Żukowska szokuje swoją teorią o państwowości Ukrainy! „Czyją córkę i dlaczego zgwałcił Bolesław Chrobry?

Nie ma Polski bez Ukrainy?
Wszystko zaczęło się od promocji materiału „Niebezpieczne związki” na profilu TVP Info, w którym prowadząca Dorota Wysocka-Schnepf rozmawiała ze znanym amerykańskim historykiem Timothym Snyderem na temat obecnych relacji polsko-ukraińskich oraz trwającej od ponad czterech lat wojny na Ukrainie. W pewnym momencie historyk wypowiedział słowa, które odbiły się szerokim echem w sieci.
– Bez państwowości ukraińskiej nie będzie państwowości polskiej – stwierdził Snyder.
Czytaj także
Żukowska uważa, że Ukraina ma rodowód średniowieczny
Stanowczo na te słowa zareagował polityk Konfederacji Marcin Możdżonek. Były kapitan siatkarskiej reprezentacji Polski przypomniał, że nasz kraj posiada ponad tysiącletnią historię, której symbolicznym początkiem jest chrzest Polski w 966 roku. Dodał jednak przy tym, że Ukraina uzyskała niepodległość dopiero 1025 lat później, po rozpadzie Związku Radzieckiego.
Na wpis szybko zareagowała Anna Maria Żukowska, która postanowiła wytknąć Możdżonkowi błędy historyczne. Posłanka niespodziewanie skupiła się jednak na okresie średniowiecza, doszukując się w nim początków państwowości ukraińskiej. Co więcej, z jej wypowiedzi wynikało, że miała ona sięgać czasów pierwszych Piastów, a z historią ziem dzisiejszej Ukrainy związany był również Bolesław Chrobry.
– Pytanie po cholerę Chrobry jechał do Kijowa. Co było w tym Kijowie? Czyją córkę i dlaczego zgwałcił? – napisała Żukowska.
Posłance Nowej Lewicy chodzi oczywiście o słynną wyprawę Bolesława Chrobrego na Ruś Kijowską w 1018 roku. Ówczesny polski władca zamierzał obalić Jarosława Mądrego, aby osadzić na tronie swojego zięcia, Świętopełka I. Według przekazów kronikarskich syn Mieszka I miał podczas tej wyprawy uprowadzić księżniczkę Przedsławę, a następnie uczynić z niej swoją nałożnicę, co współcześnie można interpretować jako akt przemocy seksualnej.
Pytanie po cholerę Chrobry jechał do Kijowa. Co było w tym Kijowie? Czyją córkę i dlaczego zgwałcił? https://t.co/qGaMPnmECl
Anna-Maria Żukowska (@AM_Zukowska) September 20, 2026
Ruś Kijowska to nie Ukraina
Problem polega jednak na tym, że Ruś Kijowska nie jest tożsama ze współczesnym państwem ukraińskim. Była to średniowieczna organizacja państwowa obejmująca ziemie zamieszkane przez Słowian wschodnich, położone na terenach dzisiejszej Ukrainy, Białorusi oraz Rosji, ze stolicą w Kijowie. Za umowną datę jej powstania przyjmuje się 882 rok, kiedy Oleg opanował Kijów. Oznacza to, że historia Rusi Kijowskiej sięga czasów wcześniejszych niż początki państwowości polskiej. Co więcej, jej pierwsi władcy z dynastii Rurykowiczów wywodzili się ze środowiska skandynawskich Waregów, którzy jednak z czasem zasymilowali się z miejscową ludnością.
Współczesna ukraińska świadomość narodowa zaczęła kształtować się przede wszystkim w XIX wieku. Proces ten przyczynił się do powstania Ukraińskiej Republiki Ludowej, która w 1918 roku ogłosiła niepodległość. Państwo utraciło jednak niezależność w wyniku wydarzeń kolejnych lat, a jego ziemie zostały podzielone między inne państwa, w tym Polskę i Rosję Sowiecką. Ukraina ponownie ogłosiła niepodległość w 1991 roku, w okresie rozpadu Związku Radzieckiego.









