Ceny złota biją kolejne rekordy po decyzjach prezydenta Trumpa. I kto teraz jest debeściak?

Kruszec w sztabach jest jednym z nielicznych towarów, których nie obejmują ogłoszone w środę przez Trumpa "cła wzajemne" – wynika z informacji przekazanych przez Biały Dom.
Złoto, uznawane za bezpieczną lokatę kapitału, tradycyjnie zyskuje na wartości w okresach niepewności co do kondycji światowej gospodarki. Od początku roku cena złota wzrosła już o blisko 20 proc., co przypisuje się obawom o wojny handlowe wszczynane przez prezydenta USA.
Trump podpisał w środę rozporządzenie o "cłach wzajemnych" na towary sprowadzane do USA. Stawki różnią się w zależności od kraju. Dla towarów z państw UE wynoszą 20 proc., dla Chin - 34 proc., dla Japonii – 24 proc., natomiast Wielka Brytania i Australia zostały objęte minimalną, 10-procentową stawką.
Nowe cła nie będą dotyczyć Kanady i Meksyku, na które daniny amerykańska administracja nałożyła już wcześniej. Wyłączone z tych taryf mają być stal, aluminium, samochody i części samochodowe, będące również przedmiotem osobnych 25-procentowych ceł, miedź, leki, półprzewodniki i drewno (te mają zostać dodatkowo oclone w przyszłości), a także nośniki energii i minerały niedostępne w USA.
źr. wPolsce24 za Bloomberg/PAP