Były poseł trafił do aresztu. Miał molestować 9-latkę

Jan B. wstąpił do Samoobrony w 2005 r. W tym samym roku został wybrany posłem. We wrześniu 2006 został wykluczony z partii i klubu. Zdecydował, że nie będzie kandydował w przedterminowych wyborach w 2007. Po krótkiej karierze politycznej wrócił do działalności biznesowej.
Już wcześniej oskarżono go o molestowanie
Na zakończenie jego kariery politycznej miało wpływ to, że Super Express ujawnił powody, dla których został zwolniony w 1986 r. z pracy w jednej z szczecińskich podstawówek, w której był nauczycielem techniki. W decyzji o rozwiązaniu umowy napisano, że nakłaniał 12-letnią uczennicę do czynów lubieżnych.
Sprawa nie trafiła wtedy do prokuratury. W 2022 roku zarejestrował wraz z żoną Fundację Humanum Novum – Nauczanie z Przyszłością. Ta fundacja jest organem prowadzącym Izabelińską Szkołę Montessori – niepubliczną jednostkę wypełniającą program szkoły podstawowej.
Miał ją całować i dotykać
Teraz Onet ujawnił, że Jan B. od niemal miesiąca przebywa w areszcie tymczasowym. Powodem jest śledztwo dotyczące molestowania 9-letniej dziewczynki. Miało do niego dojść 6 lipca, w pierwszym dniu półkolonii organizowanych przez jego szkołę. Zawiadomienie złożył jeden z rodziców dziewczynki.
Rodzice 9-latki powiedzieli Onetowi, że Jan B. miał ją zaprosić do swojego gabinetu, a następnie całować ją w usta i dotykać w miejscach intymnych. Matka dziewczynki powiedziała, że opowiedziała jej o tym tego samego dnia, a rodzice od razu zgłosili to na policję.
Dziewczynka została przesłuchana, a biegły psycholog uznał jej relację za wiarygodną.
Podkreślić należy, że relacje pokrzywdzonej są, biorąc pod uwagę wiek świadka, dość konsekwentne i jednoznaczne – napisała sędzia Justyna Cichońska w uzasadnieniu aresztu. Oprócz opinii psychologa, sąd, zgadzając się na areszt, wziął pod uwagę ryzyko matactwa i grożącą mu wysoką karę.
Grozi mu 15 lat więzienia
Onet dowiedział się, że zachowanie, o które jest oskarżany były polityk, może wypełniać znamiona art. 200 par. 1 kodeksu karnego. Zabrania on obcowania płciowego z małoletnim poniżej 15 lat, dopuszczania się wobec niego innej czynności seksualnej lub doprowadzenie go do poddania się lub wykonywania takich czynności. Grozi za to od 2 do 15 lat więzienia.
Przewodnicząca Państwowej Komisji ds. Przeciwdziałania Wykorzystaniu Nieletnich Poniżej Lat 15 Joanna Napierała zapowiedziała już wystąpienie o akta tej sprawy. Obiecała, że będzie ją monitorować. Ministerstwo Edukacji Narodowej i warszawskie Kuratorium Oświaty zapowiedziały już kontrolę w placówce, także pod kątem przepisów o ochronie małoletnich.
źr. wPolsce24 za WP.pl











