Polska

ROZMOWA WIKŁY. Były wiceminister ostrzega: „Ktoś na wschodzie testuje naszą bezradność”

opublikowano:
Rząd Donalda Tuska nie tylko nie realizuje swoich hucznych obietnic, ale też sprowadza na Polskę realne niebezpieczeństwo. O totalnej indolencji władzy, paraliżu komunikacyjnym w obliczu zagrożenia ze wschodu, podwójnych standardach rządzącej koalicji oraz o drożyźnie, która uderza w najmniej zamożnych Polaków, mówił w mocnym wywiadzie dla Telewizji wPolsce24 były wiceminister spraw wewnętrznych i administracji, a obecnie europoseł Prawa i Sprawiedliwości, Maciej Wąsik. Wnioski są zatrważające: Polska pod obecnymi rządami jest jedynie administrowana, a nie rządzona.

Rakietowa kompromitacja rządu i paraliż komunikacyjny

Niedawny incydent w Tarnawie Kolonii na Lubelszczyźnie, gdzie spadł i eksplodował obcy obiekt latający, obnażył głęboki chaos w strukturach państwowych pod wodzą koalicji 13 grudnia. Wybuch pozostawił po sobie dziesięciometrowy lej. Gdyby pocisk spadł na teren zamieszkany, doszłoby do katastrofy. Mimo to, reakcja rządu była spóźniona i nieporadna.

Jak podkreśla Maciej Wąsik, to nie pierwszy taki przypadek, jednak obecna władza wydaje się całkowicie głucha na płynące ze wschodu sygnały ostrzegawcze:

Obce obiekty latające wlatują na teren Polski już od kilku lat i wygląda na to, że władza nie wyciągnęła żadnych wniosków z tego”.

Były wiceszef MSWiA zwraca uwagę na gigantyczny paraliż komunikacyjny i dezinformację, jaka ogarnęła Lubelszczyznę. Choć uruchomiono syreny alarmowe, Rządowe Centrum Bezpieczeństwa nie potrafiło sprawnie przekazać Polakom podstawowych informacji. Zamiast jasnego komunikatu, w mediach panowała cisza.

To jest ogromna wpadka komunikacyjna rządu” – ocenia Wąsik. „Ludzie oczekują skutków. To jeżeli ktoś wlatuje na naszą przestrzeń powietrzną, to ludzie oczekują, że to nie doleci do dużego miasta. Ja rozumiem, że nie można tego zrobić w pierwszej minucie, w pierwszych dwóch minutach, ale być może już w pierwszych sześciu minutach należy ten obiekt zneutralizować” 

Zamiast zdecydowanej obrony polskiego nieba, Polacy słyszą od przedstawicieli rządu absurdalne tłumaczenia, że trajektoria lotu pocisku była stale kontrolowana.

Opowiadanie tego, że się kontroluje pocisk manewrujący, który może zmienić tor lotu w każdym momencie... to też jest jakaś abstrakcja” – ucina europoseł. Na ironiczne pytanie, gdzie leży granica, której rząd nie pozwoli przekroczyć obcym rakietom, Wąsik odpowiada gorzko: „Sopot na pewno będzie mocno chroniony, do tego nie mam wątpliwości”.

Prowokacji będzie więcej

Wąsik nie ma wątpliwości, że powtarzające się incydenty to zaplanowane prowokacje, mające na celu testowanie naszych systemów obronnych. Podobna sytuacja miała miejsce jesienią zeszłego roku na granicy z Białorusią, gdy wleciały dziesiątki dronów.

To też był taki test, a także taki chichot ze strony wschodu obnażający naszą indolencję (...) wówczas była klasyczna prowokacja i pokazująca: uważajcie, bo jesteście wobec nas bezradni”.

Dziś jednak nie mieliśmy do czynienia z nieuzbrojonymi dronami, lecz z ładunkiem wybuchowym zdolnym zabijać.

Mogło dojść do tragedii”  – alarmuje polityk PiS, dodając, że Polacy mają prawo oczekiwać realnych efektów miliardowych wydatków na zbrojenia, a nie pozorowanych działań PR-owych. „Ja nie oczekuję, żeby Donald Tusk jechał na Lubelszczyznę i fotografował się przy leju. Ja oczekuję, żeby był komunikat w polskich mediach rano, że rakieta, która wtargnęła na polski teren powietrzny, została zneutralizowana”.

Doktryna Neumanna w pełnej krasie: Bezkarne elity koalicji

Podczas gdy rząd Donalda Tuska wykazuje się bezradnością wobec zagrożeń zewnętrznych, w polityce krajowej z całą mocą wraca tzw. Doktryna Neumanna – bezwzględna ochrona „swoich” przed odpowiedzialnością karną. Jaskrawym tego przykładem jest sprawa posła Wojciecha Króla z Platformy Obywatelskiej, oskarżanego przez Prokuraturę Europejską o przyjęcie łapówki w wysokości 1,5 miliona złotych. Rządząca większość w Sejmie, w tym były minister Marcin Kierwiński, solidarnie zagłosowała przeciwko aresztowaniu swojego partyjnego kolegi.

Maciej Wąsik ostro komentuje tę hipokryzję, zestawiając obronę podejrzanego o wielomilionową korupcję posła z atakami na decyzje ułaskawieniowe Prezydenta RP Karola Nawrockiego:

Marcin Kierwiński głosuje przeciwko aresztowi dla swojego kolegi partyjnego. No ta doktryna Neumanna działa tutaj bardzo dobrze”.

Wąsik porównuje to z ułaskawieniem kibica Piotra Staruchowicza („Starucha”), którego skazano za błahe wykroczenie stadionowe:

Wykroczenie stadionowe Piotra Staruchowicza i podejrzenie półtora miliona łapówki. Na stadionie facet siadł nie na tym płocie, na którym powinien usiąść. No to to jest to wielkie przestępstwo... A z drugiej strony Marcin Kierwiński głosuje przeciwko aresztowi dla swojego kolegi partyjnego”.

Prezydencka polityka ułaskawień – obejmująca m.in. działacza opozycji antykomunistycznej Adama Borowskiego czy Piotra Pytla (który niesłusznie spędził 22 lata w więzieniu za morderstwo, którego nie popełnił) – jest w ocenie Wąsika mądra i czytelna społecznie. Uderzająca jest jednak również postawa niektórych posłów rzekomej opozycji, jak Przemysław Wipler, którzy ramię w ramię z koalicją rządzącą bronili posła PO przed aresztem, twierdząc, że „co miało być wymataczone, to już zostało wymataczone”.

Ja czuję tutaj pewną solidarność taką źle pojętą, że my politycy z różnych stron sceny politycznej musimy trzymać się razem. My wam tutaj pomożemy, a może wy nam kiedyś pomożecie. Nie zgadzam się na tego typu działania”  – deklaruje twardo były wiceszef MSWiA.

Poprawność polityczna a bezpieczeństwo Polaków

Kolejnym obszarem, w którym rząd Donalda Tuska ulega presji i manipuluje faktami, jest kwestia bezpieczeństwa wewnętrznego i rosnącej przestępczości z udziałem obcokrajowców. Dane wskazują na wzrost liczby przestępstw popełnianych przez obywateli Ukrainy [18]. Mimo to, media głównego nurtu i rząd próbują narzucić narrację o asymetrii winy:

Niezwykle irytujące jest, jak na zachodzie dochodzi do zamachu terrorystycznego i nie podają narodowości czy też pochodzenia zamachowca. Jest to po prostu ukrywanie prawdy. Prawda powinna być i Polacy powinni móc ją ocenić”.

Wąsik zaznacza, że choć większość ukraińskich uchodźców to ludzie uczciwie pracujący, to naturalnym zjawiskiem przy tak dużej diasporze jest pojawianie się elementów kryminogennych. Tymczasem establishment próbuje każdą bójkę z udziałem Ukraińca kreować na przestępstwo z nienawiści, podczas gdy brutalne ataki obcokrajowców na Polaków są bagatelizowane jako „zwykły kryminał”.

Co ciekawe, zdaniem europosła, za wzrost nastrojów antyukraińskich w Polsce odpowiada przede wszystkim... sam Wołodymyr Zełenski i jego prowokacyjne decyzje polityczne, takie jak nadawanie ukraińskim jednostkom wojskowym imion postaci historycznych skrajnie wrogo kojarzących się w Polsce.

Prezydent Zełenski swoimi decyzjami politycznymi (...) po prostu buduje te nastroje antyukraińskie w Polsce, na czym cierpią ci Ukraińcy, którzy akurat uciekli przed wojną. Ciekawe czy do niego już dotarło to, jaką krzywdę zrobił swoim rodakom w Polsce”.

Paliwo po 8 zł i zrujnowane wakacje polskich dzieci

Dopełnieniem obrazu nędzy i rozpaczy obecnych rządów jest sytuacja ekonomiczna polskich rodzin. Donald Tusk, który w kampanii wyborczej obiecywał paliwo po 5,19 zł za litr, bezczelnie oszukał wyborców.

Jak celnie punktuje Maciej Wąsik:

Kiedy Donald Tusk obiecywał benzynę po 5,19 zł, ropa była w okolicach, jeśli dobrze pamiętam, 100 dolarów za baryłkę. Dzisiaj jest w okolicach 85 dolarów za baryłkę, i kosztuje... ja ostatnio chyba wczoraj za 8,14 zł tankowałem, więc oczywiście, że powinniśmy się dopytywać Donalda Tuska, jego ministrów, dlaczego nie jest tak, jak zapowiadali”.

Zamiast ulżyć Polakom w okresie letnim, rząd przed samymi wakacjami zdecydował się na wycofanie tzw. tarczy paliwowej. Decyzja ta miała dramatyczne skutki społeczne, uniemożliwiając wielu uboższym rodzinom jakikolwiek wypoczynek.

Wycofanie się z tej tarczy paliwowej, z której wycofał się przed wakacjami, doprowadziło do tego, że wiele polskich dzieci nie pojechało na wakacje. Co do tego nie ma wątpliwości, że tak było i on za to odpowiada” – podkreśla z pełną stanowczością europoseł. „To jest zabójcze dla polityka po prostu”.

Jedyny ratunek: Zjednoczona Prawica musi odsunąć Tuska

W obliczu tak głębokiego kryzysu państwa, Maciej Wąsik wzywa całe środowisko patriotyczne do pełnej konsolidacji i odrzucenia wewnętrznych sporów. Doświadczenie historyczne uczy, że tylko wspólny start daje gwarancję odsunięcia szkodników od władzy.

W 2015 roku prawica poszła zjednoczona. Dzięki temu mogliśmy rządzić samodzielnie” – przypomina polityk PiS. „Jestem zwolennikiem jedności prawicy. Jeżeli nie teraz, to za rok. Jestem zwolennikiem ogromnego ruchu, który jest w stanie odsunąć ten fatalny, szkodliwy rząd Donalda Tuska”.

Wąsik podkreśla, że on sam, jak i Mariusz Kamiński, dystansują się od jakichkolwiek wewnętrznych koterii czy rozłamów: „Nie uczestniczyliśmy ani we frakcjach, ani w grupach, ani w intrygach, ani w koteriach” – deklaruje, wzywając jednocześnie do zaprzestania bratobójczych walk.

Jest wiele rowów podziałów wykopanych na prawicy. Jestem przeciwnikiem kopania następnych rowów. Jestem zwolennikiem działania programowego, organizacyjnego, a później politycznego, które na końcu ma przynieść odsunięcie Tuska od władzy i ja podporządkowuję całą swoją aktywność polityczną właśnie temu”.

Prawica musi skupić się na realnych problemach zwykłych Polaków, na drożyźnie, braku bezpieczeństwa i arogancji władzy. Polacy oczekują od polityków prawicy zdecydowanego działania, bo stawka jest najwyższa – bezpieczna i suwerenna Polska.

Ludzie nas rozliczą za to, jeżeli nie odsuniemy w przyszłym roku Tuska od władzy” – podsumowuje Maciej Wąsik.

źr. wPolsce24

Polska

Dożywotni zakaz, 2 promile i 133 km/h na liczniku. Drogowy recydywista aresztowany

opublikowano:
pirat
Pędził 133 km/h z dożywotnim zakazem i 2 promilami. Sąd aresztował 36-latka (fot. policja)
Wyprzedzanie na podwójnej ciągłej, 133 km/h przy ograniczeniu do 90 km/h, niemal dwa promile alkoholu we krwi oraz aktywny, dożywotni sądowy zakaz kierowania - to bilans skrajnie niebezpiecznej jazdy 36-letniego kierowcy dostawczego Volkswagena. Mężczyznę na drodze krajowej namierzyli lubartowscy policjanci w nieoznakowanym radiowozie, a finał tej brawurowej ucieczki przed zdrowym rozsądkiem rozegrał się w sądzie, który podjął decyzję o trzymiesięcznym areszcie.
Polska

„Polak w Polsce gospodarzem”. Prezydent dołącza do Marszu Niepodległości

opublikowano:
mid-26b05503
11 listopada: Karol Nawrocki idzie w Marszu Niepodległości (fot. PAP/Paweł Supernak)
Kulminacja konfliktu o Trybunał Konstytucyjny napędza frekwencję na tegorocznym Marszu Niepodległości. W momencie bezprecedensowego starcia wokół sędziów i obecności policji w TK, swój udział w wydarzeniu ogłosił prezydent Karol Nawrocki — wysyłając czytelne ostrzeżenie pod adresem Donalda Tuska.
Polska

Wjechał hulajnogą wprost pod pędzący pociąg. Maszynista nie miał szans zahamować

opublikowano:
Centymetry dzieliły go od śmierci
Centymetry dzieliły go od śmierci (fot. Polregio)
Na Pomorzu Zachodnim doszło do kolejnego incydentu, który pokazuje skrajny brak odpowiedzialności i lekceważenie podstawowych norm prawa. Mężczyzna poruszający się na hulajnodze wjechał wprost pod pędzący pociąg, ignorując znak STOP. Od tragedii dzieliły go dosłownie centymetry.
Polska

Znany aktor na proteście przed Trybunałem. Ma ważny apel do Polaków

opublikowano:
2510835_4
Aktor i reżyser, Redbad Klynstra, pojawił się wśród manifestujących przed gmachem Trybunału Konstytucyjnego. W „Reducie wPolsce24” artysta podkreślił, że obecność w tym miejscu traktuje jako elementarny obowiązek każdego obywatela, przestrzegając jednocześnie przed niszczeniem fundamentów państwa i mentalnym powrotem do czasów PRL-u.
Polska

Niemiecki ciężki sprzęt na polskich drogach! Oficjalne tłumaczenie ambasady wprawia w osłupienie

opublikowano:
Zdjęcie pojazdu wojskowego na tle żołnierza
Niemcy tłumaczą obecność swoich żołnierzy w Polsce. (fot. pixabay/ screen z X/@jakubiak_marek)
W sieci krążą nagrania i zdjęcia pojazdów niemieckiej armii. Wiarygodności tych scen dodaje fakt, że poseł PiS Dariusz Matecki spotkał pod Sejmem żołnierzy Bundeswehry. Ambasador Niemiec Miguel Berger opublikował oficjalny komunikat, w którym próbował uspokoić nastroje Polaków. Niestety, miało to odwrotny efekt.
Polska

Jan Pietrzak wszedł na scenę i nagle zwrócił się do Jacka Karnowskiego. Padły piękne słowa

opublikowano:
2510704_6
Jacek Karnowski i Jan Pietrzak/Fot. Telewizja wPolsce24
Podczas zorganizowanego przez telewizję wPolsce24 koncertu w obronie Trybunału Konstytucyjnego doszło do wyjątkowego spotkania "barda polskiej sceny" Jana Pietrzaka oraz redaktora naczelnego „Tygodnika Sieci” Jacka Karnowskiego. Ze sceny wybrzmiały nie tylko patriotyczne piosenki, ostre oceny obecnej sytuacji politycznej i wspomnienia historycznych zrywów, ale również bezpośrednie, wzajemne podziękowania za wspólną walkę na łamach prasy.