Polska

„Zakaz odwiedzin”, rozdzieleni małżonkowie i bolesne pytania o to, jak Polska dba o bohaterów naszej wolności. Dramat opozycjonisty w warszawskim ZOL

opublikowano:
Miejsce, w którym przebywa p. Eugeniusz Madej, a także dwa zdjęcia na przestrzeni roku.
(fot. zdjęcia z archiwum przyjaciół przesłane na adres redakcji)
W warszawskim ZOL przy ul. Mehoffera narasta spór o sytuację Eugeniusza i Barbary Madejów, małżeństwa byłych opozycjonistów internowanych w stanie wojennym. Z korespondencji i relacji Jarosława Macieja Goliszewskiego wynika, że mimo wcześniejszych interwencji małżonkowie nadal są rozdzieleni, a podczas wizyt pojawiały się sygnały o próbach ograniczania im kontaktów z przyjaciółmi i inne sygnały pokazujące niepokojące zachowania personelu opiekuńczego.

Dramat opozycjonistów

Sprawa Eugeniusza i Barbary Madejów zaczęła się od prośby o połączenie małżonków w jednym oddziale ZOL prowadzonego przez Stołeczne Centrum Opiekuńczo-Lecznicze przy ul. Mehoffera 72/74 w Warszawie. W piśmie z 5 stycznia 2026 roku Eugeniusz Madej opisywał, że on przebywa na oddziale nr 1, a jego żona na oddziale nr 7, co utrudnia codzienne odwiedziny osobie poruszającej się na wózku inwalidzkim.

W lutym Maciej Goliszewski, długoletni przyjaciel opozycjonistów, skierował w tej sprawie interwencję do Rzecznika Praw Pacjenta. Biuro RPP potwierdziło, że podjęło czynności wyjaśniające i czeka na stanowisko podmiotu leczniczego. Także i my podjęliśmy temat i dziennikarską interwencję

Minęły dwa miesiące i niestety, jak wynika z relacji przyjaciół państwa Madejów, sytuacja małżonków zamiast się poprawiać, zaczęła się komplikować. Para wciąż nie przebywa w jednym ośrodku. Co gorsza, ludzie walczący o godną jesień życia obu małżonków stają się niestety obiektem szykan i ataków. Pojawiają się uwagi od personelu o „zakazie odwiedzin”, choć w regulaminach instytucji, w której przebywa pan Madej trudno odnaleźć źródło takiego stanu rzeczy. 

Od osób odwiedzających ZOL przy ul. Mehoffera słyszymy, iż w ośrodku, w którym przebywa p. Madej trudno w ogóle myśleć o spokojnych odwiedzinach.

Na sali leży kilka osób, w tle hałasuje pracujący niemal nieustannie telewizor (kilka osób leżących na sali zmaga się z niedosłuchem), do tego brakuje miejsca dla osób z trudnościami w poruszaniu. Co więcej, niektóre wizyty są blokowane, bo personel placówki twierdzi, iż p. Madej „nie życzy sobie odwiedzin”, choć jednocześnie w czasie wizyty nie sposób było ustalić, gdzie mężczyzna dokładnie przebywa.

W ocenie przyjaciół opozycjonisty znacznie pogorszył się stan psychofizyczny Eugeniusza Madeja. Obrazują to nawet zdjęcia, na których widać kolosalne różnice wyglądu mężczyzny, który jeszcze w ub. roku odbierał odznaczenia za swoją opozycyjną działalność, a dziś jest skazany na samotność w ośrodku opiekuńczym.

Nie dość, iż dotychczas nie spełniono jego prośby o przeniesienie jego lub jego małżonki do tego samego ośrodka, to jeszcze na co dzień utrudnia się jego przyjaciołom kontakty.

Kontrole bez efektów

Gdy zaalarmowaliśmy w tej sprawie instytucje kontrolne, Rzecznik Praw Pacjenta potwierdził jedynie, że sprawa jest badana. Podobnie zareagowano na interwencję przyjaciół Eugeniusza Madeja. W odpowiedziach pada sformułowanie, że urząd „podjął czynności wyjaśniające” w celu ustalenia okoliczności i uprawdopodobnienia ewentualnego naruszenia praw pacjenta.

Wciąż nie znamy efektów tej kontroli.

Zareagowało Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich, które także podjęło tę sprawę. RPO zapowiedział, że zwróci się o wyjaśnienia do szeregu instytucji odpowiedzialnych za nadzór nad placówką: Stołecznego Centrum Opiekuńczo-Leczniczego  przy ul. Mehoffera w Warszawie, Rzecznika Praw Pacjenta,  Dyrektora Oddziału Wojewódzkiego NFZ i do urzędu m.st. Warszawy (Biuro Pomocy i Projektów Społecznych).

Tu niestety podobnie, wciąż nie znane są nam jeszcze efekty pracy urzędników RPO

Oczywiście wysłaliśmy do tych instytucji pytania o efekty ich działań i czekamy na odpowiedzi. 

Szerszy kontekst

Warto tu zaznaczyć, iż sprawa - choć ma swój jednoznaczny, konkretny wymiar - nie dotyczy li tylko i wyłącznie jednej rodziny, której problemy są niestety bagatelizowane przez twórców systemu opieki.

Problem ma charakter znacznie szerszy i dotyczy niemal wszystkich osób starszych, schorowanych, nie tylko byłych opozycjonistów i osób represjonowanych, które trafiają do placówek opiekuńczych bez wystarczającego wsparcia bliskich

O niepokojących sygnałach dotyczących opieki pisaliśmy w tekstach my, pisała także "Gazeta Wyborcza", gdzie w tekście: "Wyciągaj karteczkę w krateczkę i pisz wypowiedzenie". Pracownicy DPS o strachu przed dyrektorką widzimy historię DPS-u „Kombatant” w Warszawie.

Z tekstu wynika, że w także i w tej placówce mieszkańcy i pracownicy alarmowali o brakach kadrowych, napiętej atmosferze i niewłaściwym stylu zarządzania. Część tych zarzutów potwierdziła później kontrola, co pokazuje dobitnie, że problemy z opieką, relacjami w placówkach i realnym dostępem do wsparcia nie są odosobnione.

To dlatego coraz częściej - nie tylko w środowisku b. opozycjonistów - pada ważny postulat dotyczący wypracowania systemowych rozwiązań, w tym wydzielenia miejsc dla takich osób w DPS i ZOL oraz rozwijania całodobowej asystencji domowej.

Ta historia wciąż nie doczekała się wielu odpowiedzi, które powinny być oczywiste w państwie deklarującym szacunek dla swoich bohaterów.

Zamiast poprawy warunków życia schorowanych opozycjonistów, pojawiają się kolejne wątpliwości i sygnały pogłębiającego się kryzysu opieki. Sprawa p. Madejów staje się więc symbolem szerszego problemu: systemu, który w praktyce zawodzi najsłabszych. I pytania dziś brzmią już nie tylko „co się stało?”, ale przede wszystkim „kto i kiedy weźmie za to odpowiedzialność?” i czy podejmie próbę naprawy?

źr. wPolsce24

Polska

Kaczyński znowu zaskoczył wszystkich! Tyle spekulacji do śmietnika

opublikowano:
Jarosław Kaczyński podczas konferencji posłów PiS
Jarosław Kaczyński podczas konferencji posłów PiS (fot. wPolsce24)
Posłowie PiS podczas wspólnej konferencji prasowej zaapelowali do zwolenników partii o wpłacanie pieniędzy na kampanię wyborczą. Z osobistą prośbą zwrócił się o to sam prezes Jarosław Kaczyński.
Polska

Wojna w koalicji 13 grudnia. Tusk miał postawić ultimatum

opublikowano:
Jedno głosowanie mogło rozbić rząd
Skonfliktowane minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz i minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska (fot. PAP/Paweł Supernak)
Czy Donald Tusk ugasił pożar w koalicji 13 grudnia? Jak podaje portal Onet w trakcie spotkania z Katarzyną Pełczyńską-Nałęcz premier zagroził końcem koalicji w obecnym kształcie, jeśli Polska 2050 zagłosuje za wnioskiem o odwołanie Pauliny Hennig-Kloski z funkcji ministra klimatu.
Polska

ROZMOWA WIKŁY. Dziwne słowa Morawieckiego o partyjnych kolegach

opublikowano:
Mateusz Morawiecki w rozmowie z Marcinem Wikłą na antenie telewizji wPolsce24
Mateusz Morawiecki w rozmowie z Marcinem Wikłą na antenie telewizji wPolsce24 (fot. wPolsce24)
Powoływanie przez Mateusza Morawieckiego nowego stowarzyszenia ujawniły pewne podziały wewnątrz Prawa i Sprawiedliwości. Były premier w rozmowie z Marcinem Wikłą odpowiada swoim partyjnym krytykom, apelując, by uderzyli się we własne piersi.
Polska

Awantura w Sejmie. Posłowie PiS wykluczeni z obrad po pokazaniu niewygodnych faktów

opublikowano:
Czarzasty wyrzuca posłów
Włodzimierz Czarzasty wyrzuca posłów (fot. wPolsce24)
Do poważnego incydentu doszło podczas piątkowego posiedzenia Sejmu. Posłowie Prawa i Sprawiedliwości – Dariusz Matecki oraz Michał Woś – zostali wykluczeni z obrad decyzją marszałka Włodzimierza Czarzastego.
Polska

To koniec? Jarosław Kaczyński zdradza, co dalej z Mateuszem Morawieckim! Padła jasna deklaracja

opublikowano:
Jarosław Kaczyński jasno określił co dalej z członkami stowarzyszenia Morawieckiego (fot. wPolsce24)
Jarosław Kaczyński jasno określił co dalej z członkami stowarzyszenia Morawieckiego (fot. wPolsce24)
- Statut jest równy dla wszystkich. [...] Tutaj ten art. 6 jest zupełnie jasny i w związku z tym, jeżeli ta działalność będzie kontynuowana w tych formach, bo te formy można zmienić oczywiście, właśnie w tym kierunku OdNowy i wtedy jest wszystko w porządku - powiedział Jarosław Kaczyński podczas specjalnej konferencji prasowej, pytany o dalsze losy partyjnych kolegów, którzy poparli inicjatywę Mateusza Morawieckiego
Polska

Wściekły Tusk wali na oślep. Desperacko próbuje zmienić narrację, by odrzucić zarzuty wobec KO!

opublikowano:
Donald Tusk wściekły na polance przed Sejemem
Donald Tusk podczas konferencji prasowej (fot. wPolsce24)
Donald Tusk się wściekł. Kolejny raz, ale tym razem ma prawdziwe powody do niepokoju, bo opinia publiczna wciąż drąży niewygodną dla niego i niezwykle skandaliczną tzw. aferę kłodzką. Widząc, że sprawy nie da się zamieść pod dywan, próbuje innej wypróbowanej już wielokrotnie sztuczki, czyli zmienić narrację i znaleźć temat zastępczy.