Czy to Donald Tusk pcha Polskę do polexitu? Szokujące wnioski znanych dziennikarek

Dyskusję o polexicie zapoczątkował premier Donald Tusk, który zamieścił na platformie X głośny wpis.
„Polexit to dzisiaj realne zagrożenie! Pragną go obie konfederacje i większość PiS. Nawrocki jest ich patronem. Rozwalić Unię chcą: Rosja, amerykańska MAGA i prawica europejska z Orbanem na czele. Dla Polski byłaby to katastrofa. Zrobię wszystko, żeby ich powstrzymać.”
Dzień wcześniej pisząc o unijnym programie pożyczkowym SAFE, szef rządu stwierdził, że najbliższe wybory zadecydują, czy Polska zostanie w Unii Europejskiej.
Te słowa w podcaście "Niedyskretnie o politykach" komentowały znane dziennikarki polityczne Joanna Miziołek i Eliza Olczyk.
Śladami Camerona
- Publicyści już jakieś pół roku temu mówili, że kampania 2027 będzie pod hasłem polexitu i będzie go używać Konfederacja, natomiast teraz stała się straszakiem KO – zwróciła uwagę Miziołek, która ostrzegała, że może to przynieść skutki, o jakich miłośnicy Unii Europejskiej nawet nie śmią myśleć.
- Agaton Koziński, z którym rozmawiałam, powiedział, że Donald Tusk robi to, co robił Cameron [...] - wyjaśniała dziennikarka, przypominając działania byłego brytyjskiego premiera, który w 2015 roku zapowiedział referendum w sprawie obecności Wielkiej Brytanii w UE. Odbyło się ono w 2016 r.
- Ludzie byli tak wkurzeni, że stwierdzili, że zagłosują za wyjściem. [...] Agaton twierdzi, że Donald Tusk robi dokładnie to samo i może doprowadzić do tego, że ludzie będą bardziej w kierunku antyeuropejskim - mówiła Joanna Miziołek.
Czy Tusk rozpisze referendum?
Eliza Olczyk stwierdziła z kolei, że choć od dawna starszy się u nas polexitem, to nastroje społeczne pozostają jednak prounijne. Jej zdaniem to Donald Tusk musiałby zapoczątkować ewentualny proces wychodzenia z UE, między innymi poprzez zarządzenie referendum. - To on sam musiałby doprowadzić do tego referendum i do tego nieszczęścia w postaci polexitu, a nie zrobi tego PiS, który już teraz się na twardo ustawia jako zwolennik UE - przekonywała Olczyk.
Dziennikarka przyznała, że PiS może wywoływać u wyborców pewną konsternację: Przemysław Czarnek otwarcie mówi "nie chcemy SAFE, nie chcemy programu ETS, żądamy wypowiedzenia paktu migracyjnego", a to – jej zdaniem - budzi niepokój i pytanie, czy warto być w Unii. Z drugiej strony jest europoseł Patryk Jaki, który dziś nie chce polexitu, mimo że dawniej pokazywał, ile nasz kraj stracił na dołączeniu do UE.
źr. wPolsce24 za "Super Express"











