W Petersburgu zaczyna się "rosyjskie Davos". Ukraińskie drony wpadły z wizytą

Petersburg to drugie największe miasto w Rosji, do czasu przejęcia władzy przez sowietów, było jej stolicą. Dziś uznawane jest za ważne centrum ekonomiczne i kulturalne, mimo wojny wciąż przyciąga co roku miliony turystów.
Masowy atak na Rosję
Dziś w tym mieście rozpoczyna się Międzynarodowe Forum Ekonomiczne, nazywane czasami „rosyjskim Davos”. Potrwa do 6 czerwca. Ma w nim wziąć udział 20 tys. uczestników ze stu państw. W środę rano przywitały ich kłęby czarnego dymu – w nocy Ukraina dokonała masowego ataku dronowego, a to miasto, oddalone od niej o ok. 1100 kilometrów, było na liście celów.
Rosyjskie ministerstwo obrony poinformowało, że Ukraińcy uderzyli w nocy w wiele celów, zarówno blisko linii frontu, jak i w głębi Rosji, w tym w Moskwie. Pochwaliło się, że obrona przeciwlotnicza dała radę zestrzelić 350 dronów.
Uderzyli w terminal naftowy
Nie udało im się jednak zestrzelić wszystkich. Prezydent Wołodymyr Zełenski poinformował, że drony uderzyły w znajdujący się w tym mieście terminal naftowy, jeden z największych takich kompleksów w północno-zachodniej Rosji.
Ukraińcy od jakiegoś czasu prowadzą kampanię ataków na cele związane z rosyjskim przemysłem petrochemicznym, by pozbawić Putina źródła finansowania wojny. Nazywają ją żartobliwie „sankcjami dalekiego zasięgu”. W poniedziałek Zełenski poinformował, że od stycznia do maja uderzyli w 15 rosyjskich rafinerii, ograniczając zdolność rafinacji ropy o ok. 40%. Zmusiło to Rosję do tak bezprecedensowych decyzji, jak zawieszenie eksportu paliwa lotniczego.
Sankcje dalekiego zasięgu
Oprócz tego terminala, Ukraińcy uderzyli także w cele w ważnej bazie morskiej Floty Bałtyckiej w Kronsztadzie. Na nagraniu, które trafiło do mediów społecznościowych widać, jak jeden z dronów uderzył w korwetę Bojkij. Drony zaatakowały też m.in. Smoleńsk i fabrykę uzbrojenia w regionie tambowskim.
Ukraiński plan sankcji dalekiego zasięgu jest wprowadzany tak, jak jest to potrzebne, by zbliżyć pokój" – skomentował Zełenski.
Dzień wcześniej Rosja dokonała masowego ataku dronowo-rakietowego na ukraińskie miasta. Zginęły w nim aż 23 osoby – siedem w Kijowie i szesnaście w Dnipro. Atak na Rosję, zdaniem większości komentatorów, to nie tylko zemsta, ale także demonstracja tego, jak bardzo wzrosły zdolności Ukrainy do atakowania celów w głębi Rosji. Być może na fakt, że na liście celów znalazł się Petersburg, miało pewien wpływ to, że urodził się w nim Putin – Rosjanie regularnie atakują Krzywy Róg, rodzinne miasto Zełenskiego.
źr. wPolsce24 za CNN, Anatolu Agency











