Polska

ROZMOWA WIKŁY. "Zastraszanie, chaos i długi rosnące szybciej niż za Gierka!" Michał Dworczyk bezlitośnie obnaża patologie rządu

opublikowano:
Rządy Donalda Tuska to nie tylko ostentacyjne łamanie Konstytucji i wprowadzanie chaosu, ale też gigantyczne zadłużenie oraz paraliż państwa wywołany strachem urzędników. W mocnym wywiadzie dla telewizji wPolsce24 europoseł PiS Michał Dworczyk nie zostawił suchej nitki na obecnej władzy. "Trzeba zrobić wszystko, żeby ten fatalny rząd i ludzie, którzy niszczą polskie państwo, de facto, jak najszybciej odeszli w niebyt" – apeluje polityk.

Prawo "tak, jak my je rozumiemy", czyli jawne bezprawie

Działania rządu Donalda Tuska od miesięcy budzą ogromne zaniepokojenie. Najnowszym pomysłem jest tzw. "plan Żurka", który zakłada m.in. zaprzysięganie sędziów przed marszałkiem Sejmu z pominięciem głowy państwa, a dotychczasowy porządek prawny nazywa jedynie "tradycją".

Michał Dworczyk w rozmowie z redaktorem Marcinem Wikło wprost nazywa te działania próbą tworzenia "alternatywnej rzeczywistości".

Jak zauważa europoseł, słynna już doktryna "stosowania prawa tak jak my je rozumiemy" stała się dla obecnej ekipy codziennym sposobem na rozwiązywanie problemów za pomocą siły. Prowadzi to do potężnego chaosu, w którym zwykły obywatel, idący do sądu nie ma żadnej gwarancji, że jego sprawa nie zostanie zakwestionowana przez innego sędziego.

Polityk PiS przypomina jednak, że te bezprawne działania nie wywołują trwałych skutków prawnych, a osoby łamiące dziś prawo będą musiały w przyszłości liczyć się z surowymi konsekwencjami. Ostatnim strażnikiem Konstytucji w tym mrocznym czasie pozostaje niezłomny wobec ataków prezydent Karol Nawrocki.

Państwo sparaliżowane strachem. Cierpią zwykli obywatele

Niestety, efekty polityki zastraszania, którą od dłuższego czasu stosuje Platforma Obywatelska, uderzają w zwykłych Polaków. Dworczyk wskazuje, że państwo w wielu miejscach zostało sparaliżowane. Urzędnicy, słysząc nieustanne groźby więzienia i widząc nagonkę na poprzednią władzę, po prostu boją się podejmować jakiekolwiek decyzje.

Skandalicznym przykładem tego zjawiska jest sytuacja na zalanym Dolnym Śląsku. Miesiące po powodzi mieszkańcy Kłodzka wciąż skarżyli się na brak wypłat świadczeń popowodziowych. Powód? Przepisy nie są w 100% jasne, a przerażeni urzędnicy wolą wstrzymać pomoc dla poszkodowanych, w obawie przed bezwzględnymi kontrolami NIK-u czy prokuratury, której jedynym celem – jak oceniają sami urzędnicy – jest "dojechanie" ich.

Kuriozalne śledztwa i polityczne polowanie

Obecna "upolityczniona przez Donalda Tuska" prokuratura działa na polityczne zamówienie, ścigając opozycję. Sam Dworczyk jest wzywany na przesłuchania w ramach 25 różnych śledztw. Jak sam przyznaje, niektóre zarzuty ocierają się o absurd. Polityk miał być pytany m.in. o "podżeganie do nienawiści na tle rasowym i religijnym" w związku z Marszem Niepodległości, mimo że – jak bezradnie tłumaczył prokuratorowi – jego własny dziadek posiadał tytuł Sprawiedliwego wśród Narodów Świata.

Kolejnym kuriozum było przesłuchanie w sprawie budowy szpitala tymczasowego na Stadionie Narodowym w szczycie pandemii COVID-19. Prokuratura rozważała zarzut przekroczenia uprawnień w sytuacji, gdy szpitale pękały w szwach, a pacjenci umierali w karetkach na podjazdach. Jak zauważa Dworczyk, gdy zapytał śledczego, z czym wiązałoby się niepodjęcie decyzji o budowie szpitala (który uratował życie tysiącom ludzi), "pan prokurator spojrzał w sufit, wrócił do notowania".

Gospodarcza katastrofa i buta "uśmiechniętej koalicji"

Tymczasem gospodarka pod rządami "koalicji 13 grudnia" pikuje. Deficyt tylko za styczeń i luty wyniósł porażające 48,5 miliarda złotych. Dworczyk gorzko zauważa, że według ekspertów, obecna ekipa zadłuża Polskę w tempie szybszym niż w czasach Edwarda Gierka.

Przyczyną tego stanu jest przymykanie oka na szarą strefę, rozszczelnienie systemu podatkowego i rażąca nieudolność rządu, który nie potrafi poradzić sobie z budżetem tak dobrze, jak robiła to Zjednoczona Prawica w czasach pandemii i wojny. Rządzący próbują to przykryć typową dla siebie arogancją i chamstwem.

Bogaci posłowie PO, jak Artur Łącki, kpią z Polaków martwiących się cenami benzyny, a Włodzimierz Czarzasty (nazywający sam siebie "starym komuchem") odpychająco i z butą zbywa pytania niewygodnych mediów. Jednocześnie Donald Tusk bez skrupułów wrzuca swoich koalicjantów "pod nadjeżdżający autobus" – tym razem padło na Władysława Kosiniaka-Kamysza i Andrzeja Domańskiego, którzy zostali wydelegowani do bezprawnego podpisania umowy na unijną pożyczkę SAFE z ominięciem drogi ustawowej.

Cyniczne kłamstwo o "polexicie" i mobilizacja przed 2027

Z braku realnych sukcesów, lider PO sięga po stare i sprawdzone metody dzielenia Polaków. Tusk z premedytacją i cynizmem buduje fałszywą oś sporu wokół rzekomego "polexitu". Chce wmówić obywatelom, że tylko Platforma gwarantuje obecność w UE, a każdy jej przeciwnik to "ruska onuca".

Recepta na ten mroczny czas jest jedna. Michał Dworczyk apeluje do wszystkich sił prawicowych i patriotycznych o absolutne zjednoczenie. Bez względu na to, kto ostatecznie będzie polityczną twarzą na nadchodzące wybory, obóz Zjednoczonej Prawicy musi wspólnie walczyć o przetrwanie państwa i przygotować się do odzyskania władzy w 2027 roku. "Innego wyjścia nie ma" – podsumowuje europoseł.

Cała rozmowa w materiale wideo

źr wPolsce24

Polska

Katastrofa systemu ostrzegania! Rosyjska rakieta spadła na Polskę, a rząd zawiódł! Brak alertów, trzy godziny milczenia!

opublikowano:
Tablice Kancelarii Prezesa Rady Ministrów i Rządowego Centrum Bezpieczeństwa w budynku administracji państwowej
RCB milczało po naruszeniu polskiej przestrzeni powietrznej. Pytania o system ostrzegania obywateli (fot. wPolsce24)
W nocy z 29 na 30 lipca rosyjska rakieta Ch-101 naruszyła polską przestrzeń powietrzną i spadła pod Lublinem, wybijając 10-metrowy krater. Mieszkańcy obudzeni wyjącymi syrenami – i tyle. Przez ponad trzy godziny państwo milczało! Żadnego alertu RCB, żadnego komunikatu, żadnej informacji, co robić. Premier Donald Tusk proponuje... "uspokajające SMS-y" po fakcie. To nie jest państwo – to farsa, która może kosztować życie!
Polska

Upały, gwałtowne burze, porywisty wiatr - tak będzie wyglądał początek sierpnia w Polsce.

opublikowano:
nature-night-atmosphere-weather-darkness-blue-681266-pxhere.com
Zdjęcie ilustracyjne (Fot.PxHere)
Najbliższy weekend przyniesie ogromne zawirowania w pogodzie. Oprócz silnych upałów możemy spodziewać się także gwałtownych burz z opadami deszczu.
Polska

Gdzie jest Tusk? Premier znowu zlekceważył powstańców. Jego nieobecność na rocznicowych uroczystościach, to już standard

opublikowano:
Donald Tusk nie przybył na uroczystości powstańcze
Donald Tusk nie przybył na uroczystości powstańcze (fot. PAP/Radek Pietruszka)
Kolejna ważna rocznica patriotyczna i kolejny raz zabrakło na niej szefa rządu. Podczas tegorocznych obchodów wybuchu Powstania Warszawskiego premier Donald Tusk ponownie nie pojawił się osobiście na kluczowych uroczystościach upamiętniających bohaterów z 1944 roku. Czy brak obecności szefa rządu na patriotycznych wydarzeniach stał się nową normą?
Polska

„To sprawa naszego honoru”. Jarosław Kaczyński o nieuregulowanych rachunkach z Niemcami

opublikowano:
Jarosław Kaczyński podczas wystąpienia na Placu Męczenników Warszawskiej Woli
Jarosław Kaczyński oddał hołd powstańcom. (fot. PAP/Przemysław Piątkowski)
Podczas uroczystości na placu Męczenników Warszawskiej Woli, prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński oddał hołd powstańcom. W poruszającym przemówieniu podkreślił, że pamięć o Powstaniu Warszawskim to nie tylko historia, ale przede wszystkim fundament walki o polską suwerenność i należne nam zadośćuczynienie.
Polska

Cała Polska usłyszała ten dźwięk. Tak uczczono 82. rocznicę Powstania Warszawskiego

opublikowano:
Godzina "W" w Warszawie
Polacy oddali hołd powstańcom. (fot. PAP/Leszek Szymański)
Punktualnie o godzinie 17:00 w całej Polsce rozległ się dźwięk syren alarmowych, obwieszczając symboliczną godzinę „W”. W stolicy, w geście najwyższego szacunku dla bohaterów z 1944 roku, na minutę całkowicie zamarł ruch – zatrzymały się autobusy, tramwaje, metro oraz samochody.