państwowe, jak i samorządowe, nie mają jednak pomysłu, co z problemem dzikich zwierząt w miastach zrobić, choć jeszcze kilka lat temu ci sami ludzie atakowali ministra środowiska, który szukał rozwiązania.
Jedno jest pewne – jeśli nic się nie zmieni, takie „niecodzienne sytuacje” mogą wkrótce stać się codziennością.
źr. wPolsce24











