Polska

Czy paliwo teraz stanieje? Co wojna w Wenezueli oznacza dla Polski

opublikowano:
wenezuela paliwo
Wenezuela jest producentem ropy naftowej. Czy sytuacja w tym kraju może przełożyć się na ceny surowca? (Fot. PAP/EPA, Fratria)
Nocne eksplozje w Caracas, pojmanie Nicolása Maduro i natychmiastowa reakcja rynków. Czy wojna w Wenezueli, mocnym regionalnie producencie ropy naftowej, może zmienić na plus albo na minus ceny paliw w Polsce? A może to tylko krótkotrwały szum informacyjny?

Stany Zjednoczone poinformowały o pojmaniu Nicolása Maduro i jednocześnie zapowiedziały brak dalszych działań militarnych. Inwestorzy zareagowali nerwowo, ale – jak podkreślają eksperci – to nie musi oznaczać trwałych zmian na stacjach paliw. Kluczowe pytanie brzmi: czy konflikt w Wenezueli może realnie wpłynąć na ceny paliw w Polsce?

Wenezuela poza głównym nurtem rynku ropy

Zdaniem Dawida Czopka, eksperta rynku paliw, obecna pozycja Wenezueli w globalnym systemie dostaw ropy jest ograniczona do minimum.

To jest mniej niż 1 miliona baryłek dziennie, czyli to jest mniej niż 1 proc. światowego wydobycia i przy tych zdolnościach produkcyjnych, które dzisiaj opierają się przede wszystkim na krajach arabskich, krajach Zatoki Perskiej, to wydobycie jest bardzo łatwo zastępowalne – mówi w rozmowie z money.pl Dawid Czopek.

Jak zaznacza, nawet znacznie poważniejsze kryzysy geopolityczne nie prowadziły w ostatnich latach do trwałych szoków cenowych. Przykładem był konflikt wokół Iranu, który produkuje cztery razy więcej ropy, niż Wenezuela. Tam dodatkowo obawiano się rozlania napięcia na sąsiednie kraje - a tu mówimy już o ponad 30 proc. światowej produkcji.

Na tym tle znaczenie Wenezueli pozostaje marginalne.

Krótkoterminowa nerwowość, bez trwałych skutków

Rynki surowcowe zareagowały niemal natychmiast, ale, zdaniem Czopka, był to typowy, "algorytmiczny" ruch, który nie powinien się utrzymać.

Pierwsza reakcja, jak to zawsze w takich sytuacjach, kiedy wszystkie algorytmy handlujące na rynku surowców reagują, nie utrzyma się długo, bo – moim zdaniem – nie ma to dużego wpływu – podkreśla.

Dodatkowo rynek już wcześniej uwzględniał ograniczenia dotyczące Wenezueli.

Tam już od jakiegoś czasu prowadzona była blokada, jeżeli chodzi o możliwości eksportu tej ropy – zaznacza ekspert.

Z perspektywy polskiego kierowcy oznacza to jedno: brak podstaw do gwałtownych podwyżek cen paliw tylko z powodu wydarzeń w Caracas.

Długofalowo: potencjalny scenariusz spadków

Paradoksalnie, w dłuższym horyzoncie czasowym sytuacja w Wenezueli mogłaby zadziałać w stronę niższych cen ropy. Ale tylko pod jednym warunkiem.

- Jeżeli Wenezuela wróciłaby do swojej produkcji, kiedyś to było nawet blisko 4 miliony baryłek. Gdyby rzeczywiście wróciła na rynek ropy, to z kolei może spowodować obniżkę cen ropy naftowej i to taką znaczącą – mówi Czopek.

Ekspert przypomina, że Wenezuela posiada największe potwierdzone zasoby ropy na świecie, ale ich potencjał został zaprzepaszczony dekadami decyzji politycznych.

- W latach 70., zanim doszło do nacjonalizacji przemysłu naftowego i odebrania zachodnim koncernom aktywów wydobywczych, wydobywali wtedy między 3 a 4 miliony baryłek dziennie. Gdyby rzeczywiście wrócili na rynek w sposób normalny i oficjalny, i mogli produkować, to miałoby znaczenie – powiedział ekspert w rozmowie z money.pl ekspert rynku paliw Dawid Czopek.

Co to oznacza dla Polski?

W krótkim terminie – brak przełożenia na ceny na stacjach. W długim – potencjalnie więcej ropy na rynku globalnym, a więc presja na spadek cen, ale tylko jeśli Wenezuela rzeczywiście wróci do gry jako znaczący producent. To jednak proces liczony w latach, nie tygodniach.

Na dziś wojna w Wenezueli pozostaje jednak przede wszystkim wydarzeniem politycznym – nie paliwowym.

źr. wPolsce24 za money.pl

 

Polska

ROZMOWA WIKŁY. Marszałek Zgorzelski wije się i zaklina rzeczywistość

opublikowano:
Wicemarszałek Sejmu Piotr Zgorzelski w rozmowie z Marcinem Wikłą na antenie telewizji wPolsce24
Wicemarszałek Sejmu Piotr Zgorzelski (wPolsce24)
W rozmowie z Marcinem Wikłą na antenie telewizji wPolsce24 wicemarszałek Sejmu Piotr Zgorzelski z PSL udzielił widzom wspaniałej lekcji, jak unikać konfrontacji z niewygodnymi faktami.
Polska

Senator Bierecki demaskuje działania władzy: "wschodni ślad" atakuje wPolsce24 i Republikę, ale jakoś omija TVP Info

opublikowano:
Senator Grzegorz Bierecki
Senator Grzegorz Bierecki zadał kilka niewygodnych pytań rządzącej większości w Senacie. Mocne słowa w obronie niezależnych, opozycyjnych mediów otrzeźwią akolitów Tuska? (Fot. Fratria/Piotr Manasterski)
W Senacie padły mocne słowa, których nie da się zignorować. Senator Grzegorz Bierecki jasno pokazał, że policyjne wejścia do mieszkania Tomasza Sakiewicza i redakcji wPolsce24 nie są przypadkowymi incydentami. To element szerszego zjawiska – systematycznego zastraszania niezależnych i opozycyjnych mediów.
Polska

Izraelski minister z zakazem wjazdu do Polski! Tego nie można już było puścić płazem

opublikowano:
Strefa Gazy to dziś jedno wielkie rumowisko, a jej mieszkańcy dramatycznie potrzebują pomocy
Strefa Gazy to dziś jedno wielkie rumowisko, a jej mieszkańcy dramatycznie potrzebują pomocy (Fot. PAP/EPA/HAITHAM IMAD)
Izraelski minister Itamar Ben Gwir otrzymał zakaz wjazdu do Polski. Decyzja ta ma związek z jego ostatnim, szeroko krytykowanym zachowaniem wobec zatrzymanych aktywistów Globalnej Flotylli Sumud.
Polska

Co powiedział niemiecki minister o Polakach? Senator Bierecki wyjaśnia politykę rządu Tuska

opublikowano:
Zrzut ekranu (408)
Podczas programu „Na linii ognia” w telewizji wPolsce24 senator Grzegorz Bierecki odniósł się do najważniejszych, bieżących wydarzeń politycznych w kraju, wskazując na – jego zdaniem – narastające napięcia wokół wolności słowa i działań państwa wobec mediów. W kontekście dyskusji w Senacie mówił o kontrowersjach związanych z interwencjami służb w redakcjach, podkreślając wagę pluralizmu i niezależności dziennikarskiej.
Polska

ROZMOWA WIKŁY: Każdy żołnierz amerykański w Polsce zwiększa nasze bezpieczeństwo - Poseł Płażyński o sukcesie prezydenta Nawrockiego

opublikowano:
Kacper Płażyński w studio wPolsce24 w programie „Rozmowa Wikły”, komentuje wysłanie 5000 amerykańskich żołnierzy do Polski w związku z Karolem Nawrockim
Kacper Płażyński (fot. wPolsce24)
- To sukces dyplomacji prezydenta Karola Nawrockiego - tak jednoznacznie Kacper Płażyński, poseł PiS ocenia informacje o zwiększeniu kontyngentu amerykańskich żołnierzy w Polsce. W rozmowie z Marcinem Wikłą mówi tez o referendum w spawie odwołania prezydenta Krakowa i planowanej inwestycji - Porcie Haller.
Polska

„Poważni politycy budują i pielęgnują sojusze”. Rzecznik prezydenta przypomniał podejście Tuska do żołnierzy USA

opublikowano:
2372919_5
Bezpieczeństwo Polski wchodzi na nowy poziom. Prezydent USA Donald Trump ogłosił w mediach społecznościowych decyzję, która fundamentalnie zmienia sytuację obronną wschodniej flanki NATO. Dzięki bliskim relacjom między Warszawą a Waszyngtonem, amerykańska obecność wojskowa nad Wisłą zostanie radykalnie wzmocniona, a według rzecznika prezydenta Karola Nawrockiego jest to dowodem na poważne traktowanie Polski przez USA.