Polska

Doda nie dała się wciągnąć w polityczną grę TVP. Upomniała się o projekt prezydenta realnie chroniący zwierzęta

opublikowano:
Prezydencki projekt nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt od dwóch miesięcy jest w Sejmie i nic się z nim nie dzieje. To tym bardziej zaskakujące, że pracami Sejmu kieruje Włodzimierz Czarzasty, który lubi przedstawiać siebie jako wielkiego miłośnika czworonogów. O ten projekt właśnie upomniała się Doda na antenie neoTVP w likwidacji. Jaka była reakcja dziennikarki rządowej telewizji?

Wizyta Dody w neoTVP w likwidacji miała jasno zarysowany scenariusz. Prowadząca rozmowę Aleksandra Pawlicka konsekwentnie próbowała skłonić artystkę do krytycznej wypowiedzi pod adresem prezydenta Karola Nawrockiego. Tym razem jednak plan się nie powiódł. Doda nie tylko nie dała się „wciągnąć w gierkę”, ale na antenie przypomniała o faktach, które w medialnej narracji często są pomijane.

Piosenkarka od miesięcy angażuje się w działania na rzecz poprawy losu zwierząt w Polsce. To właśnie ona ujawniła nieprawidłowości w schronisku w Bytomiu, co uruchomiło falę kontroli w innych placówkach w całym kraju.

W tej sprawie spotkała się zarówno z ministrem Waldemarem Żurkiem, jak i z prezydentem Karolem Nawrockim. Tematem rozmów była nie tylko odpowiedzialność samorządów i schronisk, ale także kształt prawa, które ma realnie chronić zwierzęta, a nie tworzyć nowe patologie.

Weto, które wywołało burzę

Jednym z głównych punktów sporu była tzw. ustawa łańcuchowa, zawetowana przez prezydenta Nawrockiego. Decyzja ta została przez część środowisk przedstawiona jako działanie „przeciwko zwierzętom”. Tymczasem rzeczywiste powody weta były znacznie bardziej złożone.

Zawetowana ustawa wprowadzała skrajnie restrykcyjne i oderwane od realiów wymogi dotyczące trzymania psów poza domem. Przewidywała m.in. obowiązek budowy kojców o powierzchni nawet 20 m² dla jednego psa, a w przypadku trzech dużych psów – łącznie nawet 60 m². Kojce musiałyby mieć wysokość co najmniej 1,7 m, niezależnie od wielkości zwierzęcia, a dodatkowo spełniać szereg szczegółowych norm technicznych. W praktyce oznaczało to konieczność ważenia psów, by ustalić „właściwy” rozmiar kojca.

Te przepisy uderzały przede wszystkim w mieszkańców wsi, gdzie psy często pełnią funkcje stróżujące i żyją na posesjach. Jednocześnie projektodawcy nie dostrzegali absurdów w miastach – los dużego doga niemieckiego trzymanego w kawalerce czy husky zamykanego na dwumetrowym balkonie przez kilkanaście godzin dziennie nie budził ich zastrzeżeń.

Prawo, które szkodziłoby zwierzętom

Nowe wymogi oznaczałyby ogromne koszty, których wielu właścicieli nie byłoby w stanie ponieść. To z kolei rodziło realne zagrożenia: porzucanie psów, zahamowanie adopcji ze schronisk oraz odbieranie zwierząt wyłącznie z powodu niespełnienia formalnych norm, np. gdy kojec miałby 15 m² zamiast wymaganych 20. Paradoks polegał na tym, że odebrane psy trafiałyby do schronisk, gdzie często przebywają na znacznie mniejszej przestrzeni.

To właśnie dlatego prezydent zdecydował się na weto – nie przeciwko ochronie zwierząt, lecz przeciwko złemu, nieżyciowemu prawu, które w praktyce mogłoby pogorszyć ich los.

Prezydencki projekt: realna zmiana zamiast fikcji

Równocześnie z wetem prezydent Karol Nawrocki przedstawił własny projekt ustawy, który już trafił do Sejmu. Jego założenia są diametralnie inne. Projekt wprowadza całkowity zakaz trzymania psów na uwięzi, co oznacza realne „zdjęcie łańcuchów”. W przypadku psów przebywających w kojcach, nieogrzewanych pomieszczeniach lub na otwartej przestrzeni nakłada obowiązek zapewnienia im schronienia dostosowanego do ich rozmiarów i warunków atmosferycznych – bez absurdalnych norm metrażowych.

Dodatkowo właściciele psów dotychczas trzymanych na uwięzi mają obowiązek zastosować środki zapobiegające niekontrolowanemu wydostaniu się zwierzęcia poza teren posesji. To rozwiązania proste, realne i możliwe do wdrożenia bez przerzucania nierealnych kosztów na ludzi.

Doda przypomina o faktach

W neoTVP w likwidacji Doda jasno wskazała, że rozmowa o ochronie zwierząt nie może polegać na politycznych monologach. Przypomniała, że prezydent nie tylko zawetował złe prawo, ale zaproponował własne rozwiązania. Jak pokazała wymiana zdań z Aleksandrą Pawlicką, to właśnie ten fakt bywa najczęściej pomijany.

Dziś prezydencki projekt leży w sejmowej „zamrażarce” u marszałka Włodzimierza Czarzastego, który chętnie kreuje się na obrońcę praw zwierząt. Tymczasem na realne zmiany – dobre zarówno dla zwierząt, jak i dla ludzi – wciąż czekają ci, którym rzeczywiście zależy na rozwiązaniu problemu, a nie na politycznym sporze.

źr. wPolsce24 za X

Polska

Trzęsienie ziemi w Polsce 2050! Europoseł odchodzi i mówi wprost: „To już koniec tego projektu”

opublikowano:
Michał Kobosko na korytarzu sejmowym.
Michał Kobosko odchodzi z Polski 2050. (fot. Fratria)
Europoseł Michał Kobosko poinformował o opuszczeniu ugrupowania Polska 2050. To kolejny głośny rozdział w trwającym od miesięcy kryzysie wewnętrznym partii, która jeszcze niedawno uchodziła za jeden z najciekawszych projektów na polskiej scenie politycznej.
Polska

ROZMOWA WIKŁY. Maciej Wąsik bezlitośnie punktuje koalicję 13 grudnia: Niemiecki nadzorca w Sejmie i skandaliczne słowa posłanki Lewicy

opublikowano:
Maciej Wąsik w rozmowie z Marcinem Wikłą na antenie telewizji wPolsce24
Maciej Wąsik w rozmowie z Marcinem Wikłą (fot. wPolsce24)
- Służby mogłyby zweryfikować jego ankietę bezpieczeństwa, gdyby taką złożył – mówi Maciej Wąsik o Włodzimierzu Czarzastym. Europoseł PiS w mocnych słowach odniósł się do braku weryfikacji marszałka Sejmu, "przemysłu pogardy" wymierzonego w rodzinę Nawrockich oraz skandalicznych porównań, jakie padają z ust polityków obozu rządzącego w Brukseli.
Polska

Polacy nie chcą SAFE. To kompromitacja Tuska. Macierewicz: Tusk jest "człowiekiem niemieckim"

opublikowano:
Antoni Macierewicz i Donald Tusk w tle sprawa SAFE i niemiecka flaga
Antoni Macierewicz i Donald Tusk pod niemiecką flagą (fot. wPolsce24, PAP/EPA/RONALD WITTEK)
Rząd Donalda Tuska próbuje przeforsować program SAFE, przedstawiając go jako korzystną pożyczkę na zbrojenia. Jednak Antoni Macierewicz, były szef MON, w mocnych słowach obnaża kulisy tego projektu. W rozmowie na antenie telewizji wPolsce24 polityk ostrzega: to nie pomoc, to mechanizm uzależnienia Polski od Berlina i droga do likwidacji naszej suwerenności obronnej.
Polska

Świadek Giertycha kłamał w sprawie Funduszu Sprawiedliwości? „Modlę się za niego i życzę mu jak najlepiej”

opublikowano:
dubejko giertych
Urszula Dubejko wskazała na sprzeczności w zeznaniach współpracującego z Romanem Giertychem "małego świadka koronnego" Tomasza Mraza (Fot. wPolsce24)
Czy zeznania Urszuli Dubejko, byłej urzędniczki z Ministerstwa Sprawiedliwości, podważą akt oskarżenia w sprawie Funduszu Sprawiedliwości? Według obrońców przedstawione przez kobietę wyjaśnienia podważają narrację głównego świadka prokuratury.
Polska

Pamiętacie posła od „cóż szkodzi obiecać”? Nie uwierzycie, co teraz powiedział o Tusku

opublikowano:
witek tusk
Poseł KO Przemysław Witek powiedział szczerze, z kim kojarzy mu się Donald Tusk (Fot. wPolsce24)
Wielki powrót posła Przemysława Witka, który przeszedł do historii wypowiadając słynne hasło „Cóż szkodzi obiecać”. Teraz został zapytany, z kim mu się kojarzy Donald Tusk. Było mocno!
Polska

Koniec 800 plus i innych programów społecznych? Są dane o zadłużeniu państwa, kwoty szokują

opublikowano:
deficyt tuska
Mimo początku roku, rząd Tuska jest już na minusie (Fot. wPolsce24)
Jeszcze niedawno budżet na początku roku miał nadwyżki. Teraz od samego początku Polska jest na minusie. I to wielkim!