Co się dzieje z premierem? Dziwne zachowanie na sztabie. „Dla, dla, dla…”
Rząd Donalda Tuska nie radzi sobie z atakiem zimy na przełomie grudnia i stycznia – twierdzi opozycja. Zdaniem krytyków władzy zbyt opieszale reaguje ona na kolejne zagrożenia i nie przygotowała się do śnieżyc – mimo, że prognozy pogody były jednoznaczne. Efekt? Odcięte od świata wsie, gigantyczne korki na krajowej „siódemce” czy dantejskie sceny na peronach kolejowych.
W sobotę Tusk był w Elblągu, gdzie uczestniczył w kolejnym sztabie kryzysowym związanym z pogodą. Według opozycji nic z tych spotkań nie wynika i mają one charakter czysto propagandowy. Chodzi o stworzenie wrażenia, że władza jednak coś robi i stara się zapobiegać kolejnym kłopotom.
Relacjonujący wydarzenie reporter telewizji wPolsce24 Rafał Jarząbek zwrócił uwagę na słabą formę Tuska. Premier miał w pewnym momencie problem, by sformułować składne zdanie. Zacinał się, błądził gdzieś myślami. Nie wyglądało to dobrze.
- Chciałbym, żebyśmy podzielili się informacjami, które mogą być przydatne dla, dla, dla mieszkańców, tak? – mówił Tusk. - Takie informacje użytkowe, też przypominam o, eee, o tych wszystkich, o obowiązku… no takiego działania bieżącego jeśli chodzi na przykład o dachy – dodawał.
O co chodziło? Co z tego ma wynikać? Nie do końca wiadomo.
Koniecznie zobaczcie Państwo materiał Rafała Jarząbka, w którym także najświeższe informacje o sytuacji w zagrożonych regionach i prognozy pogody.
źr. wPolsce24











