Polska

Latał nad jednostką i nikt nie reagował. Dron spadł na bazę wojskową w Polsce

opublikowano:
Żołnierze Wojska Polskiego w mundurach stoją w szyku tyłem do obiektywu, z karabinami na ramieniu, przed budynkiem jednostki wojskowej, widoczna polska flaga
Dron spadł na bazę wojskową w Przasnyszu. (fot. Fratria/ Andrzej Skwarczyński)
Na teren jednej z kluczowych jednostek wojskowych w północno-wschodniej Polsce spadł dron nieznanego pochodzenia. Do incydentu doszło w Przasnyszu, zaledwie kilkadziesiąt metrów od magazynu uzbrojenia. Sprawą zajmuje się Żandarmeria Wojskowa.

Do zdarzenia doszło w środę, 28 stycznia, na terenie 2 Ośrodka Radioelektronicznego w Przasnyszu. To specjalistyczna jednostka Wojska Polskiego zajmująca się rozpoznaniem i walką radioelektroniczną. Ośrodek odpowiada m.in. za monitorowanie przestrzeni radiowej w północno-wschodniej części kraju, w tym w rejonie Przesmyku Suwalskiego, uznawanego za jeden z najbardziej strategicznych punktów NATO.

Według ustaleń Radia ZET bezzałogowy statek powietrzny był obserwowany przez służbę dyżurną jednostki przez dłuższy czas. W pewnym momencie dron niespodziewanie spadł na teren bazy, około 70 metrów od magazynu uzbrojenia.

Podejrzenia o misję rozpoznawczą

Z nieoficjalnych informacji wynika, że dron mógł prowadzić rozpoznanie elektroniczne, zbierając dane z infrastruktury antenowej jednostki. Informatorzy wskazują, że żołnierze nie mieli możliwości neutralizacji obiektu w trakcie lotu.

Po upadku urządzenie zostało przeniesione do jednego z budynków na terenie jednostki, co – zdaniem ekspertów – mogło stanowić naruszenie procedur bezpieczeństwa. W takich przypadkach dron powinien zostać zabezpieczony na miejscu i odizolowany, bez przemieszczania. Nie jest wykluczone, że urządzenie mogło nadal działać i przesyłać dane.

Żandarmeria Wojskowa prowadzi dochodzenie

Żandarmeria Wojskowa potwierdziła, że zajmuje się sprawą. Jak przekazano w odpowiedzi na pytania Radia ZET, placówka ŻW w Przasnyszu została powiadomiona o incydencie około godziny 18:00 i niemal natychmiast rozpoczęła czynności procesowe.

Zabezpieczono odnaleziony bezzałogowy statek powietrzny, a jeszcze tego samego wieczoru rozpoczęto przesłuchania świadków. Dochodzenie prowadzone jest pod kątem naruszenia przepisów Prawa lotniczego, dotyczących nieuprawnionego wykonywania lotu w określonej przestrzeni powietrznej.

W komunikacie na platformie X Żandarmeria Wojskowa przekazała, że ze wstępnych ustaleń wynika, że był to dron-zabawka, pozbawiony karty pamięci i karty SIM.

Do pięciu lat więzienia

Zgodnie z obowiązującymi przepisami, tego typu naruszenie może skutkować karą do pięciu lat pozbawienia wolności. Na obecnym etapie śledztwa nie ujawniono, kto był operatorem drona ani jaki był jego rzeczywisty cel.

źr. wPolsce24 za Radio Zet

Polska

Czerwony dywan dla polityków Koalicji Obywatelskiej, długa kolejka dla reszty? Ostre zarzuty PiS

opublikowano:
Konferencja prasowa polityków przed wejściem do szpitala w Warszawie. Mężczyzna w garniturze i czerwonym krawacie oraz kobieta w jasnej marynarce przemawiają do mediów, przed nimi ustawione są mikrofony telewizyjne. W tle widoczne wejście do budynku szpitala oraz oznaczenia transmisji na żywo.
Politycy Prawa i Sprawiedliwości Joanna Kwiecień i Łukasz Kmita przeprowadzili kontrolę poselską w Szpitalu Południowym w Warszawie (fot. wPolsce24)
Politycy Prawa i Sprawiedliwości Joanna Kwiecień i Łukasz Kmita przeprowadzili kontrolę poselską w Szpitalu Południowym w Warszawie. Obecna władza stworzyła tam uprzywilejowany system dostępu do opieki zdrowotnej dla osób związanych z Koalicją Obywatelską. Podczas wystąpienia symbolicznie rozwinięto czerwony dywan, który miał obrazować omijanie kolejek przez osoby z kręgów władzy, podczas gdy pozostali pacjenci mają czekać znacznie dłużej na pomoc medyczną.
Polska

Tak Tusk oszukuje prezydenta. Publicznie się do tego przyznał. "To jest kompromitacja tego człowieka"

opublikowano:
Małgorzata Golińska nie zostawiła suchej nitki na premierze
Małgorzata Golińska nie zostawiła suchej nitki na premierze (fot. wPolsce24)
- To władza, która zachowuje się jak nowa "nadzwyczajna kasta", traktująca zwykłych obywateli z niespotykaną pogardą, a polskie interesy rzucająca na ołtarz dobrych relacji z Berlinem - zauważa posłanka PiS Małgorzata Golińska.
Polska

Rafał Bochenek powiedział to, co myślą wszyscy: To jest systemowe złodziejstwo zorganizowane przez rząd Tuska

opublikowano:
Rafał Bochenek zapowiada kontrole poselskie parlamentarzystów PiS w warszawskich szpitalach
Rafał Bochenek zapowiada kontrole poselskie parlamentarzystów PiS w warszawskich szpitalach (fot. wPolsce24)
Podczas gdy zwykli obywatele spędzają długie godziny na Szpitalnych Oddziałach Ratunkowych i miesiącami czekają na ratujące życie zabiegi czy operacje, politycy Platformy Obywatelskiej urządzili sobie w warszawskich szpitalach prywatny folwark z obsługą poza wszelką kolejnością. Rafał Bochenek stanowczo i bez owijania w bawełnę opisuje gigantyczny skandal, jaki wstrząsnął polską służbą zdrowia, ujawniając sieć partyjnych koneksji, kolesiostwo oraz drenaż publicznych pieniędzy.
Polska

ROZMOWA WIKŁY. Witold Tumanowicz: ufanie Tuskowi to skrajna głupota i wariactwo

opublikowano:
Witold Tumanowicz nie zostawił suchej nitki na politykach Koalicji Obywatelskiej
Witold Tumanowicz nie zostawił suchej nitki na politykach Koalicji Obywatelskiej (fot. wPolsce24)
Mieli uzdrowić system i odciąć się od kolesiostwa, a tymczasem budują system, w którym legitymacja partyjna to przepustka do luksusu i omijania kolejek. Witold Tumanowicz, wiceprzewodniczący klubu parlamentarnego Konfederacji, brutalnie punktuje hipokryzję Koalicji Obywatelskiej, bezlitośnie obnażając kulisy funkcjonowania tzw. "uprzywilejowanej kasty" oraz uległą politykę rządu wobec Niemiec.
Polska

Kto korzystał z Saloniku VIP w szpitalu Południowym w Warszawie? Przemysław Czarnek rzuca głośne nazwiska

opublikowano:
Przemysław Czarnek pyta, kto korzystał z salonu VIP
Przemysław Czarnek pyta, kto korzystał z salonu VIP (fot. wPolsce24, PiS)
Kiedy polska ochrona zdrowia tonie w gigantycznych długach, a pacjenci są dosłownie wyrzucani z kolejek na ratujące życie badania, polityczna elita urządza sobie prywatne eldorado. W warszawskim Szpitalu Południowym funkcjonował specjalny „salonik VIP” z przyspieszoną ścieżką medyczną, z którego mieli korzystać politycy związani z obecną władzą. Przemysław Czarnek mówi, sprawdzam!
Polska

Salonik VIP dla władzy i „kolejki śmierci” dla Polaków. Porażające kulisy afery w Szpitalu Południowym

opublikowano:
Anna Krupka o Saloniku VIP dla Koalicji Obywatelskiej
(fot. wPolsce24)
Afera wokół Warszawskiego Szpitala Południowego zatacza coraz szersze kręgi. Informacje o luksusowym saloniku VIP przeznaczonym dla rządzącej elity oraz astronomicznych zarobkach młodego radnego Koalicji Obywatelskiej wywołały oburzenie opinii publicznej. Parlamentarzyści Prawa i Sprawiedliwości podjęli kontrolę poselską, napotykając jednak na mur milczenia i ucieczkę kierownictwa placówki.