Polska

Batalia o godność opozycjonistów z PRL. „Nie pozwólmy, by kolejni nie doczekali sprawiedliwości”

opublikowano:
Sala plenarnej obrad Sejmu podczas sesji, ilustrująca artykuł o najnowszym sondażu poparcia dla partii politycznych w Polsce.
Sejm (fot.Fratria/Andrzej Wiktor)
W Sejmie RP ważą się losy kluczowych zmian dla dawnych działaczy antykomunistycznych. Podczas gdy politycy spierają się o szczegóły techniczne, środowisko kombatanckie bije na alarm: błędy w nowych projektach mogą doprowadzić do prezydenckiego weta. „Nasz kolega, kawaler Orderu Orła Białego, Mirosław Chojecki, już nie doczekał sprawiedliwości” – przypominają inicjatorzy zmian.

Kluczowe dni w Sejmie: 25 i 26 lutego

Sejmowa Komisja Polityki Społecznej i Rodziny zajmie się w tym tygodniu dwoma projektami nowelizacji ustaw dotyczących byłych opozycjonistów (doa) oraz osób represjonowanych (orzpp). Chodzi o:

Choć obie inicjatywy mają na celu poprawę bytu osób zasłużonych dla niepodległości, środowisko skupione wokół tzw. Apelu 258 ostrzega przed poważnymi wadami jednego z nich. B. opozycjoniści domagają się, by Sejm wziął za podstawę prac tzw. „środowiskowy projekt” nowelizacji ustawy, przygotowany na bazie Apelu 258 i pozytywnie zaopiniowany w poprzedniej kadencji, a nie obciążony poważnymi błędami projekt poselski (druk 1889).

Inicjatorzy projektu, Maciej Goliszewski, Leszek Stall oraz dr Grzegorz Kostrzewa-Zorbas, którzy w 2021 roku skutecznie doprowadzili do likwidacji tzw. „fikcji emerytalnej” opozycjonistów - wskazują na ryzyka związane z drukiem nr 1889. 

Według nich, projekt przygotowany przez Urząd do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych (UdSKiOR) zawiera poważne błędy, które mogą sprowokować Prezydenta RP do odrzucenia ustawy.

- Nie chodzi o medialną wrzawę z powodu weta kosztem ludzi zasłużonych tym, że mamy III RP, wolność i demokrację. Chodzi o załatwienie zaległych spraw – zauważa Maciej Goliszewski.

Autorzy projektu podkreślają, że od jakości przyjętych rozwiązań zależy uniknięcie prezydenckiego weta oraz to, czy państwo w ogóle „zdąży” spłacić moralny dług wobec żyjących jeszcze opozycjonistów – wskazując symboliczny przykład Mirosława Chojeckiego, któremu mimo Orderu Orła Białego nie udało się uzyskać statusu działacza w obecnym systemie.

Czego oczekują opozycjoniści?

Opozycjoniści domagają się wyrównania standardów lustracyjnych i likwidacji obecnej nierówności wobec prawa między byłymi opozycjonistami, a osobami pełniącymi najwyższe funkcje publiczne.

Projekt środowiskowy przenosi do ustawy o działaczach opozycji kryteria z ustawy lustracyjnej i orzecznictwa TK oraz SN: za „współpracownika” uznaje się tylko osobę, która nie tylko podpisała zobowiązanie, ale faktycznie podjęła współpracę. W ocenie autorów, obecny projekt poselski 1889 wprowadza natomiast nową, rażącą nierówność, czyli system wielostopniowej, powtarzanej weryfikacji tylko wybranych osób (prezes IPN, prokurator IPN, sąd lustracyjny), co w ocenie ich środowiska tworzy niespójny, nieefektywny i społecznie niezrozumiały mechanizm.

Po drugie, środowisko b. opozycjonistów postuluje rozszerzenie ochrony i statusu na dwie dotąd pomijane grupy: członków rodzin represjonowanych (ofiary odpowiedzialności zbiorowej) oraz tych opozycjonistów, którzy z powodu represji nie zdołali uzyskać minimalnego stażu do emerytury. Projekt przewiduje wprost uznanie za osoby represjonowane członków rodzin prześladowanych tylko dlatego, że byli rodziną działacza, oraz wprowadza miesięczne „świadczenie zastępcze” dla tych, którzy mimo wieku emerytalnego nie mają prawa do emerytury lub renty wyłącznie z powodu braków w stażu wywołanych represjami i wykluczeniem z rynku pracy.

Dodatkowo, projekt proponuje podniesienie świadczeń wyrównawczych osobom relegowanym ze szkół czy uczelni za działalność opozycyjną, bo były to represje mające z góry przekreślić ich szanse życiowe.

Po trzecie, autorzy Apelu 258 domagają się pełnego, trwałego upamiętnienia środowiska opozycyjnego i uporządkowania procedur pośmiertnego potwierdzania statusu. Projekt przewiduje oficjalną, publiczną – także w BIP – listę wszystkich osób, którym potwierdzono status działacza lub osoby represjonowanej, oraz wszystkich odznaczonych Krzyżem Wolności i Solidarności, tak by powstała „pełna księga pamięci i wdzięczności narodu i państwa”. Jednocześnie otwiera drogę do pośmiertnego potwierdzenia statusu nie tylko dla rodzin, ale również dla organizacji społecznych, związków zawodowych, samorządów i wojewodów, tak aby nie zginęła pamięć o ludziach, po których nie ma bliskich lub więzi rodzinne są zerwane.

Środowisko wskazuje też konkretne niebezpieczeństwa związane z utrzymaniem obecnego poselskiego projektu 1889. W opinii czterech organizacji Rady Dialogu Społecznego projekt ten zawiera „szereg wad i słabości”, w tym: wprowadzenie opisanej wyżej nowej nierówności wobec prawa; oceniony jako absurdalny wymóg złożenia oświadczenia lustracyjnego za osoby zmarłe, co jest logicznie i prawnie niewykonalne (i jednocześnie blokuje im status), a także zakaz korzystania z zeznań byłych funkcjonariuszy SB jako dowodów, co jest sprzeczne z zasadą swobodnej oceny dowodów i prawem do obrony – tym bardziej, że te same osoby wytwarzały dokumenty, na które dziś powołuje się IPN, odmawiając statusu.

Posłowie nie rozumieją problemu?

Przedstawiciele środowiska b. opozycjonistów ostrzegają, że pozostawienie tych rozwiązań w aktualnym projekcie ustawy grozi dalszym krzywdzeniem zasłużonej grupy obywateli, eskalacją sporów i podważeniem zaufania do państwa, a w perspektywie – realnym ryzykiem, że prezydent, konfrontowany z tak wadliwą ustawą, skorzysta z prawa weta.

Wreszcie, inicjatorzy przypominają, że środowiskowy projekt związany z Apelem 258 był już raz złożony jako projekt poselski i otrzymał wyłącznie pozytywne opinie od podmiotów konsultowanych przez Kancelarię Sejmu (w tym czołowych organizacji pracodawców), ale został bez merytorycznej debaty odrzucony w pierwszym czytaniu. Podkreślają, że sam projekt jako „obywatelski/środowiskowy” nie podlega zasadzie dyskontynuacji i pozostaje aktualny. Ich kluczowym żądaniem wobec obecnego Sejmu i Komisji Polityki Społecznej i Rodziny (posiedzenia 25–26 lutego 2026 r., druki 1651 i 1889) jest więc równoczesne procedowanie projektów poselskiego i senackiego z pełnym uwzględnieniem rozwiązań z projektu środowiskowego, który – ich zdaniem – jako jedyny realnie domyka sprawę długu państwa wobec dawnej opozycji, bez generowania nowych patologii i konfliktów konstytucyjnych.

Tragedia Mirosława Chojeckiego

Inicjatorzy przypominają bolesny przykład śp. Mirosława Chojeckiego. Ten legendarny działacz opozycji, uhonorowany Orderem Orła Białego, zmarł w październiku 2025 roku, nie doczekawszy potwierdzenia statusu działacza opozycji antykomunistycznej.

Paradoks polega na tym, że mimo państwowego pogrzebu i asysty wojskowej, za życia urzędowe procedury okazały się dla niego zbyt skomplikowane.

Środowisko domaga się, by status opozycjonisty był przyznawany na podstawie sprawdzonych kryteriów lustracyjnych, co zakończyłoby podział na „równych i równiejszych”.

Kuriozalne żądania ZUS?

Jednym z punktów zapalnych jest postawa ZUS. Według informacji przekazanych parlamentarzystom, instytucja ta ponownie postuluje wprowadzenie aż 9-miesięcznego okresu dostosowawczego (vacatio legis).

Społecznicy przypominają, że przy poprzedniej nowelizacji podobne żądania zostały skwitowane przez posłów stwierdzeniem: „to niech liczą na liczydłach”, a systemy informatyczne ostatecznie poradziły sobie ze zmianami w miesiąc.

Eksperci, w tym dr Grzegorz Kostrzewa-Zorbas (autor projektów środowiskowych i ekspert ds. bezpieczeństwa), wskazują, że bazą dla dobrych i oczekiwanych przez b. opozycjonistów zmian powinien być projekt skonstruowany przez środowisko stojące za Apelem 258.  Cieszy się on poparciem Rzecznika Praw Obywatelskich oraz zyskał pozytywną opinię Marszałka Sejmu Szymona Hołowni, który skierował dokumentację do merytorycznego wykorzystania przez komisję.

Czy posłowie wsłuchają się w głos tych, dzięki którym mogą dziś zasiadać w ławach wolnego parlamentu? Najbliższe posiedzenia komisji dadzą odpowiedź na pytanie, czy priorytetem będzie realna pomoc, czy polityczny spór.

źr. wPolsce24

Polska

PRZEGLĄD PRASY. Powrót „przemysłu pogardy”. Wyborcy przejrzeli sztuczki PR-owców

opublikowano:
2490176_5
Kraków powiedział zdecydowane „nie” kandydatce forsowanej przez Koalicję Obywatelską. Wynik wyborów prezydenckich w dawnej stolicy Polski to nie tylko bolesna klęska obozu Donalda Tuska, ale przede wszystkim dowód na to, że Polacy są już zmęczeni agresywnym marketingiem politycznym, unikaniem debat i kreowaniem fałszywych narracji o rzekomym „hejcie”.
Polska

Bydgoszcz: Atak nożownika na patrol policji. Napastnik nie żyje

opublikowano:
Policja powstrzymała napastnika w Bydgoszczy
Policja powstrzymała napastnika w Bydgoszczy (fot. shutterstock)
Tragiczny finał niedzielnej interwencji w Bydgoszczy. Uzbrojony w nóż 44-latek zaatakował funkcjonariuszy policji. Wobec bezpośredniego zagrożenia życia jedna z interweniujących policjantek użyła broni palnej. Ranny agresor zmarł w szpitalu. To kolejny w ostatnich latach dramatyczny incydent pokazujący, z jak skrajnym niebezpieczeństwem mierzą się polskie służby mundurowe w codziennej służbie.
Polska

To już oficjalne dane. Nokaut w Krakowie! Kandydatka Tuska zmiażdżona w II turze

opublikowano:
Monika Piątkowska
Monika Piątkowska (fot. PAP/Art Service)
To potężny cios w wizerunek Donalda Tuska i całej machiny partyjnej Koalicji Obywatelskiej. Państwowa Komisja Wyborcza opublikowała oficjalne dane ze wszystkich obwodów głosowania w przedterminowych wyborach prezydenta Krakowa. Łukasz Gibała dosłownie zmiótł faworytkę obozu rządzącego, Monikę Piątkowską, zdobywając ponad 62 proc. głosów.
Polska

Sasin bez litości po klęsce w Krakowie: „Koalicja Obywatelska idzie pod lód!”

opublikowano:
Porażka w Krakowie zwiastunem końca koalicji? Sasin: „Ten wynik był oczekiwany, siły rządowe idą pod lód”
Porażka w Krakowie zwiastunem końca koalicji? Sasin: „Ten wynik był oczekiwany, siły rządowe idą pod lód” (fot. wPolsce24)
Niedzielny pogrom wyborczy w Krakowie i ponad 60-procentowe zwycięstwo Łukasza Gibały to nie przypadek, lecz czytelny sygnał początku końca rządów Donalda Tuska – ocenił na gorąco w studiu telewizji wPolsce24 poseł Prawa i Sprawiedliwości Jacek Sasin. Były wicepremier podkreślił, że zaangażowanie czołowych polityków obozu władzy na nic się zdało, bo mieszkańcy mieli dość kolejnych nominatów obecnej koalicji.
Polska

„Po dwóch latach mieszkańcy powiedzieli dość, powiedzieli stop”. Gibała komentuje klęskę Koalicji Obywatelskiej

opublikowano:
3 (9)
Łukasz Gibała dla wPolsce24 po wyborczym nokaucie: „Krakowianie nie pozwolą sobie niczego narzucić z Warszawy!” (fot. wPolsce24)
My, krakowianie, jesteśmy bardzo dumni i nie lubimy, kiedy próbuje nam się narzucić to, jak mamy myśleć, kogo wybierać i jak mamy żyć — podkreślił w rozmowie z telewizją wPolsce24 Łukasz Gibała, który według spływających badań sondażowych late poll pewnie zmierza po prezydenturę Krakowa z poparciem sięgającym około 60 procent. Zwycięzca niedzielnych wyborów nie zostawił suchej nitki na działaniach rządu Donalda Tuska oraz poprzednich włodarzach miasta.
Polska

Wielka porażka KO w Krakowie. Mamy pierwsze komentarze

opublikowano:
Łukasz Gibała wygrywa wybory według sondaży exit poll OGB i IPSOS
Łukasz Gibała wygrywa wybory według sondaży exit poll OGB i IPSOS (fot. PAP/Łukasz Gągulski)
Łukasz Gibała, radny miejski, przedsiębiorca, założyciel stowarzyszenia Kraków dla Mieszkańców, były poseł Platformy Obywatelskiej, wygrał przedterminowe wybory prezydenta Krakowa – wynika z sondażu exit poll przeprowadzonego przez Ipsos dla TVP, TVN i Polsatu. Zebraliśmy dla Państwa pierwsze reakcje za zwycięstwo Gibały, które pojawiły się w sieci