„Grzeczny to już byłem” – grozi Tusk. Szykuje rozwiązanie siłowe?
W czwartek premier wystąpił na wiecu Moniki Piątkowskiej, kandydatki KO na urząd prezydenta Krakowa. Później opublikował na X post, w którym napisał: "Grzeczny już byłem. Nie będę grać w szachy, kiedy ktoś podchodzi do mnie z bejsbolem – mieszkańcom Krakowa bardzo się ta deklaracja spodobała".
Na wiecu Piątkowskiej Tusk odpowiadał na pytania zgromadzonych. Przy jednym z nich nawiązał do walki stronnictw o Trybunał Konstytucyjny. – Grzeczny to już byłem – zagroził politycznym oponentom.
– Przeciwnicy polityczni, oponenci są raczej zwolennikami przemocy, łamania reguł. Nie muszę wam o tym mówić. Na przykład debata i kłótnia o Trybunał Konstytucyjny – mówił premier, precyzując, do czego zmierza.
Zauważył, że nigdy tak otwarcie tego nie powiedział, ale chce, "żeby cała Polska to usłyszała". – Jest szachownica. Umawiamy się na grę w szachy, ja tam siedzę, zastanawiam się, a z drugiej strony przychodzi facet z bejsbolem i mówi: ty grasz w szachy, ale ja jestem na ustawce. I trzyma bejsbola w ręku – opowiadał.
Czy zatem to zapowiedź siłowego rozwiązania sporu o Trybunał Konstytucyjny?
Władza nie kryje, że chce usunąć prezesa Trybunału i wprowadzić do niego osoby, które zostały wybrane przez większość sejmową, ale nie zostały sędziami TK, ponieważ nie złożyły ślubowania wobec prezydenta.
Więcej w materiale wideo nad tekstem
źr. wPolsce24
(fot. PAP/Łukasz Gągulski)









